"Losing Hope" Colleen Hoover

Druga część trylogii Hopeless, opowiadająca te same wydarzenia opisywane z perspektywy Holdera. Dowiadujemy się jakie emocje towarzyszyły mu, co skłoniło go do takich a nie innych zachowań. Jest również historia sprzed poznania Sky, kiedy to żyła jeszcze Lesslie. W Losing Hope znajdują się również listy pisane do Less już po jej śmierci, z których dowiadujemy się również jak wyglądało życie rodzeństwa po zaginięciu Hope. Ta część jest poświęcona przede wszystkim miłości i silnej więzi między bliźniakami.

Colleen Hoover ma znakomity talent do przekazywania informacji w sposób bardzo emocjonalny, chwytający za serce czytelnika. I ten właśnie talent wykorzystuje pisząc książki. Dlatego z wielką chęcią sięgnęłam po drugą część Hopeless, która wywarła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie.

Od pierwszych chwil byłam jednak przekonana, pojawiła się rosnąca z każdą stroną obawa, że powtarzanie tej samej historii, napisanej z innej perspektywy, nie jest dobrym pomysłem. Owszem, chciałam poznać wszystko oczami Holdera, wcielić się w jego postać, jednak autorka mogła to zrobić w trochę inny sposób. Już na pewno nie pisząc znów to samo, powielać dialogi z pierwszej części. To sprawiło, że książka była po prostu nudna. Fakt, było kilka zaskakujących elementów, które zostały dopiero wprowadzone, ujrzały światło dzienne w Losing Hope i te właśnie momenty czytałam z wielkim zapałem, ale niestety przez resztę książki ciężko było mi przebrnąć. Marzyłam tylko o tym, by dotrzeć do końca, ponieważ nie cierpię zostawiać książki nie doczytanej. Zawiodłam się, ale nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Żałuję tylko, że nie mogę powiedzieć za dużo dobrego, bo jest to naprawdę autorka, która tworzy wręcz cudownie. Jak napisała jedna z osób recenzujących w internecie, również mam wrażenie, że chciała po prostu zbić pieniądze na sławie poprzedniej części.

Zawód nie odciągnie mnie od przeczytania "Szukając kopciuszka". Mam nadzieję, że nadrobi wszystkie luki!

Udostępnij ten post

2 komentarze :

  1. Twój blog został właśnie przyjęty do Katalogowego Świata
    Pozdrawiam i przepraszam za spam!

    PS. Zakładka "KATALOGI" nie działa!

    OdpowiedzUsuń
  2. O książce słyszałam, ale raczej po nią nie sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka