"Malarka gwiazd" Amelia Noguera


Tytuł: "Malarka gwiazd"

Oryginalny tytuł: La Pintora de Estrellas
Liczba stron: 464
Autor: Amelia Noguera
Wydawnictwo: Rebis
Data premiery: 30 sierpnia 2016
ISBN: 978-83-7818-839-1







Amelia Noguera została okrzyknięta fenomenem cyfrowego rynku wydawniczego. Dopiero jakiś czas temu postanowiła napisać powieść w wersji papierowej. "Malarka gwiazd" to jej drugie dzieło, natomiast w Polsce pod czujnym okiem Wydawnictwa Rebis to pierwsza książka tej autorki. Czy mimo nieszablonowego stylu, fabuły i konstrukcji bohaterów spodobała mi się ta lektura? Niekoniecznie. Być może nie jestem na tyle dojrzała, by zrozumieć jej sławę?

"Dobiegające z oddali cykanie świerszcza pocierającego skrzydłami w szalonej pieśni, zalęknionego, być może tonącego w kałuży, było marnym towarzystwem w tę noc, gdy po raz pierwszy poczułam, że cię nienawidzę."

Diego jest u schyłku życia. Na świecie pozostała mu już tylko wnuczka, Violeta, która wiele lat temu wyjechała na swoje. Po powrocie do dziadka postanawia towarzyszyć mu w podróży do rodzinnego kraju. Tam starzec chce uporać się z przeszłością, pogodzić ze wspomnieniami i umrzeć spokojną śmiercią, pozbawioną żalu czy wyrzutów sumienia. Ta podróż zmieni również życie Violety, kobiety pozbawionej miłości męża, maltretowanej i gwałconej przez niego.

"Bo nie byłem w stanie kochać was na tyle, żeby pozwolić wam odejść."

Autorka stworzyła emocjonujące tło wojenne dla swojej powieści. Czytelnik potrafi wczuć się w rolę, wytwarza się w nim współczucie dla bohaterów, nie zauważając nawet ich wad. Niestety lektura nie porwała mnie, zbyt chaotyczne opisy, dialogi i te ciągłe retrospekcje męczyły mnie.

Bohaterowie stworzeni są znakomicie, dodatkowa tajemnica jaką owiana jest ich historia każe wciągnąć się w fabułę, by odkryć prawdę. Ponadto została zastosowana dwutorowa narracja i czas. Z jednej strony mamy Diega jako narratora, jego wspomnienia pomieszana z teraźniejszością, z drugiej zaś narratorką jest Violeta. 

Podtytuł rozdziału to zawsze czas i miejsce akcji, co miało zapewne pomóc w odnalezieniu się w fabule, jednak niestety nie zawsze pełniło tą rolę sumiennie. 

Dodatkowo powieść ta jest okraszona tzw. "Dziennikiem odkochania" jaki prowadziła nasza główna bohaterka w stosunku do swojego męża. To właśnie ów dziennik pozwala ujrzeć jej historię pełną bólu. 

Jest to opowieść o tęsknocie, wojnie, bólu i niespełnionych nadziejach. Poznajemy tło historyczne, wojenny Paryż i ludzi, którzy radzili sobie na swoje sposoby z tragiczną sytuację w kraju. 


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Rebis!

Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Szkoda, że jednak książka Cię nie porwała. Wielka szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to nie wina książki, tylko mojego gustu czytelniczego :)

      Usuń
  2. Mimo że tematyka wojenna na ogół przyciąga mnie do siebie niczym magnes, „Malarka gwiazd” raczej nie jest w moim guście. A skoro Tobie ta powieść niespecjalnie przypadła do gustu, tym bardziej nie zamierzam po nią sięgać.

    Pozdrawiam cieplutko :)
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniechęcam, ale również nie polecam. Jestem do tej książki bardziej neutralna :)

      Usuń
  3. Książka nie w moim stylu, raczej spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po Twojej opinii widzę, że ta książka nie jest dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam kilka recenzji o tej powieści i sądzę, że to lektura nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przykro, jak powieść nie porywa, ma się wówczas wrażenie, że coś się traci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie już sama tematyka nie porywa niestety.

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka