"Metodyk" Daniel Radziejewski


Tytuł: Metodyk
Autor: Daniel Radziejewski
Ilość stron: 222
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 2008
ISBN: 978-83-7722-107-5








Daniel Radziejewski prywatnie również jest nauczycielem języka angielskiego, dokładnie tak jak bohater jego debiutanckiej powieści. Jego pasje to pisanie, podróże i nauczanie. Do jego dotychczasowego dorobku literackiego należy również książka "Grzech Ojca".

Maksymilian to świeżo upieczony nauczyciel w gimnazjum. Pierwsza praca jest dla niego niesamowitym przeżyciem. Jest sumienny, rzetelny i uparcie dąży do celu. W planach ma napisanie pracy doktoranckiej. Jego wielkie marzenie o nauczaniu powoli ginie w niesprawiedliwej, destrukcyjnej rzeczywistości. Otrzymuje pod swoją pieczę wychowawcy klasę sportową, która jest niebywale ciężka do ujarzmienia. Jak poradzi sobie w swojej nowej roli? Czy chore ambicje wpłyną na jego życie, zarówno prywatne jak i zawodowe?

"Było mi dobrze i znów poczułam się spokojna. Jeszcze w łóżku pomyślałam z nadzieją, że ta jego chandra minęła na dobre i że nowy rok będzie dla nas łatwiejszy.- Kobieta spuściła głowę i zaczęła obskubywać skórki wokół paznokci, które drobno opadały na czarne spodnie."
Jak to ujął bohater powieści, Metodyce zdecydowanie czegoś brakuje. Czego? Życia. Są jednostki, które wymykają się schematom i wszelkim zasadom. Ich psychika funkcjonuje w inny sposób i nie sposób sobie poradzić za pomocą utartych zagadnień w książce do Metodyki, która jest czysto teoretyczna. Takie jednostki trafiają się właśnie w klasie Maksa. Nie mógł tego ogarnąć, ponieważ za bardzo zawierzył teoriom. Teorie te nijak się mają z rzeczywistością, gdzie ludzki umysł jest jak dotąd olbrzymią zagadką.

Daniel Radziejewski stworzył świetną, obdartą ze złudzeń powieść. Przekazuje nam prawdę, której trudno spojrzeć w oczy. Każdy z nas chodził do szkoły, więc mamy świadomość co tam się dzieje. Dodatkowo dzisiejsza młodzież bywa opryskliwa, agresywna i pozbawiona granic. Narkotyki, alkohol i przypadkowy seks to przykłady problemów z jakimi borykają się wychowawcy w klasach gimnazjalnych czy ponadgimnazjalnych. Autor ukazuje nam tą rzeczywistość z perspektywy bezsilnego, wyczerpanego nauczyciela. 

Wszelkie pokłony za tak dokładne wejście do świata nastoletnich dzieci. Mam wrażenie, że wątki dziecięce pisała osoba w wieku adekwatnym do tych bohaterów. Wszelkie rozterki i problemy zostały przedstawione w sposób niesamowicie rzeczywisty, naturalny. Ponadto na uznanie zasługuje również skonstruowanie aspektów psychologicznych tychże bohaterów. Ich skomplikowane umysły, pomysły czy wewnętrzne rozdarcia. 

Choć sposób, w jaki została poprowadzona narracja w co poniektórych rozdziałach może zdradzać pewne szczegóły, to czytelnik i tak z napięciem zagłębia się w całość, ponieważ autor skrupulatnie zasiał już na początku takie ziarno niepewności. Muszę przyznać, że to co otrzymałam w wątku finałowym całkowicie zbiło mnie z tropu. Mimo, iż miałam pewne podejrzenia, to i tak myślę, że to mną wstrząsnęło.

Język jest przystępny, więc czyta się dynamicznie. Mimo tempa lektura nie należy do najłatwiejszych. Skłania do przemyśleń, do wyrażenia własnego zdania. To do nas należy wybór po której stronie się opowiemy. Czy przyjmiemy stronę rozgoryczonego nauczyciela, zagubionych uczniów czy bezsilnej żony?

Autor żwawo, z lekkością opowiada o perypetiach młodego nauczyciela, o jego walce, rozdartym sercu. Opowiada o ambicjach, które zdecydowanie przerastają otaczający świat. O wyobrażeniach i bolesnym zderzeniu z rzeczywistością. O smutku, który stopniowo, i niespodziewanie przeradza się w depresję. O bohaterach, których zniszczyły realia, choć wydawałoby się, że są silni. O alkoholu, który tłumi emocje. To historia o życiu! O życiu bez otoczki, bez owijania w bawełnę.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Novae Res!



Książka bierze udział w wyzwaniu "Czytam bo polskie" [link]

Udostępnij ten post

4 komentarze :

  1. Takie skłaniające do przemyślenia książki najbardziej sobie cenię. Może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemawia do mnie zaskakujący finał - to chyba połowa sukcesu :) No i nauczyciel (kolega po fachu). Mogłabym napisać kiedyś książkę ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi całkiem interesująco. Tylko skąd wziąć czas, żeby przeczytać, skoro inne terminy gonią? :)

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że gdyby doba trwała dłużej, spokojnie mogłabym ją przeczytać xd

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka