[BOOK TOUR] "Stan nie! błogosławiony" Magdalena Majcher


Tytuł: Stan nie! błogosławiony
Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal
Data premiery: 11 stycznia 2017
Ilość stron: 384
ISBN: 978-83-7642-885-7








Magdalena Majcher to pisarka i blogerka. Autorka bloga recenzenckiego PRZEGLĄD CZYTELNICZY. Jej opowiadania publikowane są w czasopismach kobiecych. W wolnej chwili zajmuje się układaniem wież z klocków lego wraz ze swoim synem.
"Zdążyła już pokochać myśl, że będzie mamą, i, no cóż, pokochać samo dziecko. Czysta abstrakcja, powtarzała w myślach, nigdy nie widziałaś tej małej istoty, nie masz pojęcia jak będzie wyglądać, jakim okaże się człowiekiem, kim zostanie, a już jest dla ciebie wszystkim." 
Pola i Jakub to oddane małżeństwo. Wciąż tli się między nimi żar namiętności, a miłość wisi w powietrzu. Pola spełnia swoje marzenia dotyczące napisanie debiutanckiej powieści, natomiast Jakub realizuje się zawodowo jako prawnik. Są szczęśliwi, a w obecnej chwili niczego więcej nie pragną. Jednak w jednej chwili cały ich świat staje na głowie, kiedy dowiadują się, że przez nieodpowiedzialne zachowanie i dużą dawkę alkoholu zostaną rodzicami. Początkowo informacja ta załamuje bohaterkę, a kiedy powoli zaczyna godzić się z losem, on uderza ze zdwojoną siłą. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się z poważną wadą genetyczną. Czy mają w sobie tyle siły, by przezwyciężyć złe fatum?

Pola, Jakub, Aniela, Anna a nawet lekarze - cały wachlarz serdecznych, pełnych ciepła bohaterów. Historia opisana na kartkach tej powieści skradła moje serce i napełniła je naturalnym dobrem. Przekazała nadzieję, wiarę i siłę, w jaką powinni być uzbrojeni wszyscy przyszli rodzice. 

Pokochałam... pokochałam w niej wszystko. Zarówno sam pomysł na fabułę, jak i jego wykonanie. Pokochałam czułe charaktery i drugoplanowe role. Lekkie pióro autorki porwało mnie w wir tej rodzinnej opowieści, gdzie tragedia łączy ludzi, nadając im bohaterskich cech. 

Związek został przedstawiony w sposób swobodny, niewymuszony, nadając całości rzeczywistego wymiaru. Życie bohaterów nie było usłane różami, walczyli oni bowiem z bolesną przeszłością, próbowali wypełnić pustkę w sercu, a w końcu zmuszeni byli podjąć jedną z najważniejszych decyzji dotyczących ich życia oraz życia ich dziecka. Zmagali się z niepewnościami, lękiem, obawą przed nieznanym.

Relacje przedstawione w książce są autentyczne, niepozowane, przez co czytelnik automatycznie się z nimi utożsamia, ewentualnie przyjmuje do swojego serca, bo nie sposób ich nie kochać. 

Największą sympatię zdobyła oczywiście babcia Aniela, którą stawiam na równi z Panią Irenką z powieści "Alibi na szczęście" Anny Ficner - Ogonowskiej. Jest to kobieta życzliwa, dobroduszna i pełna werwy, mimo swojego wieku. Zaparza przepyszną herbatę, smaży smaczne placuszki i oczywiście wszystko co gotuje jest przysmakiem z niebios. Typowa babcia, która potrafi skraść każde serce.

Autorka napisała powieść psychologiczną, opierającą się przede wszystkim na emocjach. Skonstruowała ciekawych bohaterów, którzy charakteryzują się skomplikowanym umysłem i dziurawą, poranioną duszą. Mamy toksyczną matkę, przestraszonego, czteroletniego chłopca, który w przyszłości stał się skrytym dorosłym mężczyzną i przerażoną dziewczynkę, która w dorosłym życiu stała się zlęknioną, niepewną siebie kobietą. Nawet role drugoplanowe są dogłębnie przeanalizowane pod kątem psychicznym. 

Oficjalnie mogę ogłosić, że książka "Stan nie! błogosławiony" stała się moją ulubioną powieścią psychologiczno-obyczajową, opowiadającą o rodzinnej, pełnej serdeczności więzi. W mojej reakcji na tę publikację pojawił się oczywiście stres, współodczuwanie z bohaterami, pojawiły się nawet łzy! To najlepszy dowód na to, że książka ta uwrażliwia. 

Jest to historia o krokach milowych, o przezwyciężaniu strachu, o zapanowaniu nad swoim życiem. O wybaczaniu i krótkich, lecz ważnych momentach, które stają się motorem napędzającym. Posiada w sobie mądrość, którą może wykorzystać nie tylko każda matka, ale i para czy córka. Każdy w swoim życiu chciałby mieć dla siebie takiego męża - Jakuba, który jest niesamowitym oparciem dla żony czy chociażby Anielę, cudowną babcię.




Książka została przeczytana w ramach akcji Book Tour [link], dzięki Katarzynie z bloga Recenzja pisana emocjami, której ogromnie dziękuję!


Książka bierze udział w wyzwaniu "Czytam bo polskie".

Udostępnij ten post

17 komentarzy :

  1. Ciekawi mnie ta historia, w sumie odkąd widziałam ją w zapowiedziach. Zastanawiałam się też nad tym BT, ale uznałam, że tym razem przeczytam po prostu na czytniku, z Legimi.

    Przyznaję, że Twoje wyznanie - że to ta naj... - dodatkowo mnie nakręciło :) Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem na wielkie tak :) jesli książka wpadnie w moje ręce bardzo chętnie przevzytam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Po tym, co u Ciebie przeczytałam, już nie mogę doczekać się jej lektury!
    Zapowiada się cudownie spędzony czas.

    Pozdrawiam, Ania :-)
    (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po tym, co u Ciebie przeczytałam, już nie mogę doczekać się jej lektury!
    Zapowiada się cudownie spędzony czas.

    Pozdrawiam, Ania :-)
    (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam z niecierpliwością na książkę! Mam nadzieję, że będę tak samo pozytywnie zaskoczona jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Siostra czytała obie książki tej autorki i bardzo je sobie chwaliła. Może i ja zapoznam się w przyszłości ze Stanem nie!błogosławionym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyczekuję tej książki w mojej bibliotece, mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać, bo bardzo mnie ciekawi :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem ciekawa tej książki. Chodzi za mną już od jakiegoś czasu :) Mam nadzieję, że niebawem ją dopadnę

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam dużo wątpliwości, chociaż od jakiegoś czasu przewija mi się wciąż przed oczami głównie w pozytywnym świetle. Przyznam, że tytuł jest mega :)
    Co prawda ta toksyczna matka mnie trochę odstrasza, po prostu za dużo słyszę historii o takich rodzicach... Jednak wydaje mi się bardzo ciekawa, tym bardziej, że jest tak dopracowana - to sama przyjemność z czytania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też czytałam tę książkę, jest rewelacyjna! Daje do myślenia, a jednocześnie nie przytłacza. Porusza trudny temat i buduje w człowieku nadzieję. Świetna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Historia wydaje się ciekawa. Nie jestem zwolennikiem dzieci, sam nie wiem co bym zrobił gdybym miał mieć własne, dlatego tym bardziej wydaje mi się warte przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyniosłam ostatnio z biblioteki i po Twojej recenzji już nie mogę się doczekać czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejna już recenzja tej książki dziś, którą czytam i jestem jak najbardziej na tak. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę mam już na liście do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną, mam nadzieję, że i mnie się bardzo spodoba. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dziękuję za udział w moim Book Tourze ;)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka