"Prawo mroku. Piekło to dopiero początek" Izabela Kamieńska [PRZEDPREMIEROWO]

Tytuł: Prawo mroku. Piekło to dopiero początek.
Liczba stron: 255
Autor: Izabela Kamieńska
Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 978-83-8083-264-0










W Piekle dochodzi do spięcia. Jakaś dusza nieoczekiwanie przedostaje się przez barierę, co powoduje wyładowania energetyczne. Władca podziemi powołuje specjalną osobę, która ma za zadanie zbadać Obiekt i wyjaśnić kłopoty z barierą. Jeśli mu się nie uda- zostanie pożarty przez Cerbery. Bohater musi włożyć w tą misję dużo serca i wiedzy, by dowiedzieć się prawdy. Odwaga również nie może go opuścić, bo walka będzie jej wymagała. Każdy, choć najmniejszy błąd może kosztować go drogo i słono. W końcu kończyny odrastają długo i boleśnie, a rzadko komu udaje się przeżyć spotkanie z potworami. Czy może być coś gorszego dla podłej, martwej duszy? Może. Tymczasem na Ziemi niebo staje w płomieniach. Ludzie zaczynają się zastanawiać nad apokalipsą, inni wróżą powrót Najwyższego, który daje o sobie znać w sposób dramatyczny. Jednak on ich opuścić na zawsze. Co może być winne temu zjawisku?

"Prawo mroku" jest to debiutancka powieść Izabeli Kamieńskiej. Wprowadziła ona do swojej historii stworzenia nadnaturalne, oryginalne i niezwykle ubarwione. Nadała im charakter, przyodziała w ludzkie myśli i wystawiła na światło dzienne. Popełniła niestety zasadniczy błąd- źle dobrała cechy i słownictwo do czasów i miejsca wydarzeń. Historia momentami przyprawiała o zawrót głowy, nie mogłam się skupić i wyciągnąć pozytywne wrażenia. Słownictwo przygniatało mnie, miałam wrażenie, że autorka testuje swoich czytelników i sprawdza ile są w stanie unieść. Raz bohaterowie wyrażają się jasno, innym zaś razem mówią zawile, używając multum przekleństw czy starodawnego języka. Myślę, że połączenie to nie było celowym zabiegiem, bo nikt nie próbowałby na siłę łączyć kilku stylów, które ze sobą po prostu nie współgrają. 


Jednym z plusów był świat, jaki wykreowała autorka. Jest on nietuzinkowy, opisany w sposób dokładny i wyrazisty. Gdy zamykałam oczy potrafiłam sobie z precyzją wyobrazić układ sal i dodatków. Fabuła również nie należy do pospolitych, w końcu rzadko czyta się o miejscu, do którego trafiają dusze po śmierci. O sytuacjach jakie mają miejsce w piekle, o problemach z jakimi zmagają się diabły. Gdyby tylko książkę czytało się przyjemniej, gdyby język nie odbiegał od normy i nie łączył się w sposób nieciekawy, stawiający opór- mogłoby być naprawdę dobrze. Często jednak pomysły są świetne, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Tak dzieje się również w tej pozycji. Liczę jednak na to, że znajdą się jacyś odbiorcy, którym wpadnie ona w gust. Jeśli są tutaj fani fantastyki- mogliby wycisnąć z tej historii co nieco dla siebie. 


Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res!


Książka bierze udział w wyzwaniu "52 Book Challenge"

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Debiuty chyba to do siebie mają, albo są dobre, albo coś tam kuleje. Osobiście zawsze fascynowało mnie piekło, więc kto wie, czy nie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale z reguły wszystkie książki tak mają :D
      Zawsze można spróbować, nie? :D

      Usuń
  2. Nie przepadam za tego typu książkami, chociaż ta wydaje się w miarę ciekawa. Wątpię żebym po nią sięgnnęła ale kto wie? :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam debiuty, ale nie wiem, czy dałabym radę z taką zmianą stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię fantastykę, chętnie sięgam po debiuty, zatem książka pewnie trafi w moje ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesujący debiut jak widzę. Będę o nim pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli takie lubisz to jak najbardziej :)

      Usuń
  6. Fabuła trochę przypomina mi "Dom Hadesa" Ricka Riordana, jak na razie chyba nie ciągnie mnie do takich klimatów.☺
    thebooksandclouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam, więc się nie wypowiem :D

      Usuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka