Najgorsze i najlepsze książki 2016

Miałam zrobić ogólne podsumowanie 2016 roku, włącznie ze statystykami. Jednak po pierwsze- nie lubię bawić się liczbami, po drugie- robię comiesięczne podsumowanie, dlatego uznałam, że to bez sensu. Natomiast zapraszam Was na TOP 5 ulubionych książek PRZECZYTANYCH w ubiegłym roku oraz TOP 5 książek, które nie przypadły mi do gustu. Pamiętajcie, to jest subiektywna lista! Z przyjemnością podyskutuję z Wami jeśli macie inne przemyślenia na temat danych pozycji! :)

TOP 5 NAJLEPSZYCH!


♦ "Zabij mnie, tato" Stefan Darda, Wydawnictwa Videograf SA. Za ukazanie dramatu rodzinnego bez zbędnej otoczki. Za ból i tęsknotę bohaterów z krwi i kości, która udzielała się nawet czytelnikowi.

♦ "Maybe Someday" Colleen Hoover, Wydawnictwo Otwarte. Za teksty piosenek, muzyczną fabułę i nietuzinkowego, gorącego i uroczego głównego bohatera.

♦ "Dziecko wspomnień" Steena Holmes, Wydawnictwo Kobiece. Przede wszystkim za ogromne zaskoczenie. Nietuzinkowa fabuła i wielkie "o" na moich ustach podczas czytania. Za smutek, osłupienie i sprytnie skonstruowane wyjaśnienie.

♦ "Gdzieś tam w szczęśliwym miejscu" Anna McPartlin, HarperCollins. Za złamanie mi serca. Za ból i poruszenie tematu, który dla wielu jest tabu. Za temat aktualny i bolesny.

♦ "Pionek" Małgorzata i Michał Kuźmińscy, Wydawnictwo Dolnośląskie. Za skomplikowaną, rozbudowaną fabułę i zagadkę kryminalną. Za inspirację do pracy licencjackiej. Za wciągnięcie mnie do historii i retrospekcje, które pozwoliły na czynny udział w prywatnym śledztwie. Dziś nawet potrafię docenić tą gwarę śląską, która dodawała klimatu.


TOP 5 BŁĘDÓW:


♦ "Przypadkowe szczęście" Abbi Glines, Wydawnictwo Pascal. Za potencjał, który kompletnie został zagubiony wśród scen seksu. Za nierozwinięcie wątków, które mogłyby nadać tej historii sensu.

♦ "Światło we mgle" Kasia Gasparik, Wydawnictwo Novae Res. Za słownictwo, wyrażenia, nierealność i brak konsekwencji.

♦ "Czas Pokaże" Anna Ficner- Ogonowska, Wydawnictwo Znak. Za przerost formy nad treścią. Za nudę, która nie pozwoliła delektować się treścią. Za brak akcji i irytujących bohaterów.

♦ "Morze spokoju" Katja Millay, Wydawnictwo Jaguar. Za brak towarzyszących emocji. Za schematyzm, sztampowość. Za denerwującą główną bohaterkę. Za zbyt dużą dawkę przemyśleń, zamiast dialogów.

♦ "Sny Morfeusza" K. N. Haner, Wydawnictwo Editio. Za wulgaryzm, brutalność i olbrzymią dawkę scen erotycznych, które wykraczały poza granicę dobrego smaku. Za małą ilość pobocznych wątków, które mogłyby rozwinąć nieco akcję.



A jakie są Wasze TOP 5? :)

Udostępnij ten post

35 komentarzy :

  1. Dziecko wspomnień to zdecydowanie jedna z lepszych ksiazek zeszlego roku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka Anny McPartlin również zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mam nadzieję, że ten rok będzie obfitował w podobne publikacje. Pozdrawiam! :)

    majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam taką nadzieję! Tego nam życzę :)

      Usuń
    2. Czytałam " gdzieś tam " Książka wyjatkowa, warto spędzić z nią wieczór a nawet dwa. Mi jedynie przeszkadzały nieco wulgaryzmy a może nazywanie rzeczy po imieniu, nie przywykne do takiego słownictwa i sama takiego nie stosuje , dla czytajacych- wiecie o co chodzi :-)
      Ale poza tym książkę bardzo polecam.

      Usuń
  3. Myślę nad moim TOP5 w każdej kategorii i jest to naprawdę ciężkie.
    Na pewno w błędach "Życie z drugiej ręki" (mimo, iż nie wyszło w 2016 to dopiero wtedy ją przeczytałam).
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też było to ogromne wyzwanie. Chciałam podać więcej niż pięć, ale spięłam się i wyłuskałam te najlepsze i najgorsze! :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe książki! U nas wygrywa Remigiusz Mróz, a żadnej z tych książek nie czytałyśmy. Co roku wychodzi tyle nowości i nie nadążamy za nimi :( . "Dziecko wspomnień" to romans? Tytuł brzmi intrygująco :) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Mroza czytałam tylko "Ekspozycję", ale postanowiłam w tym roku nadrobić wszystkie jego książki :)
      Oj nie, żaden romans! Bardziej powieść psychologiczna. Zapraszam na recenzje, znajduje się gdzieś na blogu :)

      Usuń
  5. Gdzieś tam i Maybe soneday ... 💓 Co ty chcesz od Abbi Glines , na odmożdżenie idealne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze! ♥
      No ja mam inne powieści na odmóżdżenie, niestety ta do ulubionych jak dla mnie nie należy :(

      Usuń
  6. Zainteresowałaś mnie pozycją "Pionek" - czuję, że to coś dla mnie. "Dziecko wspomnień" również znalazłoby się na mojej liście najlepszych książek roku. Podobnie jak "Gdzieś tam"...
    Dodałabym do tego "Piaskuna" i "Stalkera", i jeszcze kilka lektur. Nawet więcej niż kilka.

    Cieszę się, ponieważ nie sięgnęłam po żadną książkę, która znalazła się u Ciebie w tych "najgorszych" ;) i szczerze napiszę - ciężko byłoby mi wskazać choć kilka słabych w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie polecam Ci te książki- to są najlepsze z najlepszych :)

      Więc Twój rok był udany jeśli chodzi o czytelnicze wybory, gratuluję! I zazdroszczę oczywiście :)

      Usuń
  7. Och, nareszcie ktoś kogo nie zachwyciło "Morze spokoju" i to jeszcze ktoś z takimi samymi zarzutami jak moje <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja rzadko kiedy spotykam takie osoby, więc bardzo mi miło :)

      Usuń
  8. "Maybe someday" i u mnie pojawiło się w najlepszej piątce :). Reszty książek z Twojej listy nie miałam okazji czytać, jednak za tymi z pierwszej listy z chęcią się rozejrzę, skoro zrobiły na Tobie tak duże wrażenie :).
    Pozdrawiam serdecznie,
    Biblioteczka Dagmary

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zdecydowanie! Na pewno się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  9. Nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek. :) Ale z pewnością sięgnę po książkę Dardy w pierwszej kolejności. Zapraszam też do mnie na podsumowanie roku i moje TOP5 ;)
    www.czytelniazinnejbajki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jedna rada- jeśli będzie ciężko, przebrnij silnie przez początek. Później naprawdę się rozkręca :)

      Usuń
  10. Aż wstyd się przyznać, ale żadnej pozycji nie znam. Niektóre książki kojarzę, ale jeszcze nie czytałam :) Ja jednak za największe rozczarowanie uważam osławioną "Dziewczynę z pociągu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jaki tam wstyd, każdy ma swój gust i swoją listę :)
      No widzisz, mnie ta książka nie zachwyciła, ale do najgorszych na pewno nie należała. Nie jest wybitna, ale nieudolna również nie. To oczywiście moje wrażenie, ale rozumiem Twoje. Często spotykam się z taką opinią :)

      Usuń
  11. U mnie w zestawieniu także znalazłoby się Maybe Someday świetna historia, która na długo zostaje w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie czytałam żadnej z tych książek, chętnie sięgnę zwłaszcza po te rekomendowane przez Ciebie jako najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Maybe Someday jest cudowna, a soundtrack do książki to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam żadnej z najgorszych i tylko jedną z najlepszych - wszystko przede mną, a zacznę od "Dziecka wspomnień".

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam nic z Twoich TOP i o ile z pierwszego mam co nieco w planach to z drugiego - na szczęście - nic :)
    Ficner-Ogonowska mnie nie ciągnie, próbowałam przygody z trylogią o szczęściu, ale po kilkunastu stronach odłożyłam i było to parę lat temu... Po Twojej klasyfikacji wnioskuję, że to chyba styl autorki po prostu...

    OdpowiedzUsuń
  16. Żadnej z tych książek nie czytałam, tych z drugiego zestawienia nie mam nawet w planach, więc przynajmniej zaoszczędzę trochę czasu i nerwów ;) Za to bardzo chciałabym przeczytać "Maybe Someday", chyba jedyna książka Hoover, która mnie tak ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za ranking! Nie czytałam tytułów z Twojego TOP, ale pewnie po nie sięgnę :) Moim odkryciem zdecydowanie była "Biel. Notatki z Afryki", Marcina Kydryńskiego. Fantastyczna! http://www.myslobook.pl/biel-notatki-z-afryki-marcin-kydrynski/

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam jedną pozycję z twoich najlepszych książek i jedną z najgorszych. O ile przy Maybe Someday się zgadzam, bo to książka świetna i tylko November 9 może okazać się od niej lepsze (ja dalej mam dylemat, którą z nich bardziej lubię) tak przy Morzu spokoju mam nieco inne zdanie. O ile Josh był takim typowym chołczykiem z młodzieżówek, tak główna bohaterka była całkiem ciekawa. No i polubiłam postać drugiego planu - Drewa. Nie jest to cudowna książka, jednak mimo wszystko pamiętam, że dałam jej ok. 8 gwiazdek. Szczególnie dobra historia dla początkujących w gatunku.
    Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
  19. Serio Dziecko wspomnień jest aż takie dobre? Nie zwróciłam uwagi na te pozycję, ale coraz częściej widzę, że wiele osób się nią zachwyca.
    Zaś co do Snów Morfeusza, to zdecydowanie nie jest pozycja dla każdego, a Kasia Haner ma sprecyzowane grono fanek. Dla mnie książka ta z pewnością nie była najgorszą w roku, ale za to jedną z najbardziej kontrowersyjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziecko wspomnień to i dla mnie wielkie, pozytywne zaskoczenie. Świetna książka. Dardę mam w planach

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka