"Dzieci Abrahama" Robert Littell


Tytuł: Dzieci Abrahama
Tytuł oryginalny: Vicious Circle
Autor: Robert Littell
Wydawnictwo: Noir Sur Blanc
Data premiery: 17 marca 2016
ISBN: 978-83-7392-5762













Robert Littell to mieszkający obecnie we Francji autor, który na swoim koncie posiada siedemnaście powieści. Jedną z książek "For the Future of Israel" napisał wraz z Szimonem Peresem, prezydentem Izraela. Za swoją twórczość otrzymał brytyjski Srebrny Sztylet oraz amerykańską Los Angeles Times Book Prize. Jedna z jego powieści została zaadaptowana dla potrzeb miniserialu telewizyjnego, znalazła się również na liście bestsellerów dziennika "New York Times". Na podstawie innej powieści nakręcono serial.

"Za kulisami podbiliśmy stawkę: ogłosiliśmy, że jeśli Izraelczycy i Palestyńczycy nie zgodzą się na nasz plan, Stany Zjednoczone zawieszą pomoc gospodarczą i wojskową dla Bliskiego Wschodu oraz nie zawetują uchwały Rady Bezpieczeństwa wzywających do narzucenia obecności oenzetowskich rozjemców pokojowych w Izraelu i Palestynie".
Przyszłość. Amerykanie naciskają do podpisania układu pokojowego.  Jesteśmy o krok przed zawieszeniem broni między Izraelem a Autonomią Palestyńską. Jednak ktoś, kto mianuje się mudżaddidem, czyli odnowicielem uprowadza rabina Apfulbauma. Palestyński terrorysta nie chce dopuścić do porozumienia. Czy liczne i długotrwałe przesłuchania doprowadzą do układu pomiędzy tą dwójką, którzy tylko na pierwszy rzut oka wydają się być wrogami?

Robert Littell stworzył powieść wielokulturową. Wciąga, choć nie od pierwszy kartek. Wpierw należy przyzwyczaić się do specyficznego pióra autora. Sam fakt, że poruszane są kwestie dotyczące dwóch odrębnych religii, wyznań, mogą wprowadzić czytelnika w zamieszanie, stworzyć chaos. Specyficzne nazwy, wierzenia i teorie , choć często mylące, potrafią wiele nam wyjaśniać.

Akcja powieści odbywa się na kilku płaszczyznach. Z jednej strony jesteśmy świadkami przesłuchania rabina i jego sekretarza, następnie przenosimy się do izraelskich służb, próbujących rozwikłać zagadkę tajemniczego zgrupowania Abu Bakr, a w międzyczasie mamy wplątane urywki zatytułowane "Wyjątki z harwardzkiego projektu. Historia na żywo". To właśnie w nich czytamy opowieść dorady prezydenta dla spraw Bliskiego Wschodu, którego zaproszono do Waszyngtonu.

Jest to książka mocna, inteligentnie poprowadzona, ale i wymagająca. Należy poświęcić jej całą uwagę, by zrozumieć treść. Interpretacja może być dowolna, jednak wnioski nasuwają się identyczne. Sceny będące przesłuchaniem są przedstawione w sposób dosadny, ekspresyjny. Brutalne traktowanie człowieka podchodzi pod bestialstwo, a wszystko oglądamy z chorą fascynacją, ponieważ to, co brutale próbują wydobyć z przesłuchiwanego jest niezwykle przydatne do poprowadzenia dalszej historii. 

Bohaterowie są wyraziści, rzeczywistość aż bije po oczach. Jeśli kiedykolwiek wyobrażałam sobie radykalistów, ortodoksyjnych wyznawców tych dwóch doktryn, religii, to właśnie w takim sposób. Ponadto Jerozolima opisywana na kartkach papieru aż wrzyna się w obraz wyobraźni. 

Najciekawszym elementem całej konstrukcji były na pewno rozmowy przeprowadzane między zwolennikami odrębnych kultów. Między doktorem al-Szaat, a fundamentalistycznym rabinem. Obaj żarliwie wierzą w nadane im przykazania, chcą postępować zgodnie ze świeckimi zasadami. Częste cytowanie Tory czy Koranu nadaje całej powieści realistycznego charakteru. Wraz z nimi dostrzegamy pewną nić porozumienia, która zaczyna ich łączyć. Odkrywają podobieństwa i nie ukrywają oszołomienia połączonego z podekscytowaniem.

Choć fabuła nie jest dynamiczna, to czytelnik obserwuje wydarzenia z niecierpliwością, nerwowością, popadając w kolejne wątpliwości.

Lekturę uważam za obowiązkową w obecnych czasach, kiedy to na świecie trwają tzw. zaklęte kręgi, wojny i szalejące komórki. Pozwoli nam zrozumieć pewne kwestie, spojrzeć na nie z innej strony, zapewniając przy tym dawkę dobrej, wybitnej literatury.


Za egzemplarz serdecznie dziękuję Oficynie Literackiej Noir Sur Blanc!

Udostępnij ten post

7 komentarzy :

  1. Taka trudna książka to nie lada wyzwanie. A ja takie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie lubię, ale wiem, że są potrzebne :)

      Usuń
  2. Lubię wymagające książki podejmujące trudne tematy, jednak w chwili obecnej nie mam na nią ochoty. Jednakże tytuł zapisuję na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brak dynamicznej fabuły nie jest dla mnie żadną przeszkodą, natomiast pomysł i sposób realizacji tematu to wielkie zalety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chociaż akcja nie jest dynamiczna i wymaga od czytelnika dużego skupienia, to intryguje mnie jej wielokulturowość. Chętnie kiedyś do niej zajrzę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że o tak ważnych i dobrych książkach czasami tak mało się mówi. Piszę to dlatego, że ten tytuł czy nawet okładka tejże książki nie rzuciła mi się nigdzie w oczy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopisuję tytuł do mojej listy czytelniczej. Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka