[PRZEDPREMIEROWO] "Dziecko wspomnień" Steena Holmes


Tytuł: "Dziecko wspomnień"

Oryginalny tytuł: The Memory Child
Liczba stron: 240
Autor: Steena Holmes
Wydawnictwo: Kobiece
Data premiery: 7 październik 2016
ISBN: 978-83-65506-26-9







Diane to kobieta sukcesu. Wspina się na szczebla kariery, by wkrótce rozpocząć nowy etap w życiu jako prezes świetnie prosperującej firmy. Z kolei Brian to typ człowieka pragnącego rodziny, ciepłego kąta i kochającej, oddanej żony. Niestety jego pragnienia kolidują z marzeniami żony. Kiedy dowiaduje się, że jest ona w ciąży, niemalże skacze z radości. Jego szczęście niestety przyćmiewa postawa Diane, która rozważa aborcję, nie chcąc pozwolić dziecku na przejęcie steru w jej życiu i jakiekolwiek zmiany. 

Wszystko jednak zdaje się układać. Wkrótce Diane czeka poród, a Brian musi wyjechać do Londynu. Niestety nie ma go przy narodzinach córeczki jak i również przy jej pierwszych miesiącach. Diane z niecierpliwością oczekuje jego przyjazdu, który zdaje się nigdy nie nastąpić. W wychowywaniu dziecka pomaga jej opiekunka, Nina. Jednak w całej historii coś nie gra. Nina non stop gdzieś telefonuje, nie mówi bohaterce całej prawdy, podaje jej leki, a ludzie niepewnie i ze współczuciem przyglądają się jej walce z atakami paniki i stopniowym zamykaniem się i wycofywaniem ze społeczeństwa.

Z kobiety silnej i niezależnej zaczyna zmieniać się w pełną obaw i strachu nadopiekuńczą matkę, która boi się nawet wyciągnąć dziecko na powietrze, gdzie mógłby się jej ktoś przyglądać. Co stało się w życiu Diane, że zmieniła się do tego stopnia? I dlaczego Brian ją opuścił? Gwarantuję Wam, że nawet nie przypuszczacie jakie są odpowiedzi na te pytania i dopiero na koniec się o tym przekonacie!

"Uwielbiałam słuchać przepełnionego miłością głosu Briana. Upajałam się jego melodyką, jego entuzjazmem. Żałowałam, że Briana nie ma przy mnie, że nie mogę go dotknąć, że nie leżymy obok siebie nocą w łóżku."

Po przeczytaniu tej pozycji czuję ogromną pustkę. Nie potrafię przestać myśleć o bohaterach, o historii w jaką się zagłębiłam i o fakcie, że zdecydowanie za szybko się skończyło. Autorka poruszyła mnie do tego stopnia, że złamała moje serce. Nie sądziłam, że ta z pozoru nieskomplikowana historia wywoła we mnie taką burzę uczuć. 

Steena Holmes niewątpliwie ma talent pisarski. Potrafi wciągnąć czytelnika do swojego wykreowanego świata, gdzie nie ma miejsca na rozterki. Nie bez powodu zdobyła Indie Excellence Award i zalicza się do bestsellerowych autorów "USA Today". 

Jak sama napisała w "Podziękowaniach", ta książka powstała na podstawie historii usłyszanych od kobiet, które doświadczyły depresji i psychozy poporodowej. Mamy informację z pierwszej ręki, dlatego ta powieść jest taka realistyczna. W dodatku w swoich bohaterów tchnęła tyle siły, że nie sposób sobie ich nie wyobrażać podczas każdej z rozegranych scen. Ta pozycja ma swój charakter właśnie dzięki tym wszystkim emocjom w niej zawartym. I dlatego, że idealnie wpasowuje się w życie, które nie zawsze jest usłane różami.

Narracja prowadzona jest równolegle z dwóch perspektyw i czasów. Po pierwsze mamy teraźniejszość, historia pisana przez Diane, z drugiej zaś przeszłość, czas przed narodzinami Grace, gdzie narratorem jest Brian, przyszły ojciec i szczęśliwy mąż naszej głównej bohaterki. To dzięki temu zabiegowi jesteśmy w stanie zagłębić się w umysł i uczucia naszych bohaterów, towarzysząc im. Jednak to nie pozwala nam jednocześnie przewidzieć zakończenia i odróżnić fikcji od rzeczywistości.

"To była doskonała chwila. Pośród ciszy, przy zapowiedzi świtu zaglądającego przez zasłony, za którymi czaiła się obietnica lepszego dnia. Popatrzyłam w roziskrzone niebieskie oczęta swego słodkiego kochanego dziecka i po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna poczułam nadzieję."

Historia ta opowiada o sile miłości, o stracie, o potrzebie bycia normalnym. Opowiada o determinacji i sile, jaką posiadają kobiety w starciu z rzeczywistością. 


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. lubię taką narrację z dwóch perspektyw. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko czytam takie książki, ale ta mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z każdą recenzją coraz bardziej przekonuję się do tej powieści :) Nie wykluczam, że zapoluję na nią po premierze, bo zaintrygowało mnie to, że jest pisana z dwóch perspektyw.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powieść, którą na długo zapamiętam, chyba już na zawsze pozostanie w moim sercu, bardzo dobrze mi się ją czytało, przemówiła do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety książka nie dla mnie. :c
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja płakałam po jej przeczytaniu jeszcze przez długi czas.... Poczułam taką pustkę...Ale dlaczego? Przecież...
    Masz rację...ta książka potrafi złamać serce.
    Piekna, poruszająca Książka. Ja również serdecznie polecam.

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka