Autorzy dają nadzieję! #2


Moi Kochani! Zapewne pamiętacie cykl pt. "Blogerzy dają nadzieję"? Postanowiłam w drugiej odsłonie trochę go zmodyfikować! Tym razem zapytałam naszych rodzimych pisarzy o wypowiedź w kwestii lektur, które według nich mogą podnieść na duchu, zmienić myślenie czy najzwyczajniej poprawić humor, przezwyciężyć blokadę! Zapraszam na odpowiedzi! :)

Magdalena Żelazowska:
Magdalena Żelazowska jest to autorka między innymi książki "Hotel Bankrut".
Z przyjemnością przystąpiłam do akcji „Autorzy dają nadzieję”. W pierwszej chwili poczułam paraliż: co wybrać? Jest wiele książek, które podniosły i stale podnoszą mnie na duchu, ale po namyśle postanowiłam podzielić się tą, która wspiera mnie jako pisarkę. Bo każdy ma swojego mola, co go gryzie – a pisarze mają tego mola odrębny gatunek. Nie będzie to więc książka o kłopotach sercowych, pieniężnych czy zdrowotnych, ale o cieniach i blaskach tworzenia. „Wielka Magia” Elizabeth Gilbert jest dla każdego, komu nie wystarcza zwykła codzienna krzątanina. Jest dla tych, którzy tęsknią za tym, żeby ich życie miało dodatkowy wymiar – pasję. Niekoniecznie musi być nią pisanie, ale też muzyka, plastyka czy sport. Ile osób, tyle talentów – lub pragnień, by taki talent dopiero w sobie odkryć. I tyle wątpliwości, czy w ogóle warto. Sama nie zliczę, ile razy zadawałam sobie pytanie: po co. Po co się starać, po co pisać, godzinami ślęczeć przed komputerem, odbijać się od drzwi milczących redakcji, wystawiać na krytykę? A jeśli nikt nigdy mnie nie wyda ani nie przeczyta? Z tymi lękami pomaga rozprawić się „Wielka Magia” – nietypowe połączenie poradnika z biografią, bo dużo tu osobistych historii. Już sama świadomość, że autorka megabestsellera „Jedz, módl się, kochaj” przeżywa podobne obawy, jest bardzo pokrzepiająca. Elizabeth Gilbert dzieli się swoim doświadczeniem i udziela wielu cennych i zdumiewająco prostych wskazówek, jak sobie z tym wszystkim poradzić. Czytając, wzdychałam: „To o mnie. Dokładnie. Ja też tak mam!”. A potem: „Racja. Rzeczywiście. Jakie to proste!” Lektura tej książki była dla mnie jak balsam. Oraz potężny kopniak do działania! Pracuję właśnie nad trzecią książką. „Wielka Magia”, pełna podkreśleń i kolorowych karteczek, leży w pobliżu mojego komputera, na wypadek, gdybym znów chciała się wycofać.


Małgorzata Falkowska:
Małgorzata Falkowska jest to autorka książki "Mąż potrzebny na już"
Zaproszenie do akcji „Autorzy dają nadzieję” jest dla mnie podwójnym wyróżnieniem. Po pierwsze, zostałam zauważona jako autor (a z jedną książką na koncie nie zawsze się to zdarza i za to dziękuję <3), po drugie, mogę przedstawić książkę, której większość zapewne nie zna, bo temat niepełnosprawności intelektualnej nie jest tym, o którym chce się mówić. A ja chcę. Wręcz czuję się zobowiązana jako oligofrenopedagog, którym jestem na pierwszym miejscu ☺ Książkę „Tatko, gdzie jedziemy?” znalazłam przypadkiem. Takim samym przypadkiem, jak znajduje się szczęśliwy grosik na środku chodnika. W gąszczu Internetu, ujrzałam ją…i aż chciałoby się powiedzieć, że ona mnie także. Kilkanaście kartek, które dodają nadziei, zmieniając często wizję, którą mamy głęboko zakorzenioną w naszych myślach. Ojciec dwóch niepełnosprawnych intelektualnie synów, pokazał, że niepełnosprawność nie jest jedynie problemem, tabu, o którym lepiej nie mówić. Ze zgorzchniałych w naszym stereotypowym myśleniu niepełnosprawnych, nagle poznajemy kogoś zupełnie innego. Szczęśliwego, wesołego, żartobliwego. Bo to nie prawda, że Oni i ich rodziny są wykluczeni. To społeczeństwo Ich wyklucza, a ja i Wy do niego należymy. Chciałabym, aby ta książka sprawiła, że na Waszych twarzach zagości uśmiech, w sercu radość, a w czynach chęć do współpracy. Podajcie dłoń słabszym to nic nie kosztuje. Wierzę w Was <3  

Edyta Świętek:
Edyta Świętek jest to autorka między innymi książki "Noc Perseidów"
Joanna Sykat, moja wydawnicza koleżanka, jest autorką, po której książki sięgam z prawdziwą przyjemnością, gdyż są one gwarancją przyjemnie spędzonego czasu i prawdziwej uczty dla ducha. W czerwcu bieżącego roku ukazała się kolejna powieść jej autorstwa zatytułowana „Cztery strony miłości”. „Miłość ma wiele stron. Nie dwie, nie trzy i nie te cztery. Tych miłości, tych jej oblicz jest tyle, ilu ludzi na świecie” Łucja, nauczycielka muzyki poznaje wyjątkowego mężczyznę. Pomiędzy parą ludzi rozkwita płomienna miłość, która, choć napotyka przeszkody, potrafi je przezwyciężyć. Zakochani biorą ślub i zaczyna się życie jak w bajce: marzenia o wspólnym domu i wytrwałe dążenie do celu. Nagle jednak sprawy się komplikują. Mąż z dnia na dzień, wyprowadza się ze wspólnej sypialni, dzieląc resztę mieszkania na pół. Łucja, chcąc nie chcąc, godzi się na taką sytuację, ponieważ sprawę komplikuje budowany dom i zaciągnięty na niego kredyt. Kobiecie trudno jest pogodzić się z tą zadziwiającą sytuacją. Próbuje dociec dlaczego mąż się od niej odsunął. W jej wspomnieniach pojawia się także tajemniczy Szymon. Kim jest ten mężczyzna? Z czystym sumieniem mogę polecić „Cztery strony miłości” na długie jesienne i zimowe wieczory. Jest w nich zaklęta magia, która sprawia, że trudno odłożyć książkę na półkę. Autorka zaprasza nas w niezwykle barwny i przepełniony tajemnicami świat. Każdy, kto weźmie powieść do ręki, zapragnie wejść w tę historię i kawałek po kawałku dopasowywać do siebie rozsypane elementy układanki, które powoli złożą się w przepiękną całość.

Agata Czykierda- Grabowska:
Agata Czykierda- Grabowska jest to autorka między innymi książki "Jak powietrze"
Moim największym zaskoczeniem i jednocześnie największym czytelniczym odkryciem ostatnich miesięcy jest książka Elżbiety Rodzeń "Dziewczyna o kruchym sercu" - książka, która nie miała prawie żadnej promocji, książka której premiera przeszła bez echa, i która nigdy nie znalazła się w żadnym zestawieniu sprzedażowym największych księgarni w Polsce. Książa, która w sumie nie powinna mnie zainteresować, ponieważ to nie mój przedział wiekowy...a jednak. Na fanpejdżu jednego z blogów recenzenckich mignęła mi okładka "Dziewczyny...". Książka zapadła mi w pamięć i na warszawskich targach książki wreszcie dostałam ją w swoje ręce. Powieść zapowiadała się bardzo schematycznie. Para nastolatków w ostatniej klasie maturalnej jest zmuszona ze sobą współpracować, aby poprawić stopnie. On jest lubianym przez wszystkich bawidamkiem, ona rozkapryszoną i opryskliwą zołzą. Książka zaczyna się tak, jakby autorka próbowała powielić każdy z możliwych motywów, które pojawiły się już w literaturze młodzieżowej, ale nie dajcie się zwieść. To piękna i mądra historia miłości, która chociaż krótka, zmienia życie i zakorzenia się w sercu na zawsze. To opowieść o wpływie, jaki ma na człowieka drugi człowiek, nawet jeśli ich znajomość to tylko ułamek sekundy. To jedna z tych powieści, które pozostawiają w czytelniku ślad. We mnie taki zostawiła i na długo ją zapamiętam.

Adelina Tulińska:
Adelina Tulińska jest to autorka książki "Dotyk Północy"
Razem Będzie Lepiej, Jojo Moyes- Polecam tę książkę przede wszystkim dlatego, że wciąga od pierwszej strony. Jest to przyjemna, podnosząca na duchu lektura, którą czyta się jednym tchem, uwielbia się bohaterów i kibicuje ich misji. Przezabawna, momentami wzruszająca, rewelacyjna! Niezależnie od tego, czy dobrze Ci się wiedzie, czy znajdujesz się na życiowym zakręcie, zachęcam do przeczytania tej pozycji. Po odłożeniu książki, człowiek ma poczucie, że będzie już tylko lepiej :)

Natalia Sońska:
Natalia Sońska jest to autorka między innymi książki "Obudź się Kopciuszku"
Na polskim rynku wydawniczym jest wiele powieści, w których króluje miłość, ale znalezienie takiej, z której płynie nadzieja było dla mnie dość trudnym zadaniem. Jednak w pewnym momencie przypomniałam sobie o książce „Dasz radę, Nataszo!” Karoliny Wilczyńskiej, która jest drugą częścią cyklu. W „Jeszcze raz, Nataszo!” kobieta rozliczyła się ze swoją przeszłością, demonami, które nie pozwalały jej się cieszyć pełnią życia. Postanowiła zacząć wszystko od nowa. Początki były trudne i Natasza niejednokrotnie się załamywała, jednak z pomocą przyszła jej grupa wsparcia. Dzięki niej podjęła decyzję, która miała kluczowe znaczenie dla jej przyszłości. Karolina Wilczyńska w swojej powieści pokazuje, jak trudny jest powrót do normalnego życia. Główna bohaterka zmaga się z załamaniem, samotnością i uzależnieniem. Autorka podkreśla jak ważne jest wsparcie innych ludzi i nadzieja w to, że uda się podnieść, nieważne od tego, ile przeszkód trzeba będzie pokonać po drodze. Główna bohaterka niejednokrotnie miała chwile zwątpienia w to, czy jej plan się powiedzie, czy to wszystko ma sens, jednak nieustannie miała nadzieję na lepsze jutro, na to, że wszystko się ułoży, że DA RADĘ. I udało jej się! Dlatego właśnie wskazałam tę powieść, ponieważ przesłanie przez nią przemawiające pozwala dostrzec, że nawet jeśli nasza życiowa droga jest kręta i wyboista, gdy mamy w sobie motywację i  chęć do działania, możemy iść nią z podniesiona głową, by w końcu wspaniale sobie poradzić ze wszystkimi przykrościami, wyjść na prostą i realizować swoje marzenia.

Natasza Socha:
Natasza Socha jest to autorka między innymi książki "Biuro przesyłek niedoręczonych"
Kocham książki, przy których można spłakać się ze śmiechu. Nie czytam romansów, zwłaszcza o niczym,  nie przepadam też za literaturą patologiczną, w której ktoś kogoś musi molestować, a na koniec dobić i upodlić. Najbardziej lubię takie książki, w których historia, nawet tragiczna, opowiedziana jest z perspektywy czarnego humoru, sarkazmu i ironii. Eudardo Mendoza i jego „Przygoda fryzjera damskiego” idealnie wpasowują się w ten klimat. Niemal za każdym rogiem jego powieści czai się zgryźliwość i groteska. „Są kobiety, na których aparycję magiczny wpływ wywiera zmiana stanu cywilnego na lepszy, powodując prawdziwą transfigurację”. Albo: „Po nadejściu lata ruch w zakładzie ożywiał się w popołudnia, gdyż ludzie przychodzili do mnie prosto z pracy, aby usunąć z włosów ropę i meduzy”. Niektórzy mówią o jego twórczości - „literackie chuligaństwo”. Ja to kupuję. To satyra w najlepszym wydaniu, zmuszająca mózg do myślenia, a brzuch do mięśniowych ataków śmiechu. Czyste endorfiny purnonsensu.

Magdalena Knedler:
Magdalena Knedler  jest to autorka między innymi książki "Klamki i dzwonki"
Książką, do której często wracam i która zawsze podnosi mnie na duchu, rozśmiesza, ale i skłania do refleksji, jest doskonała krótka powiastka "Zwierzenia jeżozwierza" Alaina Mabanckou. Zwierzenia odwołują się do afrykańskiej legendy, według której każdy człowiek ma szkodliwego sobowtóra. To parodia prastarej baśni. Tytułowy jeżozwierz snuje swoją opowieść, zwracając się do Baobabu, któremu zwierza się z popełnionych przez siebie zbrodni. Mówi o tym, jak na polecenie mistrza Kibandiego z Sekepembe wypuszczał uzbrojone kolce, by odebrać życie osobnikom nieprzychylnym jego panu. Szkodliwy sobowtór zaczyna czuć coś na kształt wyrzutów sumienia, które pojawiają się wtedy, gdy umiera jego mistrz. Bo wraz z panem odchodzą również złe emocje, współodczuwane wcześniej wyjątkowo silnie. To pewnego rodzaju spowiedź, monolog wypowiedziany, który przeistacza się w filozoficzną powiastkę o ludzkiej naturze. O tym, że człowiek jest daleki od ideału, popełnia błędy, upada, podnosi się i próbuje od nowa. I bywa zwyczajnie śmieszny – częściej dla innych niż dla samego siebie. U Mabanckou zawsze znajdziemy kilka wskazówek (choć ukrytych), jak odrobinę... spuścić powietrze. Spojrzeć z dystansu na siebie i innych, pośmiać się z siebie, nie traktować wszystkiego całkiem serio. Nie martwić się tym, czym martwić się nie warto. I jeszcze o tym, że nigdy tak naprawdę nie poznamy drugiej osoby, bo każdy z nas nosi w sobie myśli niewypowiedziane, wstydliwe, brudne i mroczne, ma swoje drugie ja. I nie wiemy, co kogo dręczy od środka. Dlatego na ludzi po prostu trzeba się otworzyć. Przyjąć to, co mają nam do zaoferowania. W Zwierzeniach znajdziemy też mnóstwo odwołań do Biblii i dzieł słynnych autorów, między innymi Horacego, La Fontaine'a, Edgara Alana Poe czy Hemingwaya. Literackie nawiązania u Mabanckou są niezwykle zabawne, okraszone sporą dawką zjadliwej ironii. Uczta, dla której warto porzucić wszelkie diety :)



Szalenie dziękuję za wszelkie odpowiedzi i za wzięcie udziału! Panie okazały się niezawodne!

Czy czytaliście powyższe pozycje? A jakie książki są dla Was wsparciem? :)
P.S. Jesteście zainteresowani dalszymi odsłonami cyklu tego rodzaju? :)

Udostępnij ten post

19 komentarzy :

  1. Bardzo lubię książki Edyty Świętek. A Nataszę Sochę dopiero poznaje. Fajny cykl, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji czytać książek żadnej z powyższych autorek, ale z chęcią siegnelabym po Dziewczyna o kruchym sercu. Pozdrawiam
    www.niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. „Wielka Magia” Elizabeth Gilbert jest dla każdego, komu nie wystarcza zwykła codzienna krzątanina - dokładnie. Dla mnie to książka roku 2016.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteśmy tego samego zdania!

      Usuń
    2. Więc powinnam ją zdecydowanie poznać :)

      Usuń
  4. "Dziewczyna o kruchym sercu" jest przepiękną powieścią godną uwagi i polecenia, dlatego bardzo się cieszę, że Pani Agata o niej wspomina.

    OdpowiedzUsuń
  5. Większości z tych książek nie czytałam, jednak każda z autorek przedstawiła je w takim świetle, że z chęcią po nie sięgnę. "Dasz radę, Nataszo" bardzo mi się podobało, więc jestem przekonana, że inne pozycje również przypadną mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czas nadgonić książki, które pojawiły się tutaj w poście.
    Pozdrawiam
    https://bibliotekatajemnic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Niedawno przeczytałam 2 książki napisane przez Elżbietę Rodzeń: Maria G.
    "Noc świetlików" i "Dziewczyna o kruchym sercu". Zgadzam się z opinią Cyrysia, że "Dziewczyna..." jest przepiękną powieścią godną uwagi i polecenia. Obie książki polecam do poduszki, chociaż trudno przy nich o sen... wciągają, zaciekawiają... Przeczytałam je z wielką przyjemnością i czekam na kolejne pozycje Tej pisarki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam tych książek, ponieważ rzadko sięgam po taki rodzaj literatury, ale jak tylko znajdę czas to chętnie przeczytam którąś z tych propozycji, żeby trochę nadrobić moje zaległości ;)
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka