[BOOK TOUR] "Nieboszczyk wędrowny" Małgorzata J. Kursa


Tytuł: Nieboszczyk wędrowny
Seria: Babie lato
Liczba stron: 240
Autor: Małgorzata J. Kursa
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data premiery: 20 lipca 2016 
ISBN: 978-83-10-12948-2







Małgorzata J. Kursa wraz z mężem oraz kocicą Kropką, a wcześniej jeszcze z córką, obecnie studentką, mieszka w Kraśniku. Pisze artykuły do lokalnej gazetki i uwielbia gotować. 

Marylka i Sławek to urocza para farmaceutów. Mają marzenia, jednak brak środków na ich spełnienie spędza im sen z powiek. Niespodziewanie otrzymują w spadku własny dom i aptekę. Choć z początku doszukują się podstępu, to później postanawiają cieszyć się ze szczęśliwego zbiegu okoliczności. Przeprowadzają się więc do wymarzonego, spokojnego miejsca wraz z Belzebubem, czarnym kocurem, który swoją drogą jest prawdziwym diabłem. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie wędrujący trup. Jak daleko zawędruje i jakie problemy przysporzy mieszkańcom Kraśnika?

Zapraszam na komedię, która w zamiarze miała być kobiecym kryminałem okraszonym czarnym humorem, a wyszedł taki dziwny misz-masz, który ciężko dopasować do konkretnego gatunku. 

Książka ma charakter czysto rozrywkowy,  na co wskazuje zarys fabuły i kreacja bohaterów. Niestety wątki kryminalne są na niskim poziomie, więc nie będę ich w żaden sposób rozwijać.

Na pierwszy plan wysuwa się postać kota, który jest Panem swojego terytorium. Wytresował swoich właścicieli tak, by byli na każde jego zawołanie. Kiedy więc dochodzi do tragedii, to właśnie z troski o niego małżeństwo nie wzywa policji. Tak naprawdę to on jest przyczyną całej akcji, jaka jest napędzana w powieści. Jego logika, przemyślenia i urok osobisty dodają smaku

Całość jest tak absurdalna, że powinnam ocenić tylko charaktery, nie fabułę. Rozrywkę zapewniają nam przede wszystkim dwie przebojowe siostrzyczki, starsze Panie, które mimo swojego wieku nie lękają się niczego oraz sam biedny nieboszczyk, który więcej przeżyje po śmierci niż za życia. 

Niekiedy pojawiają się zagadki, które otwierają się przed czytelnikiem stopniowo, jednak nawet one gasną pod osłonką groteskowego humoru.

Jest to rewelacyjna lektura na lekki, zimowy wieczór. Osłodzi go, rozchmurzy, a przede wszystkim rozbawi.  To zdecydowanie jej największy atut. 

 





Książka została przeczytana w ramach akcji Book Tour [link] dzięki Marcie z bloga Żukoteka, której ogromnie dziękuję!

Udostępnij ten post

7 komentarzy :

  1. Lubię absurd tego typu więc książka jak najbardziej mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam twórczości tej autorki, ale może kiedyś postaram się sięgnąć po jakąś jej książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest to jedyna książka autorki, którą miałam przyjemność poznać, zamierzam kiedyś sięgać po kolejne, bo to naprawdę świetna rozrywka! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie takie dziwne misz masze, ale do tej książki jakoś nie umiem się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze, książka ma bardzo ciekawy tytuł :) A po drugie jeśli jest to lekka opowieść za zimowy wieczór, to tym bardziej chciałabym ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuł książki już intryguje, a jej mieszanina gatunkowa również mnie zachęca. Szkoda, że wątki kryminalne są mało dopracowane, ale ewidentny humor sprawia, że chciałabym ją przeczytać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś jestem tak średnio nastawiona :)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka