KONKURS URODZINOWY



Kochani moi! Jak już pewnie wiecie (z poprzednich postów) we wrześniu ja i mój blog obchodziliśmy urodzinki. Z tej okazji oraz w ramach przeprosin za brak aktywności na waszych blogach we wrześniu- przygotowałam dla Was mały konkurs! Oto jego zasady:

1. Zarówno organizatorką jak i sponsorką nagrody jest autora bloga Z książką do łóżka- Klaudia.
2. Aby zawalczyć o nagrodę należy odpowiedzieć na proste pytanie, zaobserwować bloga oraz udostępnić baner w widocznym miejscu.
3. Jeśli macie taką ochotę, to miło mi będzie gdy polubicie mój fanpage- Z książką do łóżka. 
4. Wysyłka nagrody tylko i wyłącznie na terenie Polski.
5. Zgłaszacie się pod tym postem. Konkurs trwa do 22.11. 
6. Na koniec zwycięzca dostanie ode mnie wiadomość z prośbą o podanie adresu do wysyłki. 
7. Nagrodę wybieracie w Księgarni nieprzeczytane.pl, kwota książki nie może przekraczać 30 zł. (Musimy pamiętać, że do tego muszę dodać koszty wysyłki). 
8. Wysyłka będzie bezpośrednio ze sklepu internetowego do laureata, przy czym płatne będzie z góry, tzw. przedpłata- przelew. Płatnikiem jestem oczywiście ja. 
9. Wzór zgłoszenia:
Zgłaszam się!

Obserwuję bloga jako:
Udostępniam baner:
e-mail:
Wybieram książkę:
Odpowiedź:


I uwaga, oto pytanie: Opisz magiczny świat, w którym chciałabyś/chciałbyś zamieszkać. 


Życzę Wszystkim dobrej zabawy! Powodzenia!

Udostępnij ten post

27 komentarzy :

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Obserwuję bloga jako: Corvus Lupus
    Udostępniam baner: http://niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com
    e-mail: lupus1908@gmail.com
    Lubię na fb: Sara Kałecka
    Wybieram książkę: Osobliwy dom pani Peregrine
    Odpowiedź: Trudne pytanie, najchętniej chciałabym zamieszkać w jakiejś może elitarnej szkole, o której nie wie nikt oprócz wpływowych rodzin, ale tak żeby zdarzało się też, że są wyjątki. Uznajmy, że ludzie z tej szkoły mają jakieś umiejętności, ale takie, że nie byłyby równe, każdy unikalny. Wiem, że to może nie jakieś oryginalne, ale taki właśnie bym sobie wyobrażała Forrenhalt, bo tak powinien nazywać się ten świat, a szkoła to może jakaś nazwa zapożyczona od starożytnego boga, co ciekawe w tym świecie istniałaby pewna bariera łącząca świat tych utalentowanych i zwykłych ludzi. Może trochę chaotycznie to opisałam, ale przecież nie może zabraknąć wojny między światami, dobra ze złem, w tym wypadku wygrywa zło... Przynajmniej na razie. Nie obejdzie się też bez różnorakich fantastycznych stworzeń, od których się roi w lasach otaczających szkołę i pobliskie gaje oraz ras ludzi, mam na myśli elfy, wile i tym podobne. Ale się rozpisałam...
    Sto lat :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwól, że zmienię książkę, którą wybieram na: http://www.nieprzeczytane.pl/Osobliwe-i-cudowne-przypadki-avy-lavender,product935222.html

      Jeszcze raz 100 Lat :)

      Usuń
  3. Swiat nagi w ktorym chcilabym zamieszkać to swiat jak z bajki gdzie wszyscy sie kochaja nic złego z siebie nie dają Krajobraz kwiatami zachwyca to piekno nas zachwyca Ptaszeta wszedzie śpiewają i cudnie radosc swą dają Obserwuje z fb jako Barbara Pawlik tutaj jako basia

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam swiat magii a nie nagi jak mi słownik wpisał a nie zwróciłam uwagi niestety jak juz wysłałam nie da die poprawic

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny konkurs :) I bardzo ciekawe pytanie - muszę przemyśleć, na pewno wezmę udział :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się!
    Obserwuję bloga jako: Karolina Pandzia
    Udostępniam baner: na swoim profilu na FB - publicznie - https://www.facebook.com/Pandeczka
    Lubię Twóoj funpage jako: Pandeł KB
    e-mail: ufek05@gmail.com
    Wybieram książkę: http://www.nieprzeczytane.pl/Harry-potter-i-przeklete-dziecko,product962785.html ("Harry Potter i przeklęte dziecko")
    Odpowiedź:
    Mój magiczny świat w którym chciała bym zamieszkać byłby przepełniony kolorem błękitnym. Wszędzie panowało by dobro, każdy szanowałby się nawzajem, nikomu i niczego by nie brakowało, każdy byłby zdrowy a jedzenie by nie tuczyło. To tak na początek. Ale rozwijając temat: mój magiczny świat zbudowany by był z książek, autorzy tworzyliby rząd, nigdy nikomu by się nudziło, łóżka byłyby najwygodniejsze na świecie, w każdym domku kominek to podstawa.
    W tym świecie superbohaterowie są niepotrzebni, bo każdy z ludzi byłby superbohaterem. Główne postacie z książek żyli by z nami ramię w ramię. I to ten ostatni element sprawia, że mój magiczny świat byłoby najbardziej magiczny na świecie :)
    ~ http://bylasobiepanda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako: Alicja 111
    Udostępniam baner: https://www.facebook.com/alicja.sarnacka
    Lubię fanpage jako: Alicja S.
    e-mail: alicjabart111@gmail.com
    Wybieram książkę: Camilla Lackberg "Pogromca lwów"

    Magiczny świat w którym chciałabym zamieszkać... przypominałby nieco świat z niektórych książek fantasy czy science fiction. Byłby to szalony, fascynujący świat, zupełnie inny od tego, w którym żyjemy. Ludzie mieliby niesamowite moce, takie umiejętność latania czy stawania się niewidzialnymi, a nawet podróży w czasie i zmieniania przeszłości. Nie liczyłyby się pieniądze i dobra materialne. W szkołach nie uczono by matematyki czy historii, a nabywania nowych, magicznych umiejętności i rozwijania ich. Dzięki temu ludzie przeżywaliby niesamowite przygody, tak jak bohaterowie książek fantastycznych. Zawsze chciałam znaleźć się w takim świecie, choćby na kilka dni! Potem mogłabym wrócić do swojej codzienności, a w snach wracałabym do tamtego magicznego świata... :)

    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i wielu kolejnych :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłaszam się! :)

    Obserwuję bloga jako: Sylwia Kobylińska
    Udostępniam baner: https://plus.google.com/106605785740546666314/posts/HrSXp2FvSQd
    e-mail: sylwucha_k@o2.pl
    Wybieram książkę: Kroniki Wardstone 7 Koszmar Stracharza (nowa okładka)
    Odpowiedź: Anelin - tak nazywałby się mój świat. Mieszkałyby w nim różnego rodzaju elfy, chochliki, gnomy, krasnale, wróżki, fae, nimfy, gobliny czy rusałki. Właściwie nie byłoby tam żadnych budynków podobnych do tych naszych. Domy, stodoły, gmachy, chaty i pałace wyciosane byłyby prosto ze skał, których w Anelin by nie brakowało. Wszędzie prowadziłyby kamienne dróżki, w których moglibyśmy ujrzeć najpiękniejsze kamienie, nazywane przez mieszkańców tęczowymi oczyma. Na każdym kroku widoczny byłby urodzaj natury. Gigantyczne drzewa, pachnące i kolorowe kwiaty, krzewy owocowe... To jedynie naparstek wszystkiego! Różne okazy zwierząt, niektóre podobne do tych naszych, inne zupełnie jak nie z tego świata. Niebo miałoby tam kolory pastelowego błękitu lub ciemnego, wzburzonego morza, zależne by to było od pogody. Mnóstwo małych jezior, wodospadów, pagórków i gór. Kraina zupełnie jak z bajki co nie znaczy, że nie czyhałby tam żadne niebezpieczeństwa. Ziemie tą zamieszkiwałby też nieprzyjazny lud Wyradów. Byłyby to hybrydy elfów i smoków łaknące władzy. Oprócz nich Lodowe Jezioro, które pokazuje przyszłość, jednak mało kto uchodzi żywy w drodze do niego. Kraina wielu tajemnic, radości i smutków. Właśnie tam chciałabym mieszkać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwuję bloga jako: Poczytajka.blog.pl
    Udostępniam baner: http://poczytajka.blog.pl/
    e-mail: monwilc@gmail.com
    Wybieram książkę: "Nie prosiliśmy o skrzydła" Diffenbaugh Vanessa
    Odpowiedź:

    Magiczny świat to szelest kart,
    gdy czytam i przekręcam strony.
    Magiczny świat to ciepły dom
    na zewnątrz śniegiem pobielony.
    Magiczny świat to marzeń trzos,
    a w nim to jedno najważniejsze.
    Magiczny świat to miły głos
    i czułe, wciąż otwarte serce.
    To w takim świecie mieszkać chcę,
    tu żyć i... szukać marzeń.
    Bo taki świat dziś szczęściem jest,
    wśród tylu smutnych zdarzeń.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obserwuję bloga jako: Klaudia Malik
    Udostępniam baner: http://booksbyshadow.blogspot.com/p/konkursy.html
    e-mail: klaudiamalik@onet.eu
    Wybieram książkę: "Król" Szczepana Twardocha
    Odpowiedź: Moją pierwszą myślą było, że nie chciałabym zamieszkać w żadnym z książkowych światów. Gdy byłam młodsza zawsze marzyłam o tym, aby przenieść się do Hogwartu, czy Śródziemia. Te miejsca wydawały mi się takie magiczne, piękne, baśniowe. Chwilę potem naszła mnie myśl, ile czarodziei musiało umrzeć z ręki Voldemorta, ile istnień zabrał gniew Smauga. To oczywiste, że przytłoczeni codzienną rutyną, chcemy czegoś magicznego, niezapomnianej przygody. Ale czy życie w takich światach byłoby możliwe na dłuższą metę? A teraz zaprzeczę samej sobie i temu, co wcześniej napisałam, bo uważam, że tak. Byłoby to możliwe. Pomyślmy, ilu ludzi w naszej rzeczywistości, w świecie XXI wieku, żyje z dnia na dzień, myśląc tylko o pieniądzach, martwiąc się o znalezienie pracy, a nigdy nie ciesząc się chwilą? A teraz przyszli mi na myśl czarodzieje, którzy umarli podczas bitwy o Hogwart. Umarli i byli z tego dumni, nadzieja nie opuszczała ich, aż do ostatnich chwil. Dlatego sądzę, że chciałabym się przenieść właśnie tam - do świata Harry'ego Pottera. Może moja odpowiedź nie będzie niczym oryginalnym, w końcu przyznajmy, kto nie chciałby się tam przenieść? Ja jednak z początku trochę się wahałam. Przecież mimo swojego uroku, jest to rzeczywistość pełna brutalności, czarnej magii, gdzie wiele osób niesprawiedliwie wcześnie odeszło z tego świata. Sądzę jednak, że żadna z tych kwestii nie ma znaczenia, kiedy przeżywa się prawdziwie wartościowe życie, a umiera mając poczucie, że dzieje się to w słusznej sprawie. Tak właśnie żyło wielu czarodziei, mimo smutnego losu, jaki ich później spotkał. Żyli ciesząc się każdym najmniejszym gestem, wspierając siebie nawzajem, mając marzenia i umierając z nadzieją. Czy to nie piękne przeżyć takie życie? To właśnie dlatego, ta książkowa rzeczywistość jest dla mnie niezwykła. Ze względu na ludzi, jakich tamten świat wychował. Również chciałabym być takim człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Obserwuję bloga jako: Magda Zając
    Udostępniam baner: https://plus.google.com/109443195806607439941/posts/Bmh3Ez8cK5w?sfc=true
    e-mail: magda-17_17@o2.pl
    Wybieram książkę: "Bóg nigdy nie mruga"
    Odpowiedź: Chciałabym zamieszkać w świecie, w którym magia istniałaby. Niemożliwe, byłoby możliwe, a człowiek podążałby swoją drogą, bez krytyki ze strony otoczenia. Chciałabym świata, który wszystkich traktowałby równo, w którym marzenia nie byłyby wymysłem, w którym człowiek mógłby się spełniać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłaszam się!


    Obserwuję bloga jako: Grażyna Wróbel

    Udostępniam baner: http://czytaninka.blogspot.com

    e-mail: wrobel.g89@gmail.com

    Wybieram książkę: "Spójrz na mnie" Nicholas Sparks

    Odpowiedź:

    Chciałabym zamieszkać w świecie zwierząt, ponieważ nikt tak nie rozumie nas jak właśnie one. Ludzie mówią, że zwierzęta nie mają duszy, ale ja w to nie wierzę. Mają duszę i posiadają uczucia - tak samo jak my - ludzie - cierpią, cieszą się oraz smucą. Dlaczego jednak chciałabym zamieszkać właśnie w ich świecie? Ponieważ one nigdy, by mnie nie zdradziły, nie odrzuciły, jeśli zdarzyłoby mi się coś źle zrobić. Potrafią wybaczyć, nie są zawistne, a przede wszystkim nas nie oszukują. W ich wzroku zawarta jest cała prawda. To byłby idealny świat, świat w którym nie byłoby fałszu, kłamstwa oraz obłudy. Panowałaby niekończąca się miłość do każdego, bez względu na wiek czy wygląd.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam się:)
    Obserwuję bloga jako: verax
    Baner: http://moje-perspektywy.blogspot.com/p/konkursy.html
    Mail: veraxprimum@gmail.com
    Książka: "Harda" Elżbieta Cherezińska

    Odpowiedź: Chciałabym mieszkać w świecie, w którym świat mitologiczny splatałby się z naszym. Gdzie byliby potężni bogowie i ich dzieci rozsiane po całym globie, może odrobinę przypominałby świat Riordana, ale no cóż :D Magia byłaby czymś normalnym, naturalnym i współgrałaby z technologią. Zawsze miałam słabość do bajkowych motywów, więc w moim świecie postaci z baśni byłyby prawdziwe, ich historie byłyby powiedzmy historyczne. Byłby to niebezpieczny świat pełen magicznych stworzeń i nierealnych rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obserwuję bloga jako: Dagmara Janik
    Udostępniam baner: https://www.facebook.com/profile.php?id=100009179932293
    e-mail: daga800@o2.pl
    Wybieram książkę: http://www.nieprzeczytane.pl/Tangled-tom-3-zniewoleni,product836101.html
    Odpowiedź: Chciałabym opisać jeden dzień z mojego świata pełnego magii i niespodzianek :)
    Kiedy tylko otworzyłam oczy wiedziałam, że ten dzień będzie wspaniały. Rano dostałam zaproszenie od Szalonego Kapelusznika na obłędną herbatkę. Bawiłam się świetnie, ponieważ ostatnio nie miałam czasu ich za często odwiedzać a bardzo chciałam się dowiedzieć co nowego słychać u moich kochanych wariatów z którymi zawsze świetnie się bawię. Popołudniu przyleciał do mnie Piotruś Pan z Dzwoneczkiem z prośbą abym poleciała z nim na niesamowitą przygodę. Polecieliśmy na szalona wyprawę pełną niebezpieczeństw. Muszę przyznać, że Piotruś bardzo się postarał abym nie zapomniała na długo tej przygody. Kiedy wróciłam do domu byłam już bardzo wykończona jednak okazało się, że to jeszcze nie koniec, ponieważ nagle za oknem ujrzałam sowę Harry’ego z zaproszeniem do Hogwardu na kolację. Nie zastanawiając się długo przyjęłam zaproszenie i udałam się do tego cudownego miejsca, które za każdym razem robi na mnie ogromne wrażenie. Kiedy dotarłam na miejsce z uśmiechem przywitała mnie Hermiona, Ron i Harry, którzy od razu zaprowadzili mnie do wielkiego pokoju Gryfonów aby opowiedzieć mi co się ciekawego u nich działo od naszego ostatniego spotkania. Ron nawet chciał się pochwalić nowymi umiejętnościami jednak niestety coś mu nie wyszło i zniszczył swój sweterek który dostał od mamy. Podczas obiadu odczuwało się napięcie między Gryfonami a Ślizgonami, ponieważ za kilka dni miał odbyć się wielki mecz w quidditcha na który zostałam zaproszona i już nie mogłam się go doczekać. Po kolacji udałam się do domu i z uśmiechem na twarzy położyłam spać :)
    Myślę, że każdy z chęcia udałby się do mojego świata magii aby przezyć ze mną tak wspaniały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgłaszam się! :)

    Obserwuję bloga jako: Jagoda G
    Udostępniam baner: https://plus.google.com/102223243176506653435/posts/cZ4zSftSAy7
    e-mail: jagodkaa121@gmail.com
    Wybieram książkę: I tu jest bies pogrzebany; http://www.nieprzeczytane.pl/I-tu-jest-bies-pogrzebany,product932271.html
    Odpowiedź: Słońce powoli chowa się za horyzontem, otulając ostatnimi ciepłymi promieniami Bajlandię - czyli świat magii. Jest to przepiękne miejsce. Małe, przytulne domki czarowników, magów i wróżek toną w zieleni traw i drzew oraz giną w feerii barw kwiatów, których tutaj jest bardzo dużo. Pomiędzy tą piękną roślinnością znajduje się i mój domek. Jestem wróżką, znam różne zaklęcia jak i inni tutaj. Potrafię wyczarować sobie co tylko dusza zapragnie. Mam w domku pełno książek, które czytam bez przerwy. Czas w Bajlandii płynie spokojnie. Wszyscy są tutaj dla siebie mili, panuje szczęście, przyjaźń i harmonia. Nikt nie krzywdzi nikogo. Jest bezpiecznie. Zwierzęta traktowane są po ludzku. W Bajlandii jest cudownie i magicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuję bloga jako: Gab riela
    Udostępniam baner: http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/p/konkursy.html
    e-mail: gabolek000@o2.pl
    Wybieram książkę: http://www.nieprzeczytane.pl/Grzesznik,product741701.html
    Odpowiedź: Książkowym światem, w którym chciałabym żyć, są ruiny Chicago z serii "Niezgodna" Veronici Roth. Jak wiadomo ludzie zamieszkujący tamto uniwersum w wieku 16 lat musieli wybrać swoją przynależność do jednej z pięciu frakcji. Byłabym ogromnie szczęśliwa idąc w ślad za Tris i zostając nieustraszoną. Z wielką chęcią zobaczyłabym, jak wygląda życie mieszkańców każdej z frakcji "od kuchni". Jeden tydzień tu, drugi tam. Brałabym udział w różnych zajęciach i robiła to, co inni ludzie. Z moim charakterem miałabym szanse na bycie niezgodną w wynikach testu, ale tak poczarowałabym moim "urokiem osobistym", że wszystko poszłoby w zapomnienie. Już teraz chcę tam zamieszkać! A jak mi się znudzi, pójdę dalej. Aż dotrę do Idrisu - krainy Nocnych Łowców <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam się!
    Obserwuję bloga jako: Klaudia W
    Udostępniam baner: http://recenzjeklaudii.blogspot.com/p/konkursy.html
    e-mail: kwilk232@interia.pl
    Wybieram książkę: http://www.nieprzeczytane.pl/Szostka-Wron,product982341.html
    Odpowiedź:

    Witamy Państwa w dzisiejszym programie. W naszym studio gościmy dzisiaj Klaudię W, z którą porozmawiamy na temat magicznych światów z książek. Zapraszamy na wywiad.

    Dziennikarka: Witam panią. Moje pierwsze pytanie brzmi następująco: W świat, której książki z gatunku fantasy najchętniej by się Pani przeniosła?

    Klaudia W: Z odpowiedzią nie mam najmniejszych problemów – byłby to oczywiście Hogwart z serii o Harry’m Potterze.

    D: Dlaczego akurat to miejsce?

    K.W: Po pierwsze – mam do tej serii ogromny sentyment. Po drugie jest to cudowne i magiczne miejsce, w którym na pewno nie zaznałabym nudy. Mogłabym uczyć się zaklęć (co zawsze było moim marzeniem), poznać wielu zakręconych ludzi z podobnymi zainteresowaniami, odkrywać tajemnice szkoły, psocić pod nosem nauczycieli, albo rozwiązywać różne zagadki.

    D: Czy miałaby Pani jakieś ulubione miejsce w całej szkole?

    K.W: Ciężkie pytanie. Na pewno byłaby to Wielka Sala, bo to tam organizowane są najlepsze imprezy oraz spożywane są posiłki, które ponoć są przepyszne (zapytajcie Rona Weasley’a). Poza tym jest to miejsce gdzie można usłyszeć wiele różnych plotek, albo pogadać z ludźmi z innych domów. Kolejnym ulubionym miejscem byłby pokój wspólny Gryfonów (mam nadzieję, że Tiara przydzieliłaby mnie do Gryffindoru). Jest to niezwykle przytulne i ciepłe miejsce, pełne radości. To byłby mój drugi dom.

    D: Co robiłaby Pani w Hogwarcie?

    K.W: Robiłabym wiele szalonych rzeczy, chciałabym odkrywać sekrety Hogwartu, jak na przykład Pokój Życzeń, wygłupiałabym się z przyjaciółmi – na pewno nie usiedziałabym długo na jednym miejscu. A, że dostałabym kilka szlabanów, cóż liczy się przede wszystkim dobra zabawa!

    D: A jakieś zajęcia pozalekcyjne?

    K.W: O tym żeby należeć do drużyny Quidditcha nawet nie myślę, bo i tak bym się do niej nie dostała, ale byłabym wiernym kibicem. Zadań dodatkowych raczej nie brałabym, bo a) jestem leniwa i b) wolny czas poświęciłabym na robienie rzeczy, które opisałam w poprzednim pytaniu.

    D: Czy chciałaby Pani dodać coś jeszcze? Jakieś podsumowanie?

    K.W: Chciałabym tylko powiedzieć, że Hogwart to niezwykłe miejsce, pełne magii i zabawy. Cały zamek jest przytulny i przebywając w nim, czułabym się jak w domu. Szkoła Magii i Czarodziejstwa dostarczyłaby mi mnóstwo wspomnień i niezapomnianych chwil. Dlatego nie wyobrażam sobie, że mój wybór mógłby być inny. Hogwart jest najlepszy! A mnie pozostało tylko czekać na swoją sowę z listem przyjęcia do szkoły. Podejrzewam, że chyba się gdzieś zgubiła, albo zatrzymały ja sowie korki, bo jeszcze do mnie nie dotarła. Ale kiedy tylko przyleci to powiem: sajonara, wybywam do Hogwartu, aby spełniać marzenia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuję bloga jako: Edyta Chmura
    Udostępniam baner: https://www.facebook.com/edyta.chmura.12/posts/552307364967472
    e-mail: edyta.cha@wp.pl
    Wybieram książkę: http://www.nieprzeczytane.pl/Alicja-w-krainie-czasow-2,product964047.html
    Odpowiedź:
    Głowa podskakuje mi w dziwny sposób, zupełnie zrezygnowana brakiem odzewu na prośby do mojej bujającej się skody, która dzielnie znosiła polne wertepy. Nawet słodki głosik pani GPS-ki drżał niepewnie: „Za 100 metrów-ów skrę-ęć w prawo”…”Jesteś na mie-miejscu”. Nareszcie!
    To ma być mój azyl, wymarzone miejsce, pozbawione świadomości czym jest gwar przepełnionych chodników, nerwowe trąbienie w korku i niekończący się remont u sąsiada z góry. Długo czekałam na taką okazję, ciułając każdą złotówkę na zakup domu, skromnego i niewielkiego, ale własnego domu!
    Ruszyłam niepewnie ku bramce. Skrzypnęła ciut żałośnie, choć wiedziałam, że cieszy się, że znów ktoś poświęci jej nieco uwagi i posmaruje zastane zawiasy. Wzrok utkwiłam w równo ułożonej ścieżce z kolorowych kamyczków. Kępy trawy próbowały zagrabić i tę przestrzeń, ale dróżka prowadząca do ganku nie dawała łatwo za wygraną. Serce tak mocno waliło o moją klatkę piersiową, że myślałam, że oszaleję z podekscytowania. W końcu, po kilku głębokich wdechach, odważyłam się popatrzeć na mój zakup. Duży drewniany ganek porośnięty był pięknym soczyście zielonym pnączem. Już widziałam siebie siedzącą w wiklinowym fotelu z czerwoną poduszką podczas poobiedniej sjesty i czytającą książkę. Zaczęłam dokładnie zwiedzać wnętrze domu…wszędzie cudowne dębowe podłogi, nieco już podniszczone, ale po odpowiednich zabiegach upiększających, będą lśniły jak nowe. Kuchnia była przestronna, z dużym oknem, przy którym kwitł krzak jaśminu. W pokojach brakowało kilku mebli i trzeba było pomalować ściany, ale po poprzednich właścicielach zostało trochę skarbów: wielki kredens z fikuśnymi wykończeniami w stylu antycznym, stylowy sekretarzyk z mnóstwem szuflad, dopasowane do nich biurko, również solidnej ręcznej roboty, kilka krzeseł…Szkoda, że łóżka brakuje. Będę musiała wyruszyć na zakupy, ale to przecież nie problem. Kilka drobiazgów, puszek farby i porządna miotła i uwiję sobie takie gniazdko, że ho ho. Tu będę SZCZĘŚLIWA…moje wymarzone miejsce, bezpieczne i pełne harmonii :)
    Ale to jeszcze nie koniec! Wokół domu też musi być pięknie! Gdzieniegdzie wychylają się kielichy żółtych tulipanów, a na środku równo przystrzyżonego trawnika, tuż przy porośniętej winogronem altance, rośnie magnolia z dużymi biało-różowymi kwiatami o niesamowitym zapachu. W rogu mojej posesji ukryję, może trochę niesymetrycznie, małe poletko z ulubionymi owocami – truskawkami i poziomkami ;)
    A gdy już wszystko będzie gotowe, dodam to co najważniejsze…moją rodzinę, bo choć lubię ciszę i spokój, to bez radosnego śmiechu rozbrykanych synków i głaszczącego mnie po plecach męża mój magiczny dom nie nabrałaby duszy…a cóż to za dom bez duszy!?

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgłaszam się!
    Obserwuję bloga jako: Małgorzata Kubach
    Udostępniam baner: na FB użytkownika Małgorzata Kub (20.11.2016 o godz. 13:58 - inaczej nie potrafię, a innych użytkowników o takiej nazwie na FB nie widzę, więc mam nadzieję, że jest w porządku. W przeciwnym razie chętnie wyjaśnię niezgodności. )
    e-mail: marrio.bross@wp.pl
    Wybieram książkę:"Ósme życie. Tom I"
    Odpowiedź:
    Choć pytanie wydaje się banalne, wcale takie nie jest. Wykreować coś od podstaw nie jest i nie będzie rzeczą prostą. Na szczęście od czego ma się wyobraźnie. W niej nie ma ograniczeń. Wszystko jest możliwe, osiągalne i dostępne. Może nie będę jakoś specjalnie oryginalna, bo nie stworzę wiersza ani rymowanki na zadany temat. Spróbuję napisać o moim wymarzonym świecie w najprostszy z możliwych sposobów. Zagłębię się w odmęty swojej podświadomości i wyczaruję świat jaki mi się marzy. :) Podobno nie wszystko zostało jeszcze wymyślone, dlatego w pełni świadoma i przekonana o słuszności tej tezy załączam poniżej co następuje. :)
    Chciałabym żyć w świecie w którym nie muszę czekać kilka godzin w kolejce do specjalisty. Tak, tak zaznaczę od razu - jestem matką i świat w którym mogłabym pójść do lekarza pediatry, bez wyczekiwania w kilkugodzinnych kolejkach, jest jednym z elementów wykreowanego przeze mnie świata idealnego. :) W moim wymarzonym świecie, nie ma kantów ani ostrych krawędzi. Wiadomo, lepiej dmuchać na zimne, a zdarte kolana malucha i towarzyszący temu płacz, nie należą do przyjemnych. Myślę sobie też, że idealnie było by, gdyby plamy z ubrań znikały same, żeby ubranka w cudowny, magiczny sposób same się prasowały oraz czego pominąć nie należy, by również samoistnie składały się w kosteczkę i lądowały w szafie. :) Miło też było by, gdyby taki świat był wolny od ulewania, kolek i stosu brudnych pieluszek. :) Tego ostatniego ominąć się nie da. Cóż zatem począć. Może niech znikają tak szybko jak się pojawiają. To co się z nimi dzieje po fakcie, niech zostaje ich "słodką" tajemnicą. :) Nie muszę przecież wiedzieć o wszystkim, co dzieje się w moim idealnym zakątku na ziemi. O czym jeszcze mogłabym wspomnieć, a czego absolutnie nie powinnam pominąć. Już wiem. Coś należałoby zrobić w kwestii niechęci dzieci do warzyw i owoców. Wprawdzie w świecie w którym żyję są na to jakieś powszechnie stosowane sposoby od chipsów z selera, wspólnego gotowania (Tylko co począć ze stosem brudnych naczyń, kiedy po całym dniu pracy zawodowej oczy same się zamykają, a poduszka tak kusi i nęci :) ) po wspólną uprawę ogródka. No i wracamy do poprzednio poruszanego tematu. Tematu z kategorii jak ułatwić sobie życie. Idealnym było by gdyby mój świat przynajmniej w odniesieniu do mnie, charakteryzował się wydłużeniem doby o choćby 3 godziny. Choć czuję, że wtedy też brakowałoby mi czasu, ale co począć. Lepsze coś niż nic. :) Nie będę zanudzała Was kolejnymi opisami mojego świata, bo miałam zawrzeć odpowiedź w kilku zdaniach, więc na tym co napisałam poprzestanę. Mam nadzieję, że nie zanudzisz się czytając tego co napisałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgłaszam się!
    Obserwuję bloga jako: Marcin Wojciech
    Udostępniam baner: na FB użytkownika Marcin Kannenberg w dniu 21.11.2016 o godz. 19:05
    e-mail: kan.mar.1985@wp.pl
    Wybieram książkę: "Słowik"

    Odpowiedź:

    Jeśli mowa o magii, światach magicznym i tym wszystkim do czego przynajmniej w marzeniach dąży wielu z nas, to myślę że mogę w swoim wywodzie napisać po prostu o świecie jaki chciałbym by był moim udziałem. Postaram się napisać o pewnych rzeczach, których realizacja jest tak nierealna, że aż wydawać by się mogło tylko magia może sprawić by się ziściły. Wykreuję przed Państwem świat magiczny na fundamentach tego w którym wszyscy żyjemy – pozwolę sobie opisać to co zmieniłbym w świecie w którym żyję tak, by ludziom żyło się jak w najpiękniejszej baśni. I jeśli choć część z tego o czym wspomnę za chwile się ziści, to mogę powiedzieć że żyjemy w bajce. A z niej już niedaleko do świata magii. Czyż nie. :)
    Współczesny świat niewątpliwie zmierza ku upadkowi. Obserwujemy upadek moralności, dobrych obyczajów, życzliwości wobec drugiego człowieka. Ludzie coraz bardziej oddalają się od siebie w realnym świecie, zwracając się ku znajomościom wirtualnym, które niestety nie zastąpią bliskości związanej z obcowaniem fizycznym z drugim człowiekiem. Coraz większe okrucieństwo człowieka wobec drugiego człowieka, wojny, głód, ubóstwo, gwałty. To wszystko sprawia, że świat jaki znany nam był choćby 10 lat temu już nie wróci i można mieć obawę, że z każdym rokiem będzie jeszcze gorzej, jeśli nie poweźmie się kroków zmierzających w kierunku rozwiązania największych problemów, trawiących obecnie ludzkość oraz naszą planetę.
    Wydaje mi się, że gdyby możliwym było zapobieżenie pewnym z tych problemów, zyskaliby na tym wszyscy. Jednak to praca tyleż ciężka, co w pewnym stopniu porównywana być ona może nawet do walki z wiatrakami. Oczywiście wszelkie zmiany mogą i powinny wychodzić zarówno od jednostki, ale też od ogółu mieszkańców danej społeczności, wspólnoty czy narodu. Jeśli jednak nie będzie w ludziach woli zmian, to nawet gdybym miał możliwość cokolwiek zmienić, to wymaga to aprobaty innych, bo na moich ewentualnych zmianach powinni zyskać wszyscy.
    Skoro zdecydowałem się wziąć udział w zabawie, to nie pozostaje mi nic innego jak tylko puścić wodze fantazji. Na szczęście tę mam bogatą, a jako że nie napisaliście Państwo, że mam wskazać jedną, konkretną rzecz, to tym bardziej się cieszę. Czuję zatem, że popłynę w tym temacie. :)
    Zacząłbym od tego, że ludzie o wojnach powinni jedynie słyszeć na kanwie wydarzeń z przeszłości. Bo o ile nie mam wpływu na to co było, bo nie wynaleziono przecież maszyny umożliwiającej podróżowanie w czasie, zatem co się stało już się nie odstanie. Jednak chciałbym mieć wpływ na to, by nikt nie musiał w swoim życiu przeżywać cierpienia i okrucieństwa jakie jest udziałem ludzi którym przyszło mierzyć się z tragedią, jaką niewątpliwie jest wojna oraz związane z nią działania zbrojne. Gdybym miał wpływ na to co dzieje się współcześnie w rejonach świata targanych konfliktami, to ustanowiłbym prawo ogólnoświatowe, nakazujące głowom państw, które zamierzają wytoczyć przeciwko siebie ciężkie działa, wyjście na arenę, założenie rękawic bokserskich i bicie się do pierwszego upadku jednego z przeciwników. Jeśli już koniecznym wydaje się włodarzom prowadzenie działań wojennych z różnego tytułu powodów, których rezultatami zawsze są ogromne straty materialne oraz straty w ludziach to myślę że wystarczyło by gdyby jedynie prezydenci, królowie, cesarzowie, namiestnicy oraz ludzie sprawujące tym podobne funkcje stoczyli ze sobą przysłowiową wojnę, do pierwszej krwi. Z całą pewnością ograniczy to w ogromnym stopniu ból i cierpienia osób po stracie bliskich, krewnych, znajomych, ale też zapobiegnie śmierci setkom tysięcy, jeśli nie milionom ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  21. cd. :)






    Kolejną rzeczą na którą chciałbym mieć wpływ, a która niewątpliwie wynika z poprzedniej oraz opiera się na chęci i dążeniu mocarstw, do zdominowania innych nacji. Mianowicie mowa tutaj o broni masowego rażenia. Ustanowiłbym prawo, nakazujące państwom posiadającym w swoim arsenale broń atomową, całkowite jej rozbrojenie. Ludzie którzy doświadczyli zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki do dzisiaj odczuwają skutki tamtej tragedii. Zaś choroba popromienna na długie lata wpisała się w życie ich, im bliskich osób oraz odcisnęła w nich trwałe piętno. Uważam, że tego typu broń absolutnie nie powinna istnieć. Podobnie zresztą jak każda inna broń, bo nic nie usprawiedliwia ludzkiego cierpienia, do którego broń czy to pistolety, armaty, czy rakiety, niewątpliwie się przyczynia.
    Odejdźmy na moment od wojen. Jeśli coś sobie przypomnę co dotyczy tej materii, to wrócę do tematu. Teraz jednak chciałbym skupić się na czymś innym.
    Kolejna rzecz o której chciałbym wspomnieć dotyczy kobiet oraz ich zdrowia. Niestety jeśli chodzi o to o czym za chwilę wspomnę, obawiam się że jakiekolwiek próby położenia jej kresu spotkały by się z oporem wynikającym z zakorzenionych w ludziach, a przekazywanych z pokolenia na pokolenie praktyk. Wiem też, że realizacja tego zamierzenia była by trudna z uwagi na to, że rzecz ta ma miejsca w krajach często określanych mianem Trzeciego Świata. Temat obrzezania kobiet spędza sen z powiek wielu działaczom w obronie praw człowieka na całym świecie. Gdybym miał na to jakikolwiek wpływ, życzyłbym sobie by już nigdy udziałem żadnej z kobiet nie było cierpienie, jakie niejednokrotnie jest im zadawane przy pomocy brudnych żyletek czy prozaicznie wykonanych noży, a które dla wielu z nich kończy się śmiercią w ogromnych bólach.
    Gdybym miał wpływ na pewne sprawy w dziedzinie żywienia człowieka, to zakazałbym produkcji roślinnej genetycznie modyfikowanej, ponieważ jej spożywanie w znacznym stopniu negatywnie wpływa na ludzkie zdrowie. Jestem w stanie zrozumieć, że jest znacznie tańsza w produkcji, jednak przy obecnym rozwoju nauki i tylu światłych naukowcach na świeczniku, wydaje mi się że istnieje szereg rozwiązań w tej dziedzinie, na które jeszcze nie wpadli. Zakazałbym również pewnego procederu, nad którym ubolewam a który w znacznym stopniu przyczynia się do wyniszczenia jednych z najpiękniejszych organizmów zamieszkujących kulę ziemską. Mianowicie zabroniłbym polowań na walenie, wieloryby, delfiny oraz morświny. Po pierwsze dlatego, że ich populacje z roku na rok drastycznie spadają, po drugie dlatego że konsumpcja ich mięsa, nawet jeśli wynika z kultury państw które pozwalają na połowy tych zwierząt wiąże się z ogromnym niebezpieczeństwem wymierzonym w kierunku osób je spożywających. Organizmy takie jako będące na szczycie morskiej piramidy pokarmowej odznaczają się ogromną toksycznością oraz zawieraniem w swoich ciałach szeregu metali ciężkich bardzo, ale to bardzo szkodliwych dla życia osób je konsumujących. Być może się powtórzę, ale jednak warto bym i o tym nadmienił. Jestem w stanie zrozumieć fakt, że coś wynika z przekazywanej z pokolenia na pokolenie tradycji. Jednak uważam że zasłanianie się nią, nie służy niczemu dobremu w sytuacjach gdy istnieje szereg rozwiązań umożliwiających zarówno poprawę zdrowia jak i warunków życia. Owszem, pielęgnacja tego co otrzymaliśmy w spadku po naszych przodkach jest czymś pięknym, jednak nie wszystko za wszelką cenę.

    OdpowiedzUsuń
  22. cd. i THE END :)

    Na przykład jednym z rozwiązań jakie upatruję w sferze wpływu na ludzi w dziedzinie żywienia oraz głodu, jest zwrócenie się w kierunku rozwiązań alternatywnych. Skupię się na jednym z nich. Od zawsze ludziom przypisany jest opór i wzdryganie się przed tym co nieznane lub mało znane, przed tym co wydaje się nam niejadalne, choć lęk przed tym jest tylko w naszej głowie i nie ma uzasadnienia w prawdzie o tym czego dotyczy. Skupmy się na negatywnych aspektach wynikających z prowadzonych na szeroką skalę produkcji zwierzęcych. Trzoda chlewna, bydło, drób od dawna budzą i na pewno budzić będą wiele negatywnych emocji czy to z uwagi na warunki w jakich te zwierzęta żyją, czy też z racji tego w jaki sposób są uśmiercane. Powody można mnożyć. Nikt nikomu nie może zabronić jeść mięso. To indywidualne prawo każdego człowieka i to czy chce być weganinem czy też wegetarianinem zależy tylko od niego. Uważam jednak że można wpłynąć w pewnym stopniu na poprawę tej dziedziny przemysłu. Zmiany na pewno nie będą proste, ale kto wie może na końcu tej drogi pojawi się światełko w tunelu. Ja tu gadu gadu, a przecież trzeba przejść do konkretów. Zmierzam do tego by spróbować skupić się na oparciu przemysłu mięsnego o hodowlę owadów. Nie dość że w świecie zwierząt zawierają one znacznie więcej czystego białka, tak pożądanego dla prawidłowego rozwoju mózgu, to jeszcze ich produkcja pochłania znacznie mniejsze nakłady finansowe oraz wymaga mniejszej przestrzeni. Nawet w Polsce istniała przez bardzo krótki czas restauracja serwująca "robaki" jednak z uwagi na to, że owady nie są w Polsce uważane za pożywienie, zgodnie z prawem została ona zamknięta. Sądząc jednak po tym, jak wielkim cieszyła się zainteresowaniem pojawia się szansa do rozwoju tej dziedziny produkcji.
    Zakazałbym handlu dzikimi zwierzętami. Nad tym tematem rozwodził się nie będę, choć być może powinienem. Napiszę jednak tyle tylko, że przez ludzką głupotę i wiarę w to, że na przykład proszek z kości nosorożca wpływa na męską potencję, coraz więcej gatunków (jeśli się nie mylę kilkadziesiąt dziennie) na stałe znika z kuli ziemskiej. Wypadało by się więc zastanowić co pozostawimy po sobie następnym pokoleniom. Należało by i tutaj zauważyć, że sytuacja ta ulec może zmianie tylko wówczas, gdy zaniknie popyt na pewne rzeczy. Od dawna bowiem wiadomo, że bez popytu nie ma podaży. Jeśli więc naszym udziałem przestanie być nieodparta chęć przywiezienia z zagranicy breloka z żyjącym dzieckiem żółwia wodnego (pomijając sam fakt tego, iż jest to proceder absolutnie niedopuszczalny i karany prawnie) to być może w ten sposób zapobiegniemy śmierci kolejnego, niewinnego stworzenia.
    Moim zdaniem magię można odnaleźć we wszystkim. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie jej szukać. W tak wykreowanym świecie chętnie spędzę resztę życia. Inne światy magiczne zwiedzam za pośrednictwem literatury. I to mi w zupełności wystarcza. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Obserwuję bloga jako: Gosche
    Udostępniam baner: https://goschebooks.blogspot.com (baner po prawej stronie)
    e-mail: goschebooks@gmail.com
    Wybieram książkę: ''Kiedy wszystko się zmienia'' Lisa De Jong
    Odpowiedź:
    Moja odpowiedź będzie krótka.
    W moim magicznym świecie żyłyby elfy i pomocne świetliki. Elfy miałyby za zadanie chronienie zwierząt. Nie byłoby więc bezdomnych, głodnych i schorowanych futrzaków. Elfy byłyby ich ''opiekunami'', ale w niezauważalny sposób. Pomocne świetliki - infantylne nie? Oczywiście, że to one miałyby moce, aby pomagać za to ludziom. Świat byłby czymś w rodzaju Edenu. Czyli raz na ziemi. Żadnych ponurych ulic i szarych dzielnic. Żadnych spalin - samochody byłyby rzecz jasna latające, ładowane słońcem, które by świeciło kiedy trzeba. Praca nie byłaby za pieniądze a z przyjemności, podobnie jak szkoła. Zmagalibyśmy się tylko z... obcymi. Bo to przecież nie utopia, tylko magiczny świat. Zatem każdy miałby indywidualną moc i do pomocy magię w różdżce. To tego uczylibyśmy się w szkole - obrony. Praca byłaby tylko urozmaiceniem dnia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłaszam się!
    Obserwuję bloga jako: Wagabunda
    Udostępniam baner: https://www.facebook.com/profile.php?id=100009654196808
    e-mail: anna.nocun@onet.pl
    Wybieram książkę: http://www.nieprzeczytane.pl/Aniol-do-wynajecia,product986635.html
    Odpowiedź:
    Magia w moim świecie byłaby nieoczywista, wyczuwalna bardziej w atmosferze, ludzkich czynach i słowach niż w ponadnaturalnych zjawiskach. Oczywiście byłaby to kraina spełnionych marzeń, cudów i życzliwych ludzi. W życiu dominowałby spokój, radość i to specyficzne podniecenie towarzyszące oczekiwaniu. Jak by wyglądało to miejsce? Nasz zwyczajny świat, tylko odrobinkę podrasowany. Najważniejsze: padałby śnieg. Zalegałby dosłownie wszędzie i nie byłaby to szara, potrącana przez samochody breja, tylko najprawdziwszy biały puch. Świat mieniłby się kolorami pochodzącymi od ozdób z wystaw sklepowych, domów i po prostu z ulicy. Wszystkie sklepy byłyby pozamykane, autobusy kursowałyby tylko na głównych liniach, czas byłby spędzany w gronie rodziny i przyjaciół lub całkowicie obcych ludzi, bo na tym właśnie polega owa magia. Różnice się zacierają, ludzie okazują sobie wzajemnie miłość, troskę i szacunek i nawet ci zazwyczaj bez serca są w stanie wydobyć z siebie objawy dobroci. Nie liczy się, kim czy skąd jesteś, ważny jest wspólnie spędzony czas i okazywane sobie uczucia, ta wyjątkowa okazja, by oderwać się od obowiązków i móc zrobić coś dla innych, podarować im coś wyjątkowego choćby przez samo bycie przy nich. Tak, tak, marzy mi się kraina, gdzie wiecznie trwałyby Święta Bożego Narodzenia. Miejsce, w które będziemy mogli się udać, gdy zatęsknimy za Gwiazdką (u mnie to byłby już początek lutego), za atmosferą Wigili, za wyczekiwaniem pierwszej gwiazdy, za podnieceniem towarzyszącym otwieraniu prezentów, za rodzinnym dekorowaniem pierniczków, za ubieraniem choinki, po prostu za magią Świąt. Tego wyjątkowego okresu roku, który jest tak piękny i niezwykły, że dla mnie mógłby się nie kończyć i trwać wiecznie. I jestem, pewna, że nigdy by mi się to nie znudziło.

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka