„Mroczna toń” – A.J. Banner


Tytuł: Mroczna toń

Tytuł oryginalny: The Twilight Wife
Tłumaczenie: Marta Żbikowska
Autor: A.J. Banner
Wydawnictwo: HarperCollins
Data premiery: 12 kwietnia 2017
Ilość stron: 304
ISBN: 978-83-276-2943-2






Umysł Kyry jest jak mroczna toń, której nie sposób przejrzeć. Jej utracone wspomnienia, presja społeczeństwa i nadszarpane zaufanie powodują olbrzymią frustrację.

Kyra traci pamięć w wyniku urazu, którego doznaje podczas nurkowania. Dostaje amnezji zarówno wstecznej jak i następczej. Ze skrawek wspomnień próbuje sobie wszystko poukładać, a pomaga jej w tym mąż. Niestety dziewczyna nie pamięta 4 lat ze swojego życia, w tym własnego ślubu. Czy informacje jakie uzyskuje od niego są prawdziwe?
„Chociaż jednocześnie czuję, że moje wspomnienia przestaną do mnie wracać na krótko przed burzą, która zepchnie mnie z krawędzi prowadzącej prosto w otchłań.”
Thriller psychologiczny to wymagający gatunek. W treści należy dogłębnie przeanalizować psychikę określonego bohatera i wprowadzić klimat tajemniczości, narastającej paniki czy zdezorientowania. Mam wrażenie, że właśnie tego zabrakło autorce.

Mgłę niepewności tworzy poprzez umiejscowienie akcji na wyspie oddalonej od cywilizacji. Małe, zamknięte miasteczko, bez połączenia z internetem. Dodatkowo rozpoczyna się jesień, ocean szaleje, a aura tajemniczości się potęguje. Jednak tej tajemnicy zabrakło mi w akcji. Od początku miałam wrażenie, że książka ma pewne powiązania w fabule z filmem „Zanim zasnę”. I to sprawiło, że nie czułam tego dreszczyku emocji, nie czułam zaskoczenia. 

Dialogi wydają się być naturalne, staram się również zrozumieć Kyrę, próbuję postawić się w jej sytuacji, ale nie mogę zaprzeczyć myślom, że jest ona po prostu sztuczna, denerwująca. Rozumiem, że jest rozdarta, nieufna i sfrustrowana, ale wydaje mi się, że jej natarczywe, bezsensowne pytania mogłyby wytrącić z równowagi wiele osób. Szukała na siłę pęknięć w opowieściach.

Podobał mi się sposób wplatania w teraźniejszą akcję retrospekcji. Były to urywki, które pozostawiały wiele pytań, często naprowadzając, ale również były niekiedy fałszywe. Sny, to również motyw osobliwy, który nadawał klimatu powieści.

Ogólnie czyta się sprawnie. Wciągnęłam się w fabułę i szybko przez nią przeleciałam. Była to przyjemna odskocznia. Wiem jednak, że nie pozostanie na dłużej w mojej pamięci, bo w głowie jak echo odbijają mi się słowa – Ale to już było. Było w filmach, było w wielu książkach. Nic nowatorskiego nie zostało tu wprowadzone, ot zagadka powiązana z utratą pamięci. Brakowało mi wielkiego „bum”, zdumienia, jakieś szczególnej niespodzianki. Myślę, że uważny czytelnik już na początku domyśli się, jakie jest prawdziwe rozwiązanie.


A.J. Banner – to urodzona w Kalkucie amerykańska pisarka. Dorastała czytając Agathę Christie, Daphne du Maurier i innych mistrzów literatury miłosnej i kryminalnej. Lubiła podkradać thriller z biblioteki rodziców, co dało jej doskonałą podstawę dla swoich powieści pełnych psychologicznego suspensu. AJ mieszka w USA, w domu z widokiem na Pacific Northwest.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins!
Zobacz więcej >

„Czerwona Królowa” – Victoria Aveyard


Tytuł: Czerwona Królowa

Tytuł oryginalny: The Red Queen
Cykl: Czerwona Królowa (tom 1)
Tłumaczenie: Adriana Sokołowska-Ostapko
Autor: Victoria Aveyard
Wydawnictwo: Otwarte, Moondrive
Data premiery: 18 lutego 2015
Ilość stron: 488
ISBN: 978-83-7515-332-3







Krew, mutanci i mordercy. Świat, którego nie chcesz oglądać, a który przyciąga do siebie jak magnes. 

Powstaniemy. Czerwoni niczym świt.” – krzyczą Czerwoni niewolnicy. Jednak Srebrni mają przewagę, mają umiejętności, które z łatwością temperują ich uczucie zwycięstwa. Co się stanie, jeśli do idealnego życia królewskiej rodziny wkradnie się dziewuszka z błyskawicami? Czerwona, z mocami Srebrnych? Silniejsza niż jedni i drudzy?
„Wyciąga rękę i wsuwa ją między kraty. Gdy jego palce zaciskają się na gołej skórze mojego nadgarstka, czuję jedynie odrazę. Trzyma mnie mocno, jakbym była ostatnią deską ratunku. Coś w nim pękło i moim oczom ukazuje się zrozpaczone dziecko, żałosna, bezradna istota, która nie chce wypuścić z rąk swojej ulubionej zabawki.”
Powieść, która zrobiła rewolucję w moim umyśle. Rozkochała mnie w sobie, wzburzyła krew, wciągnęła do swojego świata. Kiedy się do niego przedostałam – przepadłam jak kamień w wodę. Musiałam czytać, bo to było silniejsze ode mnie, ważniejsze od jakichkolwiek obowiązków. Młodzieżowa fantastyka, która naprawdę wciąga. 

Unikalni bohaterowie, którzy wzbudzali tylko dwa, jakże przeciwne uczucia. Miłość lub nienawiść. Jednak te dwa uczucia oddzielała bardzo krótka linia. „Każdy może zdradzić każdego” – ta myśl rozbrzmiewała w głowach naszych bohaterów. Tak się właśnie działo. Każdy z nich ma jakiś cel, mniej lub bardziej szlachetny, często po prostu egoistyczny. I wszyscy są gotowi, by poświęcić cały naród niewinnych, aby go zrealizować. Cel uświęca środki.

Dałam się zmanipulować. Wielu bohaterów zamydliło mi oczy swoimi występkami, przez co im bardziej zagłębiałam się w treść, tym bardziej czułam się przez nich zdradzana. To tylko potwierdza fakt, jak bardzo weszłam w ten krwawy, pełen intryg, zdrad i gier świat. 

Na próżno szukać tu rozbudowanych romansów, bo to nie one grają pierwsze skrzypce. Nie odczuwamy również tego, że akcja osadzona jest w 302 roku Naszej Ery, bo nie wpływa to na zachowanie jednostek czy przebieg akcji.

Czytelnik zagłębia się w bezlitosną rzeczywistość arystokracji, w ich codzienne walki o panowanie. Poznajemy zwyczaje związane z balami czy walkami. A elastyczne opisy pozwalają na to, abyśmy mogli poczuć się częścią tej wyjątkowej społeczności.

W książce znajduje się wiele opisów, dialogów czy przemyśleń bohaterki, dzięki której poznajemy wydarzenia – ale wszystko jest idealnie wyważone. Nie mamy wrażenia przesytu informacji, akcja mimo wszystko jest dynamiczna, mknie wręcz z prędkością światła. 

Cała historia wywołuje mnóstwo uczuć, pochłania wiele energii. Cytując słowa Królowej Elary: Jest potęga i siła! Choć ona używała tego w innym znaczeniu.

Bohaterowie mają swoje indywidualne cechy, nikt nie jest jednoznacznie dobry ani jednoznacznie zły. Każdy z nich jest oszustem. Nie znajdziemy w nich zbędnego patosu czy bezsilności, bowiem jest to historia o potworach. Ludziach i nieludziach. Ale jak się dobrze przyjrzeć – każdy z nich ma jakieś uczucia, ukryte pod maską obojętności. Być może ta wnikliwość, to usilne szukanie w nich pierwiastka dobra, omamiło mnie. Być może dlatego poniosłam porażkę w chłodnej i zdrowej ocenie sytuacji. A być może to wina autorki, która zręcznie manewruje swoimi charakterami i czytelnikami?

Dodatkowy ukłon należy się pisarce za pomysłowość. Dystopijny świat, który wykreowała, wrzyna się w umysł, pozostaje na długo w pamięci. Te ruiny, zniszczenia, napromieniowana ziemia, magiczne nazwy miast i wiosek – one zasługują na prawdziwe uznanie. 

Nie mogę również nie wspomnieć o okładkach wszystkich części serii. Są idealnie dopasowane, całość prezentuje się bajecznie i zarazem przerażająco. 

Mogę zachwycać się tą książką do woli, ponieważ jest cholernie dobra. Powiem tak: najlepszą rekomendacją tej książki jest fakt, że moja wybredna co do literatury współlokatorka wręcz połknęła ten cykl. A ja prędko zamierzam przeczytać całą serię, ponieważ nie mogę wyjść myślami z tego światka, w którym toczy się nierówna wojna. W ciągu najbliższych dni spodziewajcie się więc recenzji pozostałych dwóch tomów. 



Victoria Aveyard – urodziła się i dorastała w małym miasteczku East Longmeadow w Massachusetts. Wyjechała do Los Angeles, aby studiować scenopisarstwo na Uniwersytecie Południowej Kalifornii, i mimo braku pór roku mieszka tam do dziś. Jest pisarką i scenarzystką, która swoją pracę traktuje jako wymówkę, by móc czytać mnóstwo książek i oglądać jeszcze więcej filmów.



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Otwarte!
Zobacz więcej >

Wyniki konkursu – „Nieśmiertelny”


Książka, która przypadkiem trafiła w moje ręce. Uratowana przed pewną śmiercią. Dostała nowe życie. Kto jej je zapewni?

26 kwietnia zorganizowałam konkurs, a dziś zapraszam Was po wyniki. Trochę czasu minęło od jego zakończenia, ale już pędzę, by uszczęśliwić jedną osobę! :) Żałuję, że nie mam więcej egzemplarzy, ale obiecuję, że już niedługo pojawi się kolejny konkurs! :) Wszystkim uczestnikom dziękuję za udział! :)

Lista uczestników:
1. Zakładka do książek
2. Kirima
3. gleam of hope
4. Gab riela
5. Patrycja F
6. Wero Nika
7. Sunny Snowflake
8. Wiktoria Guziewicz
9. mariola163
10. Lex May
11. Kamila Marta
12. Katrina
13. Beata Kandzia
14. Dorota Wysocka


NAGRODA WĘDRUJE DO SUNNY SNOWFLAKE! Serdecznie gratuluję! :)


Zobacz więcej >
Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka