"Podwójne przekleństwo" Lech Grabowski

Tytuł: "Podwójne przekleństwo"
Liczba stron: 368
Autor: Lech Grabowski
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 26 października 2016
ISBN: 978-83-8083-326-5








Lech Grabowski to człowiek, który udziela się społecznie, jego pasją jest fotografowanie, a w wolnym czasie pisze książki. Swoje życie poświęcił cukiernictwie, co od zawsze go pociągało. Za powieść "Podwójne przekleństwo" zdobył w 2016 roku pierwsze miejsce w konkursie na "Literacki Debiut Roku" organizowany przez Wydawnictwo Novae Res, pod honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

"Obecnie świat znajduje się w stanie rozkładu i funduje nam podwójne przekleństwo. Jest ono wszędzie, w każdym z nas, tylko nie zawsze się ujawnia. "
Andrzej Więckowski to redaktor w warszawskim wydawnictwie. Prowadzi swoje własne śledztwo dziennikarskie w sprawie tajnych więzień CIA na terenie Polski. Materiału dostarcza mu Jan Kowalski, człowiek o stu twarzach. W dawnych czasach był jednym z tych, którzy byli zamieszani w spiski, natomiast teraz się nawrócił i postanowił ujawnić światu teorie spiskowe. Ile prawdy jest w jego intencjach? Czy rzeczywiście są one słuszne? A może jest coś, co kieruje jego działaniem? We dwoje zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w jakie się pakują, ale czy są w stanie się powstrzymać?

Z drugiej strony mamy młodego terrorystę, Abdula Alima, który w w momencie detonacji rozmyśla się i rezygnuje z samobójczej misji, która miała na celu zgładzić ludzi na lotnisku w Atlancie. Zostaje przechwycony przez amerykańskich antyterrorystów, którzy zabierają go na Kubę, ośrodku o zaostrzonym rygorze dla członków Al-Kaidy.  Tam po paru dniach tortur otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. To ona zadecyduje o jego dalszym życiu. Czy wyrzeknie się swoich tradycji, zasad i wmówionych teorii? Jak losy tych dwóch mężczyzn się połączą i jaki będzie tego finał?

 "Cierpienie jest odzwierciedleniem winy, ale i pokory. Im bardziej się nasila, tym większa w nas skromność i uległość."
 Od powieści sensacyjnej oczekujemy dynamicznej akcji, przeplatanych wątków i napięcia. Autor "Podwójnego przekleństwa" co prawda serwuje nam wartką akcję, doskonale łączy w całość poszczególne wątki, lecz z napięciem to bywało różnie. Czasami z niecierpliwością i stresem oczekiwałam dalszych wskazówek, niekiedy przewracałam kartki bezbarwnie, bez emocji. Mimo wszystko jednak lektura bardzo przypadła mi do gustu.

Treść powypychana jest informacjami na temat islamskich terrorystów, polityki rządzących czy struktury państwa, jednak czytelnik nie jest nimi obciążony. Te wiadomości podawane są w delikatny sposób, spójnie wpisane w dialogi czy fabułę. 

Bohaterowie nakreśleni są w sposób ciekawy, wyraźny, choć czasami brakowało im ludzkich odruchów. Każdy miał swój określony cel, do którego uparcie dążył. Niekiedy pojawiały się wątpliwości, które targają ludźmi w podobnych sytuacjach, co nadawało im życiowej charakterystyki. Ponadto ich profile psychologiczne są na naprawdę dobrym poziomie. Samo ukazanie wpływu pakowania się w niebezpieczne spiski na życie i osobowość bohaterów.

Najbardziej w powieści podobało mi się bogate słownictwo. Autor plastycznie buduje zdania, bawi się słowem, formułując ciekawe spostrzeżenia, przeplatając sentencje w zwykłych dialogach, nawiązując do rzeczywistych autorów czy źródeł.  

Wyraźnie widać, że Lech Grabowski przestudiował literaturę, będącą punktem wyjścia w tej lekturze. Przygotował potrzebne informacje, by nie zasypać nas wymysłami, które nie trzymałyby się całości. 

Jak dla mnie jest to naprawdę udana lektura, ponieważ rzadko kiedy miałam okazję czytać literackie debiuty w tak przyjemnej, inteligentnej formie, która spowodowała, że książkę ukończyłam w ciągu kilku godzin w pracy! Ociera się o obecne problemy światowe, za co zasługuje na przeczytanie. Z zaciekawieniem wyczekiwałam rozwiązania zagadek. Zwłaszcza, że autor na początku przedstawia nam teraźniejszość, a dopiero przy pierwszych rozdziałach cofa się do momentu, który doprowadził bohaterów do takiej, a nie innej sytuacji. Stopniowo odkrywa nam karty historii, byśmy zakończyli w momencie, od którego rozpoczęliśmy. 

Niestety bardzo żałuję, że losy co poniektórych zakończyły się w taki sposób. Za to miałam ogromny żal do Lecha Grabowskiego, bo oczekiwałam... szczęśliwego zakończenia. A tymczasem... sama nie wiem co o nim myśleć.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Novae Res!

Udostępnij ten post

4 komentarze :

  1. Książka prezentuje się dość dobrze, a więc zastanowię się nad nią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma szczęśliwego zakończenia? To zdecydowanie coś dla mnie, poza tym lubię sięgać po debiuty :)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka