TOP 3 STYCZNIA - nowe podsumowania


Drodzy,
postanowiłam zrezygnować z typowych comiesięcznych podsumowań. Jednak będą się pojawiać TOP 3, czyli najlepsza trójka ze wszystkich przeczytanych w danym miesiącu. Poniżej przedstawiam Wam trzy książki, które zauroczyły mnie w styczniu!

"Margo" Tarryn Fisher


Za ten mroczny klimat. Za pokazanie nieznanego obszaru psychiki. Za wartką akcję, dynamiczną, niezapomnianą bohaterkę i tajemnicę, jaką owiane jest jej życie i życie mieszkańców miasteczka. Za potwora, wyżerającego duszę.

♦ "Księga snów" Nina George


Za dogłębną analizę psychologiczną. Za połączenie kilku światów, na wielu płaszczyznach. Za wielowymiarowość. Za temat śpiączki farmakologicznej, która do tej pory pozostaje tajemnicą. Za subtelność i piękny styl autorki. Za ciekawą formę powieści. Za nowatorstwo.

♦ "Muza" Jessie Burton


Za dwie płaszczyzny czasowe. Za barwne i plastyczne opisy. Za symboliczną treść. Za emocje. Za klimatyczną Anglię i oblane słońcem pola w Hiszpanii. 



A jakie jest Wasze TOP 3 stycznia? :)

Udostępnij ten post

15 komentarzy :

  1. Właśnie zamierzam czytać Muzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Twojej topki czytałam tylko Margo, ale przyznam, że była to niesamowita lektura. Nietypowa i nieco szokująca, ale zdecydowanie warta poznania! Teraz planuję jeszcze nadrobić Księgę snów, bo coś czuję, że to wspaniała książka. ;)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam żadnej, ale mam wielką ochotę na "Księgę Snów".

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zobaczyć, o czym dokładnie jest ta "Muza"... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Księgę snów" czytałam również w styczniu i... Na pewno zgodzę się z subtelnością oraz językiem, bo ten bardzo mi się podobał w opowieści. Jedyne co mnie zam zawiodło to brak jakichkolwiek emocji. Przeczytałam, odłożyłam, koniec. Wole gdy po lekturze pojawiają się jakiejś refleksje - ta książka była ich pozbawiona tak samo jak emocji, a szkoda. Pozdrawiam!

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również sięgnęłam po "Margo" w styczniu. Niestety, trochę się rozczarowałam. Owszem, jest to wciągająca lektura, jednak zabrakło mi w niej realności. To właśnie z tego powodu trudno jest mi traktować ją poważnie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę przeczytać ,,Księgę snów', gdyż brzmi naprawdę obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie te książki niezwłocznie muszę przeczytać, ale zanim sięgnę po dwie ostatnie, muszę przeczytać "Lawendowy pokój" i "Księżyc nad Bretanią" Niny George oraz "Miniaturzystkę".
    Buziaki kochana!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. "Muza" całkowicie mną zawładnęła. Nie czytałam tylko Margo i nie ukrywam, że obawiam sie tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Margo" mnie intryguje, więc pewnie za jakiś czas przeczytam tę książkę. W sumie każdą z proponowanych przeczytałabym z przyjemnością. O "Muzie" czytałam już wiele dobrego... Szkoda tylko, że doba jest taka krótka ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Żadnej książki nie czytałam, ale jakoś nie mam ochoty tego zmieniać ;)
    Ja w styczniu przeczytałam Piątą porę roku i Ofiarę bez twarzy- świetne ksiązki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ogromną ochotę poznać Tarryn Fisher z mrocznej strony :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Margo czytałam i jak zapewne wiesz jest wspaniała. A dwie pozostałe pragnę bardzo przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ochotę na margo. Ale narazie nadrabiam zaległości i zabieram się za 'ostatnia arystokratke':-) coś na poprawę humoru po ' dziecku wspomnień'.
    Całusy :-*

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka