[PRZEDPREMIEROWO] "Pomarańczowa droga" Emilia Mieleszko

Liczba stron: 157
Autorka: Emilia Mieleszko
Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 978-83-8083-197-1
Okładka: Artur Rostocki
Redakcja: Agnieszka Dusik
Skład: Krzystof Radziszewski


Józef i Eryk, to mężczyźni, którzy w dorosłym życiu zmagają się z chorobą sierocą. Na swoich barach noszą wielkie brzemię w postaci doświadczeń z dzieciństwa. Józef wychowywał się w rodzinie alkoholików, natomiast Eryk przeżył straszny wypadek, który na zawsze pozostawił ślady na jego ciele. Na drodze tego drugiego staje Emilia, anioł, który ma pomóc przejść przez piekło przeżywania. Dziewczyna, tak samo jak pozostała dwójka, jest wrażliwa na krzywdę i ból, ma niebywale rozwinięty stan odczuwania, co niekiedy powoduje mnóstwo cierpienia. Czy zdoła wyciągnąć chłopaka z ciemnej piwnicy, ludzkiego dna? A kto pomoże Józefowi ulżyć w jego bólu, w walce z własnymi demonami? Czy Karol, przyjaciel mężczyzny, wyciągnie do niego pomocną dłoń?

Książka, tak jak wskazuję opis powyżej, podejmuje próbę opisania uczuć towarzyszących chorobie sierocej. Myślę, że autorce wyszło to naprawdę bardzo dobrze, jednak nie jest to niestety lektura dla mnie. Owszem, lubię książki, które mają wciągającą głębię, ale tutaj chyba utonęłam ze swoją płycizną. Wydaje mi się, że temat który podjęła autorka po prostu mnie przewyższył, była to dla mnie lektura wyczerpująca i zbyt wymagająca. Jeśli ktoś chciałby zapoznać  się z tym zjawiskiem, to zapraszam do tejże książki, bo wydaje mi się, że właśnie tutaj temat został dogłębnie ukazany. Autorka przedstawiła nam towarzyszące takim ludziom emocje, pozwoliła na współodczuwanie. Stworzyła nam portret psychologiczny osoby, która zmaga się z tym problemem, możemy spojrzeć na świat z jej perspektywy. Jeśli chodzi o same rozdziały, to najbardziej podobały mi się te z punktu widzenia Emilii. Natomiast gdy wypowiadał się Józef, męczyłam się niemiłosiernie. Ciężko było mi to zrozumieć. Ogólnie książka zapewniła mi dużo mieszanych uczuć, na końcu nie zabrakło nawet łez. Było to trudne doświadczenie, jednak przetrwałam i jestem o ten temat bogatsza, nawet jeśli tylko z teorii.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Novae Res


Książka bierze udział w wyzwaniu "52 book challenge". 

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Biorąc pod uwagę temat nie dziwię się, że nie jest to łatwa w odbiorze książka. Mam ochotę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Myślałam, że sprostam, jednak przepadłam.

      Usuń
  2. Co nieco wiem o chorobie sierocej - przynajmniej ze strony teoretycznej, bo miałam o tym na studiach. Chętnie dowiem się jeszcze więcej, chociażby sięgając po tę historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie tym bardziej polecam :)

      Usuń
  3. Kurczę, zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Ja przepadam za trudną literaturą - może nie filozofią, ale psychologię zjawiska choroby sierocej chętnie bym zgłębiła. Zajrzę na pewno do "Pomarańczowej drogi" :)

    Pozdrawiam słonecznie,
    Ania z kraina-bezsennosci.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, jeśli ktoś lubi takie książki i wie, że da radę! :)

      Usuń
  4. Widać, że lektura jest rzeczywiście niełatwa, ale temat warty jest większego skupienia. Może kiedyś sama przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem, może kiedyś ją przeczytam. Nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka