Blogerzy dają nadzieję! #1



Oto pierwsza odsłona akcji pt. "Blogerzy dają nadzieję"! Nie wiem czy jest ona jednorazowa czy może jeszcze kiedyś dopadnę do kilku dobrych duszyczek z pytaniem "Jakie książki podtrzymują na duchu" i wtedy powstanie kolejny post, ale póki co musimy zadowolić się tym! Chcecie wiedzieć jakie książki polecą Wam fantastyczni blogerzy na gorsze dni? Na upadek? Na blokadę? Oto kilka podpowiedzi! I ich własnoręczne piękne zdjęcia! 


Dwór cierni i róż - Sarah J. Maas
Nie tylko uważam tę powieść za jedną z najlepszych w 2016 roku, lecz również za jedną z najciekawszych w całej mojej biblioteczce (ponad 2 tys. książek, więc to coś znaczy). Jeśli "Piękna i Bestia" przywodzi Ci, Drogi Czytelniku, na myśl same dobre wspomnienia i wywołuje uśmiech na twarzy, zdecydowanie powinieneś sięgnąć po tę historię. Jest to nie do końca klasyczny retelling przepięknej bajki Disneya - znajdziesz więc wiele charakterystycznych dla historii scen i wątków, niemniej osadzonych w zupełnie innym, bardziej brutalnym świecie. A wszystko to okraszone niesamowitym talentem pisarskim autorki.
Seria o Harrym Potterze - J.K. Rowling
Być może wyda Ci się to śmieszne, jednak wiem po swoich znajomych, że niesamowicie wiele osób nie czytało nigdy ani jednego tomu o przygodach młodego czarodzieja. Nie wiem, czy wliczasz się do tego grona. Jeśli nie, wiesz już, jak potężna magia zawarta jest w każdej z siedmiu książek, więc zapewne zgodzisz się ze mną, że ich lektura potrafi oderwać myśli od wszelkich smutków i trosk. Jeśli jednak nigdy nie odważyłeś się dotknąć tej przesiąkniętej magią serii, uważaj - możesz być mugolem, czyli kompletnie niemagicznym człowiekiem! Lepiej czym prędzej sięgnij po pierwszy tom - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" i przekonaj się, jak potężne czary ma do zaoferowania nie tylko ta historia, ale również Twoja wyobraźnia! :)

MAGDA Z BLOGA KSIĄŻKOWE WYLICZANKI:
Ciężko wybrać tylko jedną taką pozycję. Dużo książek poprawia mi humor, wynika to albo z samej ich treści albo wiąże się z moją historią czytelniczą. W ten sposób wracam w gorszych czasach do cyklu L.M. Montgomery o Ani Shirley, która zawsze potrafi oderwać mnie od smutków. Ostatnio odkryłam jednak książkę, która samą swoją historią poprawia nastrój i pomaga wyjść z gorszego nastroju. Jest to "Większy kawałek nieba" Krystyny Mirek. Historia biednej, doświadczonej życiowo dziewczyny, oraz właściciela krakowskiej restauracji z tradycjami, który nadal nie może pogodzić się ze śmiercią żony. Historia pozytywna i nastrojowa, a tworzą ją przede wszystkim ludzie, ciepli, sympatyczni, choć również z wadami, które nadają im prawdopodobieństwa. To historia, której chciałabym być częścią, poznać bohaterów, zjeść w przedstawionej restauracji. Biją z niej dobre emocje. 

WIOLETA Z BLOGA SUBIEKTYWNIE O KSIĄŻKACH:
Jeżeli po kilku miesiącach od przeczytania tej książki, na samą myśl o niej, zaczynam się śmiać to znaczy, że mogę ją wam polecić zarówno na deszcz, jak i na słońce, na pogodę i niepogodę. A mowa o “Awarii małżeńskiej” autorstwa Magdaleny Witkiewicz i Nataszy Sochy, czyli książce, w której znajdziecie mnóstwo zabawnych gagów, wyjętych prosto z prawdziwego, małżeńskiego pożycia. Rozbawi was do łez, zwiększy zasięg waszych zmarszczek mimicznych i przede wszystkim polepszy wasz nastrój. To fenomenalna komedia omyłek, która rozśmieszy największego ponuraka! Zdecydowanie polecam.

ALEKSANDRA Z BLOGA ALEKSANDRA RECENZUJE:
Uważam, że idealną książką na gorsze dni jest powieść pt. "Igrając z ogniem" autorstwa Tess Gerritsen. Dlaczego? A otóż dlatego, że jest to książka nietuzinkowa, inna niż reszta. Od samego początku czytelnik zostaje pochłonięty przez masę wydarzeń. "Igrając z ogniem" to nie zwykły kryminał, to połączenie lekkiego kryminału i powieści historycznej z wątkiem miłosnym - coś czego jeszcze nie było! Wybrałam tą pozycję, ponieważ to właśnie ona poprawiła mi nastrój, kiedy nie miałam na nic ochoty, byłam zmęczona. To ona spowodowała, że "odżyłam na nowo". ;) Mam nadzieję, że zdecydujecie się i sięgniecie po tą powieść! Serdecznie Wam ją polecam! :)

SHERRY Z BLOGA SHERRY STORIES:
W chwilach, kiedy czarne chmury gromadzą się nad głową - kiedy czujecie się zmęczeni, wykończeni psychicznie, nerwowo oraz emocjonalnie i być może - puści w środku, jedynym wyjściem jest sięgnięcie po prywatny promyczek słońca. A tym właśnie jest powieść "Cud chłopak". Nie tylko wydaje się być zbudowana na filarach nadziei, nie tylko przedstawia wzruszającą, mądrą, refleksyjną historię - idealną dla każdego w jakimkolwiek wieku, ale też odgania zły nastrój, a nawet więcej! Inspiruje do walki, do stawiania czoła złemu, do... czynienia świata lepszym miejscem. Uczy jak być dobrym dla innych. Mobilizuje do chwycenia życia za rogi i pokazania mu, że to wy dyktujecie warunki i sami możecie zbudować sobie oazę spokoju, do której smutek nie będzie mieć wstępu.Myślę, że dobrą odpowiedzią na tak zwane "wypalenie", jest też oczywiste stawienie w szranki z gorszymi dniami - miłości. To przecież ona powoduje przyśpieszone bicie serca, to ona sprawia, że świat odzyskuje barwy. Moim prywatnym skarbem będzie w takim wypadku "Układ", Elle Kennedy. Czytałam tę książkę w podłym okresie mojego życia. A fakt jak mocno utożsamiłam się z główną bohaterką sprawił, że wszystko... wskoczyło na właściwe miejsce. Zakochiwałam się w Garretcie, uczyłam się zostawiać złe za sobą i byłam mobilizowana do stawiania czoła przyszłości. Ta książka jest czymś, co wierzę, że każdy potrzebuje w swoim życiu - solidną dawką romantyzmu, połączoną z nutą bólu i nadziei.

PAULINA Z BLOGA READING-MY LOVE:
Eric-Emmanuel Schmitt „Oskar i pani Róża” 
„Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jak byśmy byli nieśmiertelni.Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy”.
Biorąc do ręki tę małą i cienką książeczkę Ci co nie czytali pewnie się zastanawiają, co też takiego może zawierać. Niby tytuł bardzo przyjemny, ale kiedy odwracamy książkę na tył okazuje się, że chłopiec jest poważnie chory. książka ta podtrzymywała mnie nieraz na duchu. Kiedy pojawiały się problemy na uczelni, czy miałam dość wszystkiego innego to zdałam sobie sprawę, że inni mają w życiu gorzej. A codzienne problemy typu, co ugotować na obiad, w co się ubrać, znowu zapomniałam kupić masło, a zupy nie dosoliłam są niczym w porównaniu z prawdziwą tragedią jest najpierw choroba a później śmierć. „Oskar i pani Róża” to opowieść o najtrudniejszej śmierci, która dotyka 10-letniego chłopca. Dziecka, które nie ma szans poznać dziewczyny, ukończyć szkoły, rozczarować się pracą, kupić domu, zrobić prawa jazdy, zawrzeć przyjaźni na całe życie. Radość z podstawowych czynności, chęć planowania i snucia marzeń zostają mu bezpowrotnie zabrane. Bo lekarze rozkładają ręce, a jego śmierć staje się nieuchronna. Jednak sytuację próbuje ratować ciocia Róża, która daje mu namiastkę prawdziwego życia. Dla mnie ta książka należy do tych, których się nie zapomina i powinno się ją mieć zawsze przy sobie. Jest niezwykle pocieszająca, niesie ze sobą wiarę, nadzieję i ogromną miłość. Autor zwraca uwagę na rzeczy wartościowe, nienamacalne – przyjaźń, wsparcie, bliskość, otuchę, pomoc. Zawsze sięgam po tę książkę, kiedy jest mi źle, kiedy czuję smutek, a nawet, gdy się złoszczę, bo potem okazuje się, ze wcale nie warto. Bo ta książeczka pozwala docenić kruchość mojego życia. Przypomina, żeby cieszyć się każdą chwilą, bo sami nie wiemy, ile mamy czasu, a on przecieka przez palce z prędkością tornada. Nim się obejrzymy może nas już nie być. Martwi mnie, ze temat śmierci jest odsuwany, wypierany, jakby nie istniał, jakby nie dotyczył człowieka. A prędzej czy później złoży pocałunek na każdym z nas. Dlatego chylę czoła ku autorowi, iż stworzył tak niesamowitą powieść, która daje mi ukojenie i jest dla mnie tak bardzo ważna. Dziękuję za stworzenie tak niezwykle mądrej, pięknej, ale i wstrząsającej lektury. I oby każdy z nas kiedyś poznał taką ciocię Różę. 


MIŁKA Z BLOGA MOZAIKA LITERACKA:
Poszukując literackiego wsparcia, najchętniej skierowałabym wzrok w stronę lektury, która potrafi rozbawić do łez, a jednocześnie wciągnie w wir intrygującej akcji. Pierwsza książka, o jakiej pomyślałam, to „Diabli nadali” Olgi Rudnickiej, a wszystko za sprawą rozbrajającej atmosfery, jaką autorka wykreowała między bohaterami. Tu każdy ma coś na sumieniu. Ścieżka kryminalna, która przemyka się przez całą historię, pędzi szybko zawiłymi labiryntami, zbierając żniwa potencjalnych winnych całego zamieszania. Każdy może być sprawcą, a nawet sama ofiara zdaje się nie być pozbawiona winy. Podczas lektury pojawia się ogrom śmiechu, oczywiście tego mało kontrolowanego i przyznaję, że choćbym analizowała pewne wątki z równie diabelską precyzją, co sam Herkules Poirot, to nie obrałabym właściwego kierunku sprawy. Książka zatem nie tylko ukoi ewentualny smutek, ale również pogoni czytelnika do wspólnej pracy nad rozwiązaniem misternie i humorystycznie zaplanowanej zagadki. Jeżeli zatem ktoś poszukuje pozytywnej energii i niekoniecznie poważnej lektury, to zachęcam do szybkiego marszu w stronę powieści „Diabli nadali”.



MARTA Z BLOGA ATRAMENTOWO MI:
Czasami życie nie rozpieszcza, człek wpada w dołek, dołek zamienia się w dół i ciężko z niego wyjść samemu. Pomocna może się wtedy okazać odpowiednia książka. Na trudne chwile, szczególnie przy chorobie polecam powieść "Chce się żyć" Macieja Pieprzycy. To historia życia Mateusza Rosińskiego, którego lekarze uznali za roślinę. Chłopiec rozwijał się prawidłowo intelektualnie, był bardzo spostrzegawczy i pojętny, lecz jego kalekie ciało nie pozwalało mu się porozumieć ze światem – Mateusz nie mógł mówić. Po wielu latach bystry umysł zamknięty w chromym ciele ma szansę zaistnieć. Znalazła się osoba, która nawiązuje z Mateuszem kontakt i widzi w nim inteligentnego człowieka. Okazuje się, że można być szczęśliwym, można odnaleźć sens życia, zacząć żyć pełną parą i wygrać z kalekim ciałem, z chorobą, a także z ludźmi myślącymi schematycznie. 
Ten, kto sam cierpi, lepiej zrozumie kalekę. (s. 27)
Chce się żyć to poruszy każdego. Jednak przede wszystkim da nadzieję, nakarmi optymizmem, zmotywuje do walki z samym sobą, zwłaszcza ludzi, którzy borykają się z jakimiś fizycznymi ograniczeniami, z ciężką chorobą. Po przeczytaniu tej książki po prostu… chce się żyć!  Mnie osobiście wola życia Mateusza Rosińskiego dała siłę i amunicję do walki z chorobą w jej najtrudniejszym okresie. A dodatkowym działem do walki z RZS była i jest czarna koszulka z białym napisem: „Chce się żyć”, w której swego czasu paradowałam w szpitalach. Coś w tym jest ;)


KAROLINA Z BLOGA BOOKISH- GALAXY:
Nicholas Sparks - Jesienna miłość. Ten na pozór banalny romans kryje w sobie więcej treści, niż można by przypuszczać. Oprócz zwykłego, tkwiącego w prostocie piękna, autor serwuje czytelnikom lekcje miłości i nadziei; przypomina, jak ważna jest odwaga w trzymaniu się swoich wartości, bez względu na to, jak trudne jest kroczenie pod prąd. Ta powieść sprawia, że chcemy być lepszymi ludźmi: uświadamia, jak wiele każdy z nas może zrobić dla innych, niezależnie od warunków. Zawsze, kiedy ją czytam, ogarnia mnie niesamowicie przyjemne, trudne do sprecyzowania ciepło.



Dziewczyny, jesteście niesamowite! Bardzo, ale to bardzo dziękuję Wam za udział! 


A jakie książki są dla Was wsparciem? :)

Udostępnij ten post

42 komentarze :

  1. Dziękuję, że zostałam zaproszona do tak ciekawego zadania :* jeszcze raz dziękuję Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pomoc w stworzeniu postu! :*

      Usuń
  2. Wyszło cudownie :) Dziękuję za zaproszenie do udziału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja serdecznie dziękuję! Bez Was byłyby nici z pomysłu :)

      Usuń
  3. Pomysł wyśmienity, ciesze się, że o mnie pomyślałaś :) Wyszło naprawdę pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I dziękuję za zgodę do udziału! :)

      Usuń
  4. Ja również jeszcze raz dziękuję za zaproszenie! Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości powstanie kolejny post z tej serii! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za odpowiedź :)
      Ja również mam taką nadzieję, pożyjemy- zobaczymy! :)

      Usuń
  5. Świetny pomysł! Bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne i ciekawe lektury, niektóre czytałam inne dopiero przede mną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną to prawie wszystkie powyższe lektury! Także z tego wpisu sama wiele wyniosłam! :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ciekawi ludzie mają ciekawe rzeczy do pokazania :)

      Usuń
  8. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tym projekcie. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również się cieszę, że w nim wzięłaś udział, dziękuję! :)

      Usuń
  9. Awaria małżeńska już na mnie czeka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowna akcja :) część książek znam i faktycznie potwierdzam umieją potrzymać na duchu albo rozbawić :) a resztę muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) No to szybciutko do nadrabiana! :D

      Usuń
  11. Super pomysł :) I kilka interesujących pozycji, do których na pewno sięgnę :) Już wiem jednak, że pierwszą z polecanych będzie propozycja Miłki. Ujęła mnie Jej recenzja i sama treść utworu :) Czuję, że będzie się działo :D Jeszcze raz dzięki za świetny post i znakomity pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Sama mam wielką ochotę na tą lekturę! :)

      Usuń
  12. Świetny post! Igrając z ogniem czytałam i bardzo muzycznie mi było, choć żadna muzyka nie grała. ;) Jesienna miłość to lektura na jeden wieczór - przepiękna, wzruszająca historia, podobna do Oskara i Pani róży. :)

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie na konkurs. ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/2016/07/pierwszy-blogowy-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! :) Te książki to jeszcze przede mną! :)

      Usuń
  13. Świetnie Wam to wyszło :) Serdecznie gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło im naprawdę świetnie, wiem! :D

      Usuń
  14. Mam nadzieję, że rozpoczniesz nowy cykl i nie skończy się na jednym tylko poście. Ciekawie się pyta o upodobaniach innych, no a poza tym warto sobie zrobić listę tych powieści i sięgać po te ciekawsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, ale jeszcze nie podjęłam decyzji :)
      Dokładnie :)

      Usuń
  15. Świetny pomysł. Część książek znam i rzeczywiście się sprawdzają. Natomiast z pozostałymi chętnie się zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W 100% zgadzam się z Natalią! "Dwór cierni i róż" to książka, obok której nie można przejść obojętnie! A na blokadę, czy jak ja to nazywam kryzys jest idealna! Szkoda tylko że już ją czytałam :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny post! Jestem bardzo dumna, że mogłam wziąć udział w akcji - także serdecznie dziękuję za tę przyjemność. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To ja Tobie powinnam podziękować za udział! :)

      Usuń
  18. Miałaś świetny pomysł na wpis i z pewnością z kliku blogowych propozycji skorzystam :) Pozdrawiam!
    Dziękuję za zaproszenie :)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka