11 problemów książkoholika- TAG

1. Masz „20 tysięcy nieprzeczytanych książek” na swoich półkach. Czym kierujesz się przy wyborze tej, którą będziesz czytać w następnej kolejności?
Z reguły terminami. Mam nawyk pożyczania ze wszystkich możliwych kierunków książek, a kiedy już jestem na czysto, to zabieram się za te, które bardzo chciałabym przeczytać ze względu na fabuła. Wiem, matka nie może mieć swoich ulubieńców, ale cóż!
2. Jesteś w połowie książki, która Ci się nie podoba. Odkładasz ją, czy mimo wszystko czytasz dalej?

Staram się ze wszystkich sił czytać do końca, jeśli natomiast po wyciśnięciu wszystkich sił nie daję już rady- odkładam. Próbuję jednak robić to jak najrzadziej.
3. Zbliża się koniec roku, a Ty jesteś tak blisko, lecz tak daleko spełnienia swojego postanowienia odnośnie do ilości przeczytanych lektur. Starasz się szybko nadrobić zaległości? Jeśli tak, w jaki sposób?

Staram się, ale im bardziej się staram, tym bardziej nie mogę. Kiedy zaczynam czytać na siłę, to rzecz jasna- odechciewa mi się tego i wszystko wokół wydaje mi się ciekawsze. Coś jak przy nauce do egzaminów.
4. Okładki książkowej serii, którą kochasz, nie pasują do siebie. Co robisz?

Nic, nie zależy mi na okładkach, lecz na treści. I tak nie układam według kolorów, kiedyś próbowałam- nic z tego nie wyszło. Zbyt często wszystko zdejmuję, by wytrzeć kurze, nie chciało mi się za każdym razem poprawiać.
5. Wszyscy kochają książkę, za którą osobiście nie przepadasz. Z kim podzielisz się swoimi prawdziwymi uczuciami?

Nie z kim innym jak właśnie z tymi ludźmi. O książkach powinno się dyskutować, nawet jeśli ma się odmienne zdanie.
6. Czytając książkę w miejscu publicznym, zbiera Ci się na płacz. Co robisz?
Powstrzymuję się. Kto jak kto, ale ja jestem dobra w gromadzeniu i powstrzymywaniu emocji czy płaczu.
7. Właśnie zostaje wydany dalszy ciąg książki, którą pokochałeś/aś. Okazuje się jednak, że wiele rzeczy zdążyłeś/aś już zapomnieć. Czy będziesz chciał/a przeczytać pierwszą książkę jeszcze raz? Nie przeczytasz kontynuacji? Postarasz się znaleźć streszczenia/recenzje na różnych stronach np. lubimyczytać?

Jeśli kocham jakąś książkę, to po prostu do niej wracam, ponowna przyjemność z czytania.
8. Nie chcesz, aby KTOKOLWIEK pożyczał Twoje książki. Co mówisz osobie, która Cię o to prosi?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ponieważ nie mam z tym problemu. To nie jest coś co zostanie ze mną pochowane, mogę się nimi spokojnie dzielić. Poza tym nie lubię ludziom odmawiać,więc nie mam pojęcia co mogłabym powiedzieć.
9. W ostatnim miesiącu zabrałeś/aś się za czytanie 5 różnych książek, ale nie udało Ci się ich dokończyć. Co robisz, aby przezwyciężyć swój kryzys czytelniczy?
Szukam szóstej, która mnie może swoją fabułą zmobilizuje. Jeśli nie, to po prostu na jakiś czas przerywam czytanie, by odsapnąć i ponownie zebrać wiatr w żagle.
10. Wydanych zostaje mnóstwo nowych książek, które bardzo chcesz przeczytać. Ile z nich naprawdę kupisz?

Rzadko kupuję książki, ponieważ taka dola studentki mieszkającej samej w wielkim mieście, ponad pięćset kilometrów od domu i samej się utrzymującej. Liczę więc na łut szczęścia w konkursach lub na szybką ingerencję bibliotek. Dlatego jestem zapisana do każdej dzielnicy Warszawy.
11. Jak długo po zakupie książki, którą bardzo chciałeś/aś przeczytać, może ona przeleżeć na Twojej półce nietknięta?

Nawet do roku! Przerażające, ale prawdziwe. 




Tradycyjnie nominuję każdego, kto ma ochotę na taki TAG! :)
Pozdrawiam

Udostępnij ten post

23 komentarze :

  1. U mnie kupione książki leżą kilka lat, także Twój rok nie jest wcale taki zły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, przynajmniej nie czuję się już z tym tak źle, skoro nie jest u mnie aż tak niedobrze! :)

      Usuń
  2. HAhaha u mnie niektóre książki leżą już 5 lat! Ale obiecuję, kiedyś nadrobię. Bo przy kolejności kieruję się raczej priorytetami, czyli szybko czytam egzemplarze recenzenckie, bibliotekę tak, żeby się zmieścić w ciągu miesiąca i jakoś rozkładam, a lektury na ostatnią chwilę, Co skutkuje tym, że nie mam czasu na zakupione...
    Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo, ale jak mówię- leżą około roku, niektóre czasami dłużej, ale nie tak jak u Ciebie, więc chyba jest ok! :)
      Jak się cieszę, że nie mam już lektur! :D

      Usuń
  3. A ja lubię, gdy okładki do siebie pasują ;) I strasznie się denerwuję, gdy seria nie ma "łączności" ;)

    Zaczytanych Pięknych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że każdy ma swój indywidualnie wykształcony nawyk! :)

      Już pisałam, ale jeszcze raz- Dziękuję i Tobie również! Wesołych! :)

      Usuń
  4. U mnie książki zwykle czekają bardzo długo na swoją kolej. Niektóre nawet dwa lata... :(

    Pozdrawiam
    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedne są te książki, przez dwa lata takie niekochane... :( :D

      Usuń
  5. Z pytania nr 9 - kryzys czytelniczy? Ja tyle książek czytam na raz, że 5 brzmi całkiem nieźle :) nawet niedokończonych po pewnym czasie :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Są inne sposoby pozyskiwania książek niż kupowanie, a potem stoją na półkach nieczytane... Coś o tym osobiście wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. I ja również z nich korzystam. :)

      Usuń
  7. W mojej skromnej biblioteczce jest jakieś 30 nieprzeczytanych, część tak długo że wstyd... Ale ja zawsze mówię, ze w wakacje sobie odbiję :)

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak zawsze mówię, że wakacje, że święta, że urlop, a co do czego to i tak nie czytam tych zaległych :D

      Usuń
  8. Oj u mnie wiele książek na półkach tych nieprzeczytanych i wciąż brak czasu na to by je przeczytać.

    Ciekawy tag, pozdrawiam

    czytaninka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety też mam taki problem, szkoda, że czas gna tak szybko.

      Również pozdrawiam!

      Usuń
  9. A ja natomiast strasznie nie lubię pożyczać swoich książek i szczerze o tym mówię danej osobie, która ma chęć na jakąś moją książkową zdobycz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak pisałam, każdy ma inne przyzwyczajenia. Ja natomiast nigdy nie oddałabym swoich książek. Parę razy próbowałam się przełamać i oddać kilka pozycji do bibliotek, ale po prostu nie dałam rady, z czym się bardzo źle czułam. No ale niestety.

      Usuń
  10. Wiele spośród Twoich odpowiedzi podzielam, fajne, że są takie świry książkowe jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, jest nas dużo dużo więcej! :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. U mnie naszczęście nie ma terminów, kupuję zazwyczaj książki, więc sięgam po prostu po takie, na które mam ochotę. Ale tak samo jak Ty staram się ze wszystkich sił dokończyć książkę, ktora jednak mnie nie pociąga tak, jakbym oczekiwała. Rok to nie tak źle, u mnie niektóre leżą po kilka lat - np. jadąc na studia wygrałam w konkursie kilka pozycji, ale nadal nie miałam czasu ich ruszyć :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to być zadowolonym! :)
      Fakt, ale na siłę czytać to też żadna przyjemność, więc ja na przykład próbuję, ale kiedy już faktycznie nie daję rady, to niestety odkładam.
      No to widzę, że ja to jeszcze mam luz! :)

      Usuń
  12. Super, że w środowisku blogerskim można znaleźć osoby, które dużo wypożyczają z biblioteki - w końcu to właśnie biblioteki są azylem dla książkoholików, trzeba je cenić i promować, tak jak one promują czytelnictwo :))
    Pozdrawiam
    www.bookish-galaxy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka