"Klamki i dzwonki" Magdalena Knedler


Tytuł: Klamki i dzwonki

Liczba stron: 350
Autor: Magdalena Knedler
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 14 września 2016
ISBN: 978-83-8083-184-1








Magdalena Knedler to autorka, która za swój debiut "Pan Darcy nie żyje" otrzymała nominację do nagrody Emocje 2015, przyznawanej przez Radio Wrocław Kultura. Ponadto jest recenzentką i redaktorką współpracującą z portalami kulturalno-informacyjnymi. Młoda mieszkanka Wrocławia.

Eliza Ostaszewska to niespełniona poetka. Kiedy napisała swój pierwszy tomik, nikt nie zdecydował się go wydać, z racji tego, iż poezja w obecnych czasach jest mniej szanowana i czytana. Kiedy nakładem swoich środków ukazuje się on na "świecie", jej świat diametralnie ulega zmianie. I nie jest to spowodowane autorskim wybiciem, tylko przeszłością, która wali do niej drzwiami, domagając się uwagi. Jej przyjaciółka z dawnych lat, Helena ma do niej prośbę nie do odrzucenia. Czy Eliza zdoła wybaczyć jej błędy, a sama przyjmie na siebie ogromny obowiązek? Co, jeśli na swojej drodze spotka również swoją dawną, "ukrytą" miłość, która skrycie nadal o niej myśli?

"Myślę, że mam już dość mijania się z nim, kroczenia po swoich i jego śladach, odczytywania znaków, które podrzuca nam przypadek."

"Klamki i dzwonki" to powieść obyczajowa z dużą dozą romantyzmu, co jest wisienką na torcie. Mocno realna, przejrzysta fabuła dawkowana czytelnikowi pięknym językiem z literackimi odniesieniami. Sam fakt, że miłość podawana jest tu w idealnych proporcjach, z delikatnością, by nie zarzucić czytelnika niespodziewanymi, nierzeczywistymi uczuciami sprawia, że książkę czyta się z wielką przyjemnością.

Bohaterowie są wrażliwi, ludzcy, popełniają błędy i ponoszą za to konsekwencje. Autor nie oszczędza ich, poddając niewłaściwe czyny pod odpowiednią odpowiedzialność. Mają pewną głębię, wykształcone dokładnie profile psychologiczne. Na próżno szukać tu lukrowanych historii, pełnych miłości i szczęścia. Postacie muszą sobie radzić z przeciwnościami losu, które jak na złość narastają. Ponadto męczy ich przeczucie, że w przeszłości poszli błędną drogą, która poprowadziła ich w ślepą uliczkę. Jednak kreacje otrzymują drugą szansę, gdzie mogą zmienić swój dawny wybór. Czy potrafią z niego skorzystać?

Jest to nostalgiczna opowieść, pełna sentymentalnych wspomnień, powrotów do przeszłości, niekiedy bardzo bolesnych. Lekkie pióro autorki pozwala na odnalezienie się wśród kartek, retrospekcji i częstych zmian jeśli chodzi o narrację.

W powieści Pani Magdalena przedstawia nam kilka punktów widzenia, mamy narrację pierwszoosobową oraz wszechwiedzącego narratora. Pozwala nam to na zagłębianie się w umysły bohaterów, co ułatwia nam zadanie, ponieważ niekiedy ich wyobraźnia potrafi narobić pokaźny rozgardiasz. 

Polecam książkę wszystkim, którzy nie znają twórczości autorki, ponieważ w tej powieści poradziła sobie wyśmienicie. Połączyła kilka wątków, złączyła w całość różnorodne życia, stworzyła nieszablonową strukturę oraz wykreowała przeróżne charaktery, całkowicie od siebie odmienne. 


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Novae Res!

Udostępnij ten post

23 komentarze :

  1. Mam zamiar zabrać się za książki tej autorki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również chciałabym nadrobić pozostałe książki tej autorki :)

      Usuń
  2. Ostatnio stale napotykam tę książkę na blogach. Jestem jej coraz bardziej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj czytam już drugi raz o tej książce i muszę przyznać, że sama również przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię styl autorki, pewnie i ta książka by mnie do siebie przekonała. :) Trzeba będzie to sprawdzić. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka czeka w kolejce do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię czytać książki młodych autorów naszego pokolenia. Swoją pozytywną recenzję przekonałaś mnie, aby dać szansę tej autorce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam twórczości Autorki, chętnie więc sięgnę po proponowaną pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Różne narracje doskonale się ze sobą mieszają, a bohaterowie naprawdę dają się lubić. Dla mnie lektura tej powieści była czystą przyjemnością. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł na zrobienie zdjęcia z tymi ozdobami ;3 Tak w klimacie świąt. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt ! ~ http://bylasobiepanda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dawna już chcę po coś sięgnąć pani Knedler :) na razie jednak nie mam możliwości, ale mam w pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do tej pory poznałam autorkę w wersji kryminalnej, choć i tam cieszyły mnie lekko romantyczne wątki. Mam wrażenie, że ta powieść również przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka