[PRZEDPREMIEROWO] "Zanim zgasną gwiazdy" Martyna Senator

Tytuł: Zanim zgasną gwiazdy
Liczba stron: 176
Autor: Martyna Senator
Wydawnictwo: Videograf
ISBN: 978-83-7835-489-5
Data premiery: 22.07.2016


Amnezja, brak przeszłości, brak perspektyw na przyszłość bez tożsamości. Wojtek wybudza się ze śpiączki po dziwnym śnie, z którego nic nie rozumie. Jasnowłosa dziewczynka z kotem, klepsydra, czas, by kogoś uratować- wszystko wydaje mu się być fikcją, jaka wytworzył wymęczony organizm. Znajomi całą winę zwalają na uraz, lekarz na halucynacje po lekach. Prawda jednak jest zupełnie inne. Nikt nie spodziewa się nadciągającej wojny. Nawet Milena, studentka przepełniona rozczarowaniem, smutkiem i żalem. To właśnie ją stawia los na drodze chłopaka, by pomogła mu odkryć prawdę. I to właśnie próba uśmiercenia jej, której podejmują się nieznani ludzie budzi jego wspomnienia, każące stanąć do walki z siłami ciemności.

"Zanim zgasną gwiazdy" jest piękną opowieścią, przepełnioną miłością i oddaniem. Akcja rozgrywa się w swoim tempie, nadając całej książce tajemniczości, ale i nie rozleniwia. Retrospekcje wprowadzone w połowie szokują. To wszystko sprawia, że książkę czyta się w napięciu, choć niestety bardzo szybko. Milena i Wojtek to bohaterowie, którzy widać, że są dla siebie stworzeni. Pokochałam ich od pierwszych stron i na długo zostaną w mojej pamięci. "Są jak kawałki układanki, które znalazły swoje połówki". Jestem tak wstrząśnięta całą lekturą, że ciężko mi o niej pisać. Autorka nadszarpnęła moje uczucia, rozbudziła serce i poruszyła tak bardzo, że czytałam i płakałam. Zakończenie pozostawiło gorzki posmak smutku, chęć dopowiedzenia innego końca. Myślę, iż często będę zmieniała kolejność wydarzeń, tak jak proponowała Milena. Będę kończyć w momencie, które nie zaserwuje mi kwaśnych łez rozpaczy i rozczarowania.Książkę polecam wszystkim! Jest mądrą opowieścią, dającą wskazówki jak żyć, kiedy los płata nam okrutne figle. Jak iść do przodu po stracie, jak odnaleźć nadzieję pośród zmartwień, smutku i samotności, jak walczyć Jak znaleźć swojego anioła stróża. Już mogę zapewnić, że będzie to moja ulubiona baśń...bo tak, tak będę ją traktować. Jak baśń z uniwersalnym przekazem, dającym wiarę w lepsze życie.


"Spotkałam anioła. Nie miał skrzydeł ani aureoli. Za to miał najpiękniejsze oczy, jakie kiedykolwiek widziałam. Zakochałam się w tych oczach, jeszcze zanim zrozumiałam, czym tak naprawdę jest miłość..."- Martyna Senator "Zanim zgasną gwiazdy"


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf!


Książka bierze udział w wyzwaniu "52 book challange".

Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Tej autorki czytałam "Ósmy kolor tęczy". Chętnie sięgnę i po tę pozycję, bo wydaje się być ciekawa i naprawdę mądra! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, naprawdę taka jest! Z klimatem :)

      Usuń
  2. O kurcze! Po twojej recenzji poczułam natychmiastowy impuls, przez który dosłownie MUSZĘ zdobyć tą książkę. Opis idealnie wpasowuje się w moje klimaty - śpiączka, strzępki wspomnień, fantastyka i retrospekcje, a do tego wywołująca emocje. Mój portfel krzyczy nie, ale serce już wie swoje!
    Pozdrawiam :)
    www.bookish-galaxy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dziś premiera, więc zapraszam, naprawdę warto! :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Baśni dawno już nie czytałam, tak więc ta nowość może przypaść mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pamiętaj, że ja to traktuję jako Baśń, dla innych może to być zwykła bajeczka :)

      Usuń
  4. Książka wydaje się mieć swój oryginalny klimat, który bardzo cenię. Z niecierpliwością czekam na premierę. Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie ma! :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Podoba mi się tajemniczość, o której piszesz. Może się kiedyś skuszę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że warto! Od dawna nie czułam takich silnych emocji przy książce! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, a wydaje się być naprawdę bardzo dobra! Okładka przepiękna (a tą zakładkę to bym ci zwędziła XD). Mam wielką ochotę na "Zanim zgasną gwiazdy" (tytuł świetny).
    Pozdrawiam, http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka faktycznie piękna, taka magiczna! :)
      Ta, i ta mina kota...bezcenna :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. To i ja chcę popłakać nad baśnią...

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka