"Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" Kirsty Moseley


Liczba stron: 351
Wydawnictwo: HarperCollins

Amber jest emocjonalnym wrakiem po sytuacjach, jakie miały miejsce za ścianami jej rodzinnego domu. Zlękniona, wycofana szaraczka, pozwalająca się dotykać tylko i wyłącznie mamie, swojemu bratu i...sąsiadowi. Nikomu o zdrowych zmysłach nie przyszłoby do głowy, że ten oto chłopak zakrada się do niej w nocy do łóżka od ośmiu lat, by chronić ją przed koszmarami. Jak cienka jest granica między nienawiścią i miłością? I czy jedno można pomylić z drugim? Czy człowiek się zmienia, ewaluuje, czy lód z jego serca może stopnieć? O tym właśnie przekonają się bohaterowie!

Przyznam się, tylko nie bić! To właśnie dla tej powieści postanowiłam rzucić wszystko, co dotychczas robiłam. Sesja? Nie straszna mi, może poczekać! Wcześniejsze książki do recenzji? A co mi tam, nie zając, nie uciekną! I mimo, że pochłonęłam ją za jednym zamachem, czuję trochę ucisk w żołądku. Niekoniecznie tego się spodziewałam. Naprawdę bardzo mi się podobała, jednak znalazłam kilka niedociągnięć, o których wspomnę w dalszej części tego wpisu. 
Okładka przeurocza, tak samo jak tekst, który zawiera. Mamy tutaj wiele lukru, którym nie sposób się w pewnej chwili nie zachłysnąć. Obawiam się, że cierpię obecnie na nadmiar cukru we krwi. Jednak mimo wszystko, Liam jest chłopakiem, którego gdybym znała- złapałabym i nigdy w życiu nie puściła. Myślę, że jest marzeniem każdej dziewczyny, w szczególności nastolatki spragnionej dużej dozy romantyzmu. Szkoda tylko, że jest tak słodki, że aż nierealny, momentami przyprawiający o mdłości. 
Amber i Jake- rodzeństwo doświadczone przez życie, które zostało zostawione same sobie. Nie mogę pojąć, jak matka, która podobno bardzo kocha swoje dzieci- może wykazywać się taką obojętnością. Ale cóż, nie mnie to oceniać, ponieważ punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, każda matka kocha inaczej, nie mam dzieci i nie byłam w takiej sytuacji. Mimo wszystko ta część bardzo mi się nie podobała. 
I najważniejszy minus- na początku zamysł był taki, że bohaterka powinna być przerażoną, uciekającą od uwagi nastolatkę. Później wszystko poszło nie w tym kierunku co chyba miało pójść. Zaczyna przeobrażać się w kobietę pewną siebie, nie hamującą pewnych niestosownych w jej wieku czy w szkole zachowań. Nie do końca to rozumiem.
Mimo wszystko, jak wspomniałam wcześniej- podobała mi się. Jestem pewna, że jeszcze wiele razy w życiu po lekturę sięgnę. Może dlatego, że bardzo przypominała mi Hopeless. Choć najbardziej zawiodłam się wtedy, kiedy w napięciu oczekiwałam dramy, a wyszło jak wyszło. Czyli autorka pojechała po jednej linii, spokojnie, bez większych ekscesów. 



Za możliwość przeczytania chciałabym podziękować przede wszystkim Natalii (link) i Magdzie (link), które zorganizowały losowanie podczas Spotkania Blogerów na Warszawskich Targach Książki! Dziękuję! No i oczywiście Wydawnictwu HarperCollins



Książka bierze udział w wyzwaniu "52 Book Challenge".

Udostępnij ten post

15 komentarzy :

  1. Bardzo chce przeczytać tę książkę. Pomysł jak dla mnie oryginalny :D Ciekawa jestem czy mi się spodoba.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak już przeczytasz! :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Och, ta książka intryguje mnie już od dłuższego czasu. Wydaje mi się naprawdę oryginalna i mimo tych kilku minusów (i dużej ilości lukru, za którym nie przepadam, mam wielką ochotę, by ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zabieraj się za czytanie! :)

      Usuń
  3. Każda recenzja coraz bardziej zachęca mnie do tej książki. Mam na nią wielką ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że odnalazłabym się w tej historii.Rozejrzę się za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją cudem zdobyłam podczas losowania! :)

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po tę książkę, ale nadal to planuję. Słyszę o niej wiele pozytywnych opinii, więc czemu by nie spróbować? Zobaczymy, czy mnie również zadowoli :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/05/7-dni-mae-przemyslenia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że podzielisz się ze mną opinią? :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Mogłabym przeczytać taka pełna lukru historię, dla odmiany i rozrywki;)
    Nominowalam Cię do wakacyjnego Tagu książkowego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie warto czasami się oderwać od szarej rzeczywistości w sposób przyjemny! :)

      Oo, dziękuję, na pewno w najbliższym czasie wykonam! :*

      Usuń
  7. Bardzo chętnie przeczytam, jeśli tylko ją zdobędę ;) pozdrawiam Cię cieplutko Kochana :*
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się! :)

      Ja Ciebie również, Paulinko! :*

      Usuń
  8. Zamierzałam ją kupić, na szczęście tylko pożyczyłam. Ta książka to moje rozczarowanie ubiegłego roku.

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka