"Wrzesień powoli zamieniał się w jesień." Podsumowanie września



My książkoholicy z otwartymi ramionami witamy już jesień, bo to ona pozwala nam siedzieć pod ciepłym kocykiem, z herbatką i pupilkiem na kolanach, zatapiając się w lekturze. Jednak ja, jak na ciepłolubnych przystało- mimo wszystko nienawidzę tej pory roku. Nie tylko przez ten nostalgiczny nastrój, ale i za to, że zabiera nam owoce, liście z drzew i zieloną trawkę, na której można było się wylegiwać. Niestety nic na to poradzić nie możemy, więc pozostaje nam przyjąć ją z pokorą i poczęstować herbatką z cynamonem na rozgrzanie. 

We wrześniu przeczytałam 11 książek. Jestem zadowolona z tego stosiku, ponieważ miałam ciężki okres w pracy, więc cieszę się, że w ogóle znalazłam czas na czytanie czy inne przyjemności (bo do kina też udało mi się nawet wybrać raz, ha! Recenzja filmu już na dniach.). Tak oto prezentuje się część przeczytanych książek:


Zdobyczy miesięcznych przedstawiać nie będę, bo przestałam je już liczyć. Miesięcznie tyle książek kupuję czy dostaję, że odpuściłam sobie zapisywanie ich tytułów. 

Przeczytałam:
1. "Hard Beat. Taniec nad otchłanią" K. Bromberg [recenzja]
2. "Mary McGrory. Pierwsza królowa dziennikarstwa" John Norris [recenzja]
3. "Ch...owa Pani domu" Magdalena Kostyszyn [recenzja]
4. "3 razy R" Hanna Cygler [recenzja]
5. "Przekroczyć granice" Katie McGarry [recenzja]
6. "Gdzieś tam w szczęśliwym miejscu" Anna McPartlin [recenzja]
7. "Purgatorium. Wyspa tajemnic" Eva Pohler [recenzja]
8. "Slatron. Przeznaczenie" Aleksandra Szymaniak [recenzja]
9. "Mimo moich win" Tarryn Fisher [recenzja]
10. "Projekt Breslau" Magdalena Zarębska [recenzja]
11. "Biały kafka" Grzegorz Kozera [recenzja]

A wiecie co jest najlepsze? Mam już ponad 26 tys. wyświetleń! Ponadto mój blog w tym miesiącu (razem ze mną) obchodził urodziny! On pierwsze dopiero, ja już niestety dwudzieste pierwsze, ha ha :) Poza tym ukończyłam wyzwanie "52 Book Challenge"! Juhu!

Nawiązałam również dużo nowych współprac, rozpoczęłam nowy konkurs, knuję już kolejny, na fanpage wybiło 280 polubień, a na instagramie ponad 300! :) Dziękuję, że wszyscy ze mną jesteście! Lubię to co robię, a Wy jesteście jak druga rodzina! :)
"Przez pięćdziesiąt sześć lat, od zakończenia ostatniej wojny domowej, jedynym zajęciem pułkownika było czekanie. Październik był jedną z tych niewielu rzeczy, które przychodziły na czas."

Udostępnij ten post

9 komentarzy :

  1. Nie ma to jak w połowie miesiąca robić podsumowanie zeszłego xDDD
    Ty to jesteś krejzol :D
    Piękny wynik!
    Ja mało kiedy tyle czytam, bez kitu.
    O matko! To ile Ty tych ksiązek musisz kupować, że aż nie zapisujesz sobie O.o Zazdroszczę!
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobre statystyki. Gratuluję i oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  3. 11 książek to świetny wynik, chciałabym móc też się takim pochwalić, ale w moim przypadku to chyba niewykonalne

    OdpowiedzUsuń
  4. 11 książek przy zakręceniu w pracy? Gratuluję!
    Również urodzin gratuluję i bloga i prywatnych - sto lat i spełnienia marzeń :)
    Widzę, że ostatnio "3 razy R" Cygler jest modne...
    Zaś Tarryn Fisher czytałam już drugi tom :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietny wyniki! Na "Ch...owa Pani domu" poluję i zazdroszczę, że masz ją już za sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również kocham książki ! Książkoholicy są super grupą :D Jesień ma to do siebie, że w niej często My rozwijamy swoje zainteresowanie książkami i pochłaniamy je jedne po drugich nie zostawiając ani pół linijki. :) Tych książek, które wymieniłaś nie przeczytałam, ale może kiedyś się skuszę ;P
    Zapraszam do mnie: http://bylasobiepanda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wyników, współprac i ogólnie wszystkiego!!! Oby tak dalej kochana!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wynik :) ja należę do tej grupy kochającej jesień przez krótki czas - jak liście opadną to będę narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobry miesiąc za Tobą. Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka