„Zdradzeni” – Edyta Żemła


Tytuł: Zdradzeni
Autor: Edyta Żemła
Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
Data premiery: 15 marca 2017
Ilość stron: 352
ISBN: 978-83-7700-270-4











Żołnierze z wojska polskiego przygotowują się do odlotu na misję do Libanu. Niestety lot zostaje odwołany, a oni muszą czekać na dalsze dyspozycje. Nagle okazuje się, że zamiast do Libanu, zostaną przetransportowani do Afganistanu. Mają pół roku, aby się przygotować do działań wojennych. Kiedy w końcu wyruszają, czeka ich ogromne zaskoczenie. To, co dzieje się na polu bitwy, ich relacje oraz relacje z sojusznikami czy służbami, pozostawiają wiele do życzenia. Co się stanie, kiedy zostaną oskarżeni o zbrodnię wojenną, o morderstwa cywili? Czy naprawdę było tak, jak podają media? Kto w Polsce rozdmuchał akcję do wielkich rozmiarów? A w końcu – komu najbardziej zależało na splamieniu honoru polskiej armii? 

Jak twierdzi napis na okładce, jest to mocna, prawdziwa historia. W 2007 roku na misję do Afganistanu zostali wysłani polscy żołnierze, by pomagać w walce z talibami Amerykanom. Niestety od początku wszystko idzie źle. 

Autorka zebrała wszelkie dokumenty potrzebne jej do stworzenia tej wartościowej lektury, o której Wam dzisiaj opowiadam. Przeprowadziła liczne wywiady, szperała w zeznaniach, obnażyła prawdę o polskiej scenie politycznej.

Popełniać błędy jest rzeczą ludzką. Jednakże przyznać się do niego, nie jest już czynem oczywistym i naturalnym. Częste słowa rzucane pod kątem naszych polityków (kłamcy, manipulanci), po tej lekturze wydają się być jak najbardziej szczere i słuszne. Myślę, że książka Edyty Żemły otworzy nam, Polakom – cywilom, oczy. Ukaże porażki polskiego systemu.

Wiadomo, wojna niesie za sobą ofiary. Niestety, co również widzimy często w telewizji, z reguły są to osoby niewinne. Jednak w odniesieniu do siedmiu żołnierzy oskarżonych o ludobójstwo – czy w tej sytuacji nie dało się uniknąć klęski, strat? Oczywiście, że się dało. Cała misja od początku była ustawiona. 

Wiele ucierpiały rodziny oskarżonych. Ucierpiało całe wojsko. Śledczy nie chcieli nawet słuchać wyjaśnień - od początku byli gotowi postawić wyrok. Dziesięć lat – tyle trwał proces. Proces, który w ogóle nie powinien zostać powołany do życia. Służby powinny bronić swoich żołnierzy! A tymczasem to właśnie oni podstawiali im nogi i skopali leżących.
„Mudżahedini powinni ubierać się jak miejscowi, ponieważ utrudni to przeciwnikowi rozpoznanie ich oraz umożliwi przemieszenie się z jednego miejsca na drugie.”
Ten, kto nigdy nie przeżył wojny – nie zrozumie w pełni tego, co czują żołnierze podczas misji. Kiedy każdy kolejny dzień jest niepewny, kiedy każdej minuty zagrożone jest ich życie. Miny zasadzki, całonocne ostrzeliwanie, niebezpieczne patrole – nigdy nie mogli czuć się bezpieczni.

Kiedy rozpoczął się proces, zarówno politycy jak i media zaczęli wyciągać wszystkie brudy na powierzchnię. Nawet drobne żarty, które nie miały znaczenia, obróciły się przeciwko oskarżonym. Takie otrzymali podziękowanie za obronę kraju. 

Oburzającym był fakt, że tylko polscy politycy wysłali swoje wojsko bez ograniczeń. Amerykanie mogli wykorzystywać ich do woli, co też robili – nikt nie mógł się sprzeciwić. Nie tylko otrzymali zepsuty sprzęt, ale również nie zabezpieczono im „tyłów”. Służby wywiadu i kontrwywiadu nie zebrały odpowiednich informacji, nie zaznajomili się z tubylcami, dlatego też cała armia pojechała w ciemno. 

Branżowy język publikacji pozwala na realne spojrzenie. Uczucia złości, bezsilności, mimo upływu lat, wciąż burzą spokój przesłuchiwanych. Jest to książka warta każdej uwagi, należy się w nią wczytać, poznać prawdę, jaka była do tej pory skrywana. Dlaczego politycy zhańbili polskich żołnierzy? Poznajcie kulisy procesu, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Poznajcie historię żołnierzy, którzy pojechali walczyć, a z bohaterów stali się mordercami. Odpowiedzmy sobie na pytanie, dlaczego przedstawiciele naszej władzy, z Macierewiczem na czele, postawili sobie za cel znieważenie polskiej armii. W treści wymienione jest nazwisko mojego wykładowcy (generała), więc chciałabym kiedyś mieć okazję, by z nim porozmawiać o akcji „Nangar Khel”. 


Edyta Żemła – Od ponad 15 lat pisze o wojsku. Była redaktor naczelna i twórczyni portalu polska-zbrojna.pl. Pracowała w redakcjach „Super Expressu”, „Newsweeka” i „Rzeczpospolitej”. Nominowana do nagrody im. Andrzeja Woyciechowskiego. Kilkakrotnie była korespondentem wojennym w Afganistanie.









Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Czerwone i Czarne!

Książka bierze udział w wyzwaniu „Czytam, bo polskie”, organizowanym przez Kasię z bloga Poligon domowy.

Udostępnij ten post

13 komentarzy :

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale z chęcią ją przeczytam, bo służby mundurowe to temat, który zawsze mnie interesował a książki zwykle ujawniają brutalną prawdę, z której zwyczajny obywatel nie zdaje sobie sprawy. Pozdrawiam!
    http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce i w sumie nic dziwnego - literatura wojenna rzadko zwraca moją uwagę. Ale... tę książkę chciałabym przeczytać! I mąż też byłby zadowolony, więc muszę się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że nawet jako kobiecie mogłaby mi się taka książka spodobać - a już na pewno polecę ją mojemu mężowi i tacie, dla których tematy wojenne to jedne z najbardziej pasjonujących i zawsze chętnie po nie sięgają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężkie i trudne to tematy, ale warto znać takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Do tego tytułu zachęcił mnie tata. Lektura skłania do zadawania pytań i mnie zostawiła z ogólną refleksją, że człowiek staje się rozgrywką dla karierowiczów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto poruszać trudne tematy. A książka godna uwagi <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta ksiażka na pewno jest mocna. Dzięki Twojej recenzji, chcę ją przeczytać. Nie dość, że sam udział we wojnie jest dla żołnierzy dużym obciążeniem, to tu jeszcze proces?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam tej książki, ale wydaje się bardzo interesująca więc wpisuje ją na listę tych, które koniecznie muszę przeczytać.

    Swoją drogą, ostatnio Pani w bibliotece zwróciła moją uwagę na bardzo ciekawą rzecz.
    Otóż stwierdziła, że polski rynek wydawniczy przeżywa prawdziwy bum i ukazują się same świetne książki polskich autorów i autorek.
    Swoją drogą muszę się z nią zgodzić.
    Naprawdę, jest teraz w czym wybierać. Wiadomo, że nie każda historia spodoba się każdemu, ale zdecydowanie każdy znajdzie coś dla siebie.

    Zauważyłam, że ja też ostatnio czytam prawie wyłącznie polskie książki.
    A pomyśleć, że kiedyś omijalam je z daleka. Aż sama nie mogę w to uwierzyć.

    Pozdrawiam, Ania .

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam tej książki, ale wydaje się bardzo interesująca więc wpisuje ją na listę tych, które koniecznie muszę przeczytać.

    Swoją drogą, ostatnio Pani w bibliotece zwróciła moją uwagę na bardzo ciekawą rzecz.
    Otóż stwierdziła, że polski rynek wydawniczy przeżywa prawdziwy bum i ukazują się same świetne książki polskich autorów i autorek.
    Swoją drogą muszę się z nią zgodzić.
    Naprawdę, jest teraz w czym wybierać. Wiadomo, że nie każda historia spodoba się każdemu, ale zdecydowanie każdy znajdzie coś dla siebie.

    Zauważyłam, że ja też ostatnio czytam prawie wyłącznie polskie książki.
    A pomyśleć, że kiedyś omijalam je z daleka. Aż sama nie mogę w to uwierzyć.

    Pozdrawiam, Ania .

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanowię się. Bo brzmi ciekawie, a nawet jeśli bym się skusiła, to podzieliłabym się lekturą z moim tatą, jemu też chyba przypadłaby do gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za taką tematyką, ale moja przyjaciółka uwielbia, na pewno polecę jej tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o niej, ale zaciekawiłaś mnie tym tytułem. Wydaje się ciekawy i kontrowersyjny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam już informacje na temat tej książki, również jestem nią zainteresowana, szczególnie po takiej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka