[PREMIEROWO] "Syreny" Joseph Knox


Tytuł: Syreny
Oryginalny tytuł: Sirens
Autor: Joseph Knox
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 15 marca 2017
Ilość stron: 440
ISBN: 978-83-751-5365-1
Joseph Knox umieścił akcję powieści na dobrze znanych sobie terenach. Pracując w lokalnych barach i pubach przeniknął do przestępczego półświatka, poznając ciemną stronę miasta. Obecnie pracuje w branży księgarskiej, a "Syreny" to jego debiutancka powieść.
"Nagle świat stał się mniejszy. Bardziej pusty. Dni zrobiły się płaskie i rozciągały przede mną w nieskończoność. Próbowałem odstawić amfę, ale mi się nie udawało. Szybko wróciłem do jednej pigułki dziennie. Myślałem, że dzięki temu będzie mi łatwiej trzymać się od nich z daleka na dłuższą metę. A skoro jedna pomagała, to całkiem sensownie było wziąć dwie, trzy, cztery. Potem znowu straciłem rachubę i dni zmieniły się w bezkształtną plamę. Mój umysł gnał, tworzył powiązania tam, gdzie w rzeczywistości ich nie było."
Młodemu policjantowi zostaje postawione ultimatum. Albo przeniknie w szeregi narkomanów, wystawiając ich na nalot albo zostaną mu postawione zarzuty odnośnie korupcji, kradzieży środków psychoaktywnych z magazynu i wiele innych paragrafów, według powiedzenia: pokaż mi człowieka, a znajdę na niego paragraf. Aiden Waits zgadza się na współpracę, jednak nie wie jeszcze, że cała tajna akcja może mu zniszczyć życie.  W dodatku zgłasza się do niego poseł, prosząc, aby zdobył informację odnośnie jego córki, która wniknęła do tego ciemnego świata Manchesteru. Tytułowe Syreny to kurierki, które odbierają pieniądze za sprzedawane narkotyki w pobliskich barach. Czy Waits zdobędzie ich zaufanie, wkraczając tym samym do domu głównego dealera? Jaką cenę będzie musiał za to zapłacić?

Świat wykreowany w książce jest dopracowany w najmniejszym szczególe. Wnikamy w niego, przesiąkając na wskroś złem, jakie ma do zaoferowania. Ludzie często nie zdają sobie nawet sprawy z tego co ich otacza, żyjąc w swojej bezpiecznej strefie komfortu. Nie zauważamy brudu, który jest wokół, póki mamy czysto na swoim terenie. 

Narkotyki, prostytucja, młode kobiety, które są uzależnione, nastolatka narkomanka, skorumpowani policjanci i kurierki - Knox stworzył książkę będącą zbiorem wszystkich najgorszych, najmroczniejszych koszmarów. Obserwujemy cierpienie ojca, który, jak twierdzi, chciałby wydostać córkę z tarapatów, policjanta, który chciałby ratować ludzi, jednak nie jest mu to dane, młode dziewczyny, które chciałby innego życia, ale wybrały złą drogę. Krążymy wokół seksu, środków odurzających i alkoholu. Zamykamy oczy, by nie widzieć tego zła, które wylewa się z kartek papieru. 

Kiedy rozpoczęłam swoją przygodę z "Syrenami", to nie mogłam się zorientować w bohaterach. Kończąc wydawało mi się, że znam ich na wylot. Jednak okazało się, że znam ich tylko na tyle, na ile autor mi pozwala. Manipuluje on czytelnikiem, pokazuje wiele twarzy swoich charakterów, następnie następuje zwrot akcji, a odbiorca jest skołowany i szczerze zaskoczony.

W kluczowych momentach wstrzymywałam powietrze, a napięcie we mnie rosło wraz z oczekiwaniem na wyjaśnienie czy rozwiązanie danej sytuacji. Były momenty, że miałam ochotę zakryć oczy, by nie widzieć się do dalej wydarzy.

Podobała mi się bardzo konstrukcja kreacji, idealnie dopasowana do fabuły. Nie mają oni nic do stracenia, więc ryzykują, wplątując się w najgorsze interesy. Waits nie był superbohaterem, nieomylnym policjantem, który pilnuje bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie, pakuje się w kłopoty, obijają mu twarz, wpada nawet w nałogi. Okazuje emocje, chociaż stara się je skrywać, posuwa się w śledztwie po omacku, nie mogąc rozgryźć sytuacji w jakiej się znajduje. Nie da się zapomnieć o jego sprycie i pomysłowości. Ponadto pozostali bohaterowie ukazani są w taki sposób, że ciężko nam ocenić kto jest tym dobrym, a kto złym człowiekiem. Najbardziej czarny charakter może się okazać uczciwy, a z kolei ten, który z natury powinien pilnować porządku, może okazać się złym bohaterem. Pomysł wtrącenia do fabuły córki posła podsyca dodatkowo ciekawość i powoduje polityczne rozterki.

Język dostosowany jest do przestępczego podziemia, pojawiają się przekleństwa tak charakterystyczne dla tych grup. Jest prosty, łatwy w odbiorze, nadgania skomplikowane umysły bohaterów, pracujące na najwyższych obrotach.

Cała powieść podzielona jest na 6 części, a każda z nich nawiązuje tytułem do piosenki lub albumu grupy z Manchesteru: Unknown Pleasures, Substance, Closer, Still, Control, Permanent.

"Syreny" to znakomity thriller, który wciąga do swojego mrocznego świata. Nie sposób się oderwać, a rozwiązanie akcji następuje tak niespodziewanie, że aż wbija w fotel. Całość skomponowana jest tak, że działanie napędza działanie. Niekiedy narastające zagadki i sekrety przytłaczają, jednak z ciekawością i podekscytowaniem odkrywamy kolejne fakty, które podadzą nam oficjalne rozstrzygnięcie.


Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte!

Udostępnij ten post

11 komentarzy :

  1. Takie wciągające thrillery uwielbiam. Chętnie przeczytam te książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Syreny" niesamowicie mnie wciągnęły. Zaskakuje fakt, że to debiut i w sumie tylko tak dobrych debiutów sobie i inny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię takie klimaty, chętnie przeczytam :D ale jeszcze nie wiem kiedy :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, ale zaintrygowała mnie. Bardzo lubię kryminały, ale takie klimaty jeszcze nie były mi znane, więc byłoby to ciekawe doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również mam już lekturę książki "Syreny" za sobą i również bardzo mi się podobała.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam, ale już byłam skuszona. To może być naprawdę świetna książka. Co prawda szybko jej nie przeczytam teraz, ale myślę, że przypomnę Wam o niej za jakiś czas :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowałaś mnie tą książką. Nawiązanie do Joy Division mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo, coś dla mnie! Dobrze, że tutaj trafiłam, bo nigdzie nie widziałam reklamy tej książki ☺️

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie ostatnio na stronie wydawnictwa Otwarteg ta książka wpadła mi w oko i poczułam, że muszę ją mieć. Twoja recenzja tylko mnie w tym upewniła.

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam strasznie ciekawa tej powieści, ale z niej zrezygnowałam. Teraz już wiem, że to był kolosalny błąd!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem zaintrygowana i kiedyś z pewnością sięgnę po ten tytuł. ;)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka