"Zabij mnie, tato" Stefan Darda


Liczba stron: 430
Wydawnictwo: Videograf


Na początku chciałabym podziękować za pierwszy egzemplarz recenzencki Wydawnictwu Videograf! Dziękuję!

Pan Zdzisław, emerytowany policjant z Miasta Wojewódzkiego, przybywa do Rykowa, gdzie postanawia prowadzić spokojny, wyalienowany tryb życia. Jednak już na samym początku jego plany spaliły na panewce, gdy poznaje Kamila Szykowiaka i jego rodzinę. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie kaprysy rozwydrzonego dziecka Kamila, trzynastoletniej Wiktorii, która odprowadzając rodzeństwo do domu spotyka w parku swoich znajomych, na poczet których zostawia młodsze siostry. I to właśnie ten ułamek nieprzemyślanej sekundy decyduje o dalszym losie całej rodziny, których życie postawione zostaje pod znakiem zapytania. Pozostałe dni mijają wszystkim jak przez mgłę. Całe miasto postawione zostaje na nogi, by móc odnaleźć porwane dziewczynki, jednak zawodzi wszystko, a przede wszystkim system i prawo! I wtedy dowiadujemy się o jego wielkich lukach, błędach organów prowadzących oraz publicznych instytucji. Kiedy już są małe szanse na jakiekolwiek kroki, Zdziszek postanawia prowadzić śledztwo na własną rękę. Jednak w wielu przypadkach wszystko dzieje się za szybko, nie można wszystkich uratować, na niektóre istnienia jest już za późno. Kto poniesie konsekwencje i spojrzy śmierci w oczy? Kogo przywitają anioły? I czy Julka z Olą wrócą do domu, by razem z Wiki, rodzicami, wujkiem Zdzisławem i Darką tworzyć rodzinę? Koniecznie przeczytaj!


Pozycja spodobała mi się i to wcale nie dlatego, że dostałam ją w ramach współpracy. Przyznam szczerze, że z początku nie mogłam się do niej przekonać i motywowało mnie to, iż muszę ją przeczytać. Przez pierwszy dzień przeczytałam parę kartek. Jednak w ciągu następnych dwóch dni pożarłam ją w całości. Jaki mój ból był, gdy musiałam rozdzielić to na dwa momenty czytania, bo wzywały obowiązki! Jednak dziś, kiedy już jestem po lekturze, muszę przyznać, że warto było poczekać na dalszy rozwój! Zawiódł mnie trochę wątek związany z Wiktorią. Myślałam, że więcej części książki będzie poświęcone jej cierpieniu, poczuciu winy. W końcu w opisie czytamy, że nękana wyrzutami sumienia nastolatka jest bliska obłędu, a tymczasem miałam wrażenie, że bliższy ku temu jest jej ojciec. Uważam jednak, że książka jak najbardziej warta jest przeczytania, możemy z niej dowiedzieć się co przeżywają rodziny ludzi porwanych, kiedy nie mają nawet cienia nadziei na lepsze jutro i jak musi wyglądać ich świat, kiedy muszą zmierzyć się z tak niewyobrażalnym bólem i tęsknotą. Autor postarał się, aby wszystko było realistyczne i przerażające.

"Bo w niektórych książkach wśród czekających na zapisanie białych kartek zupełnie niespodziewanie czają się potwory"- "Zabij mnie, tato" Stefan Darda


Książka bierze udział w wyzwaniu "Historia z Trupem", "52 Book Challang" oraz "Kryminalne wyzwanie"

Udostępnij ten post

16 komentarzy :

  1. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie cieszę się i zapraszam do lektury :)

      Usuń
  2. Muszę w końcu poznać prozę Dardy. Jestem bardzo ciekawa jego twórczości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co przeczytałam jedną pozycję wyżej wymienioną i nie żałuję :)

      Usuń
  3. Czytałam "Dom na Wyrębach" Stefana Dardy i przyznaję, że twórczość autora spodobała mi się. "Zabij mnie, tato" mam również w planach i widzę, że również mogę spodziewać się dobrej lektury. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam! Może nie aż tak bardzo, że dałabym się za nią pokroić, ale gorąco zachęcam do zapoznania się, bo mnie wydaje się być ciekawa :) Dziękuję i również pozdrawiam! Ściskam mocno.

      Usuń
  4. Dawno, dawno temu był sobie taki bloger, który o Dardzie pisał cudnie. Możesz jeszcze go znaleźć w sieci, zwał się Śniący za dnia :) i myślę, że moglibyście sobie o książce ciekawie podyskutować.
    PS. Gratuluję pierwszej współpracy, oby tak dalej :)
    PS.2 masz przecudowmą grafikę po prawej stronie, dałabym się pokroić za kubek z takim napisem, albo koszulkę, albo... cokolwiek!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko zapoznam się z resztą pozycji autora to na pewno spróbuję kontaktu, dziękuję! :)

      Dziękuję!

      Oj, też bym chciała! Ale jest taki portal, który tworzy takie rzeczy z wybranymi napisami, może nawet i taki gdzieś by się znalazł... :)

      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  5. Ogromnie mnie zaciekawiłaś :) historia bardzo ciekawie się przedstawia, a nigdy o niej nie słyszałam. Mam nadzieję że znajdę na nią chwilę, bo czuje że warto ją przeczytać.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, jak najbardziej, polecam!
      Również pozdrawiam, kochana!

      Usuń
  6. Powieść wydaje się intrygująca, więc chętnie bliżej poznam jej treść. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka wywarła na mnie duże wrażenie. Co więcej, stała się kolejnym argumentem, potwierdzającym coraz silniejszą pozycję polskich autorów kryminałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Ja kiedyś zapierałam się przed polskimi kryminałami, teraz na półce leży parę takich pozycji, parę mam już za sobą i zamierzam kontynuować czytanie naszych autorów :)

      Usuń
  8. Autora znam tylko z jednego opowiadania, które było dobre, ale szału nie zrobiło. Natomiast o tej powieści słyszałam już tyle dobrego, że chyba się nie wywine i będę musiała ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio jak pożyczyłam książkę pewnej Pani, matce mojej przyjaciółki, to oddając mi ją nie mogła się nadziwić. Czyta bardzo dużo książek, ale stwierdziła, że to jest najlepsza jaką kiedykolwiek miała. Także już wiesz co powinnaś zrobić! :)

      Usuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka