"Nigdy dość dobra" Karyl McBride


Tytuł: "Nigdy dość dobra"

Oryginalny tytuł: Will I Ever Be Good Enough? Healing The Daughters of Narcissistic Mothers
Liczba stron: 300
Autor: Karyl McBride
Wydawnictwo: Feeria
Data premiery: 14 września 2016
ISBN: 978-83-7229-604-7





Matka w oczach dziecka jawi się jako bohaterka, powierniczka sekretów i największe źródło miłości dającej bezpieczeństwo i ramiona, w których można się schować. Jednak nie wszyscy mają szczęście mieć po swojej stronie osobę obdarzoną instynktem macierzyńskim. Przypadłość narcystycznej matki jest przekazywana jako dziedzictwo, z pokolenia na pokolenie. Traktuj tak, jak byłaś traktowana. W końcu niczego innego ci nie pokazano. Zdarzają się jednak osoby, które pragną przerwać tą toksyczną więź między pokoleniami. Właśnie dla takich ludzi jest te poradnik! 

"Czasem zostawiała złośliwe liściki. Ostatnio napisała: "Czy naprawdę to ja wychowałam cię na takiego flejtucha? W lodówce chyba zalęgły się myszy. Czy możemy sobie wziąć trochę pleśni na penicylinę?"

Psychoterapeutka Karyl McBride przedstawia nam pozycję, która pomoże odkryć nową drogę w życiu dla dzieci narcystycznych gniazd, zidentyfikować problem i zachęcić do zmiany poprzez poszukanie odpowiedniej pomocy i kilku radom. Opisywane w tej książce przypadki są żywcem wyjęte z życia jej klientów, niekiedy poparte jej własnym doświadczeniem ze swoją matką. 

Całość podzielona jest na trzy zasadnicze etapy, tj. identyfikacja problemu, cechy i rodzaje narcystycznych matek; wpływ takiego dzieciństwa na obecne, dorosłe życie, na kontakt z partnerem i ze światem, a co najważniejsze na życie ze samym sobą; a trzeci to proces uzdrowienia, czyli wszelkie rady, instrukcje i ćwiczenia. 

"Ona nie znosi także mojej siostry. Ostatnio napisała do niej: "Kochana Mandy... Piszę kochana tylko dlatego, że nosiłam cię w swym łonie."" 

Choć moja mama jest cudowną kobietą, którą kocham ponad wszystko to i tak potrafiłabym wypatrzeć kilka cech narcystycznej matki u niej. Jednak są one tak mało widoczne i mało znaczące, że nie będę zawracać sobie tym głowy. Mimo wszystko czułam ogromny smutek przy czytaniu tej pozycji. Miałam wrażenie, że jakiś kamień osiadł mi na żołądku i sercu. Ciężko było, ale warto. Jest to wartościowa pozycja, pozwalająca zgłębić coraz powszechniejszy temat. Nie zdajemy sobie sprawy ile toksycznych rodzin żyje wokół nas, ponieważ potrafią to skrupulatnie zatrzymywać w ścianach swojego mieszkania. 

Ta publikacja dostarczyła mi pakietu smutku i łez, przy opowieściach poszczególnych, nieprzypadkowych kobiet było mi źle, kiedy czytałam o historiach, jakie ich spotkały, o zachowaniu ich matek- wykształciło się we mnie wysokiej skali współczucie. 

Myślę, że jest to pozycja dla każdego. Dla jednych będzie stanowić zbiór jego problemów, dla innych wizję uzdrowienia, a dla jeszcze innych będzie ciekawą i poruszającą nauką, którą warto sobie przyswoić. Ponadto autorka posługuje się przykładami z filmów, a na końcu książki jest ciekawa bibliografia wykazująca tytułu poszczególnych publikacji oraz filmów zgłębiających temat, którego dotyka lektury. 


Za egzemplarz dziękuję Księgarni PanTomasz!

Udostępnij ten post

23 komentarze :

  1. Absolutnie tego nie przeczytam i wykreślam z mojej listy książek do przeczytania - bo trafiałam już na tę ksiażkę i z tytułu wydawało mi się, że to coś dla mnie. Szczególnie, że napisałaś o tym, jaki smutek i ból wywołuje ta książka. Cieszę się bardzo, ze do Ciebie trafiłam i oczywiscie na tę recenzję. Absolutnie to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej rozumiem. Rzadko kto chce się na siłę smucić.

      Usuń
  2. Na chwilę obecną nie mam zbytnio czasu na tę lekturę, ale zapiszę sobie jej tytuł, może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam obecnie ochoty na wywołującą tyle smutku książkę. Ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może byc interesująca, chociaż nie wydaje mi się, aby dotyczyła mpich rodziców. Nie mówię jej nie, ale nie w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można przeczytać również ze względu na jej autentyczność w odniesieniu do dzisiejszych czasów.

      Usuń
  5. Może byc interesująca, chociaż nie wydaje mi się, aby dotyczyła mpich rodziców. Nie mówię jej nie, ale nie w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak narazie podziękuję. Nie zaciekawiła mnie, a ja mam co ciekawszego czytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zupełnie umknął mi ten tytuł wśród książek każdego dnia zalewających rynek wydawniczy. Dziękuję, że zwróciłaś moją uwagę na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zwróciłaś na nią uwagę dzięki mnie :)

      Usuń
  8. Zastanawiałam się, czy przeczytać tę książkę i ostatecznie zrezygnowałam. Fajnie, że mogłam się dowiedzieć u Ciebie o czym jest, jednak to uczucie smutku, o który napisałaś, nie zachęca mnie. Teraz potrzebuję optymistycznych tytułów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niewątpliwe ciekawa książka, a przynajmniej tak wywnioskowałam po Twej recenzji. Chętnie po nią sięgnę. ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. cudna recenzja :) każdego dnia powinniśmy rozwijać siebie i przezwyciężać swoje nawyki i schematy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro porusza i ma aspekty psychologiczne to dodaję ją do swojej listy! Cieszę się, że wpadłam na tą recenzję, ponieważ inaczej zapewne nie dowiedziałabym się o niej :)
    Pozdrawiam, Aelin!


    http://posrodpolek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się cieszę, że wpadłaś i zapisałaś sobie ten tytuł! :)

      Usuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka