Podsumowanie października


Czas nieubłaganie pędzi do przodu, ucieka nam przez palce. Jak to pięknie ujęła jedna z blogerek- "żyję od podsumowania do podsumowania". Choć w pracy miałam nieco luźniej w tym miesiącu, to i tak nie skupiłam się w większej mierze na czytaniu, co skutkuje mizernymi wynikami. Jednak nie zniechęca mnie to do dalszego próbowania i rozwijania swoich umiejętności. Kiedyś nauczę się szybko czytać, nie będę się irytować przy dłuższym poznawaniu lektury i będę umiała się dłużej skupić, a nogi przestaną mi drętwieć.

Teraz czekam z niecierpliwością na Święta Bożego Narodzenia. Jak ja je kocham! Cały rok czekam z utęsknieniem, a one tak szybko mijają. Najbardziej cieszę się z dłuższego spotkania z rodziną. Jednak raz w miesiącu, na jeden dzień to wciąż za mało. Ponadto moja mama to najlepsza kucharka na calutkim świecie. W dodatku najukochańsza, bo przyrządza wszystkie dania, jakie członkowie rodziny sobie "zamówią". Plus wszystkie zgodne z tradycjami. 

W tym zimnym i deszczowym miesiącu przeczytałam:
1. "Dziecko wspomnień" Steena Holmes [recenzja]
2. "Załącznik" Rainbow Rowell [recenzja]
3. "Kruchość skrzydeł" Karen Foxlee [recenzja]
4. "Żeby miłość miała twoje oczy" Diego Galdino [recenzja]
5. "Driven" K. Bromberg [recenzja]
6. "Malarka gwiazd" Amelia Noguera [recenzja]
7. "Nigdy dość dobra" Karyl McBride [recenzja]
8. "Imagines" Anna Todd [recenzja]
9. "Noc Perseidów" Edyta Świętek [recenzja]
10. "Jamnikarium" Agata Tuszyńska [recenzja]
11. "Kim jest ta dziewczyna" Mhairi McFarlane [recenzja]
12. "Jak powietrze" Agata Czykierda- Grabowska [recenzja]
13. "Fueled" K. Bromberg [recenzja]
14. "Podwójne przekleństwo" Lech Grabowski [recenzja]

Ponadto na blogu opublikowałam:
1. Zapowiedź wydawniczą- "Potomkowie" [link]
2. Konkurs urodzinowy [link]
3. Wydanie specjalne English Matters, 19/2016 [link]
4. Podsumowanie września [link]
5. Październikowe zapowiedzi [link]
6. Post o rocznym już blogowaniu [link]

Okej, cofam jednak wcześniejsze słowa. Wynik nie jest mierny, jest dobry i jestem z niego jednak zadowolona. Cóż, miałam wrażenie, że przeczytałam mniej. Na sam koniec chciałabym Was serdecznie zaprosić do konkursu urodzinowego, który wciąż trwa. Do wygrania jest książka, jaką sami sobie wybierzecie z księgarni internetowej nieprzeczytane.pl. Link do konkursu znajdziecie powyżej.


A jak u Was minął ubiegły miesiąc? Większość podsumowań znam, w końcu nadrobiłam szperanie po blogach :) Jednak możecie jeszcze tutaj się pochwalić, jeśli macie taką ochotę! :)

Udostępnij ten post

20 komentarzy :

  1. o amtko ile przeczytanych wooooooooooooooooooooooooooooooo gratuluje :) piekny wynik duzo recenzji i nnych ja juz ide zagldac. bo wiem ze smaczki tu sa. a co do mnie to troszku sie przeczytalo oczywiscie zapraszam ;) PS: sliczny blog bardzo przyjemny dla oka :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wyniku :)

    Zapraszam serdecznie na moje podsumowanie października :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wyniku :)

    Zapraszam serdecznie na moje podsumowanie października :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję ilości książek!! W moim stosiku także znalazł się "Załącznik" R.Rowell, ale na tym podobieństwa się kończą.

    Pozdrawiam,
    Biblioteka książkowych recenzji

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię takie podsumowania. Działają na mnie motywująco, szybko mogę dotrzeć też do tych recenzji, które szczególnie mnie interesują:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow <3 Gratuluję wynku. Sama chciałabym tyle czytać, ale nawet kiedy mam dużo wolnego czasu to nie jest możliwe, żebym przeczytała 14 książek w jednym miesiącu :D
    Chyba się skuszę na "Załącznik" i "Jak powietrze". Chcę te książki przeczytać już od jakiegoś czasu, ale nie mogę znaleźć wolnej chwili. :(

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wynik jest dobry? Żartujesz? Masz świetny wynik! Gratuluję ;)

    U mnie było 11 książek :D

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wynik jest dobry, powiadasz... 14 przeczytanych książek? JAK?! Wynik jest rewelacyjny, czego oczywiście zazdroszczę, no i gratuluję :) Żeby listopad był równie dobry :)

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie na przedpremierową recenzję Sztyletu rodowego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Działo się! A i sporo przeczytałaś :)
    Ale tym wspomnieniem o potrawach bożonarodzeniowych, to normalnie... przegięłaś :D Normalnie zgłodniałam i czekam na uszka w barszczu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Patrzę na te przeczytane tytuły i myślę, że też bym tak chciała!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wynik, gratuluję! Ja również uwielbiam Boże Narodzenie i zawsze czekam na nie z niecierpliwością :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. No, no, jakby Twój wynik był mierny to mój byłby poza skalą :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję wyniku czytelniczego! :) U mnie nieco mniejszy, ale i tak sporo się działo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wynik, bardzo chętnie podkradłabym "Kruchość skrzydeł" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nic tylko pogratulować naprawdę świetnego wyniku! Takie podsumowania działają bardzo motywująco - oby tak dalej! :))
    Pozdrawiam!
    chocabooks

    OdpowiedzUsuń
  16. Najważniejsze, że jesteś zadowolona :) Oby listopad był jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nie cierpię świąt. Wolne może być, ale święta nie są potrzebne.
    Gratuluję wyników i oby tak dalej kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny wynik!
    Coś jest w tych podsumowaniach, pozwalają mi przypomnieć sobie, co robiłam przez ostatni miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wynik nie jest dobry, jest cudowny! Gratuluję tylu przeczytanych i zrecenzowanych :) Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie tylko dobry, to bardzo dobry wynik ;)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka