"Seksparty" Emanuel Herz


Tytuł: Seksparty
Autor: Emanuel Herz
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: sierpień 2015
Ilość stron: 284
ISBN: 978-83-7942-411-5








Miłość ma tak wiele pięknych odcieni. Niestety nie tylko ona buduje związek, potrzebna jest również namiętność i stale odkrywane oraz pielęgnowane uczucia. Do związku Julii i Borysa wkradła się niestety rutyna, monotonia, która zaczęła niszczyć ich szczęście. Dla Borysa nuda była nie do zniesienia, dlatego rezygnując z normalności, postanawia spełniać swoje najbardziej skrywane, wyuzdane pragnienia. Do swoich planów przekonuje żonę, która na początku podchodzi do nich ze strachem, rezerwą, jednak później, w imię miłości, postanawia porzucić swoją niewinność i spełnić oczekiwania męża. Wkrótce to, co niemoralne, zaczyna przynosić zyski i staje się małżeńską spółką. Niestety, w takim partnerskim związku nie zawsze jest miejsce na miłość. Czy bohaterowie w porę się ockną?
"Seks jest moją magią i pomaga mi przetrwać porażki, jakich doświadcza każdy młody człowiek, wchodzący w dorosłe życie."
Sięgając po książkę, spodziewałam się komedii, otrzymała literaturę erotyczną. To było pierwsze potknięcie, później było już tylko gorzej. Portal dla swingersów, specjalne kluby dla grupowego seksu czy niemoralne propozycje przerosły mój gust czytelniczy. O ile subtelną, dobrze napisaną erotykę da się znieść, o tyle niechlujność, bezpośredniość i nieprzyzwoitość pomieszaną z wulgarnością już nie. 

Autor w sposób nieprzyjemny opowiada historię, która jak gdyby pominąć język, mogłaby okazać się ciekawa. Oczywiście jeśli ktoś chce, to między kartkami odnajdzie coś więcej niż tylko bezwstydny seks. Można pokusić się o stwierdzenie, że książka opowiada o problemach małżeńskich, które pojawiają się wraz z nadejściem mizerności i banalności życia. Jak powszechnie wiadomo, partnera należy na nowo odkrywać, na nowo czerpać przyjemność z jego codziennego widoku, ponieważ mogą zacząć pojawiać się wątpliwości związane z brakiem uczuć czy po prostu nudą. Borysowi brakuje tego świeżego powiewu, więc postanawia odnaleźć sposób, aby go nieco wprowadzić. Skrzętnie skrywane fantazje zaczynają wychodzić na powierzchnie, aż w końcu główny bohater przestaje dostrzegać granicę pomiędzy miłością, a czerpaniem zysków z gry erotycznej. Zamiast nadać trochę smaczku swojemu związkowi, doprowadza go do ruiny.

To, czego zabrakło mi najbardziej, to na pewno realność i uczucia. Bohaterowie okazali się nijacy, pozbawieni zaplecza moralnego. Przez większość czasu czułam zażenowanie zarówno poziomem, jaki publikacja reprezentowała jak i samym zachowaniem charakterów. Czytelnik, który nie będzie uważnie śledził treści, nie znajdzie tutaj nic więcej poza ordynarnym, nieprzyzwoitym seksem. 


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Novae Res!

Udostępnij ten post

3 komentarze :

  1. Uuuu widzę, że książka bardzo mocno Cię rozczarowała. Nie mam obecnie ochoty na taką publikację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nie moja bajka. Wszystko, co jest związane z literaturą erotyczną omijam szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie. A nawet jakbym chciała przełamywać własne upodobania to raczej nie z tą książką... Nijacy bohaterowie, pozbawieni realizmu? Oszczędzę ten czas na inne pozycje :)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka