„#CzytanieToNieJedynaMojaPasja” – wywiady z blogerami #1

Jesteśmy ludźmi myślącymi. Dlaczego mielibyśmy się więc ograniczać tylko do jednej rozrywki życiowej?
 
KILKA SŁÓW O
Na pomysł stworzenia cyklu zatytułowanego „Czytanie to nie jedyna moja pasja” wpadłam po przeczytaniu kilku niepochlebnych komentarzy. Komentarze znajdowały się przy randomowych wpisach w grupach książkowych na facebooku. Brzmiały one mniej więcej tak (mniej lub bardziej protekcjonalnie): „czy ty robisz coś innego?”, „jesteście wszyscy tacy nudni”, „macie jakieś życie?”, „myślicie, że jesteście lepsi od tych, co nie czytają?”, „czytacie czy się tylko chwalicie nowymi książkami?”. Postanowiłam pokazać światu, że możemy mieć coś więcej do zaoferowania niż tylko zdjęcie książki czy jej recenzje. W tym cyklu jedenaście blogerek przedstawi swoje dodatkowe pasje, swoją niecodzienną codzienność. Każda z nich na swoim blogu stworzy wpis, w którym to wyjaśni czym zajmuje się w wolnej chwili. W każdy wtorek, zaczynając od 04.07, a kończąc na 08.08 kolejno dwójka z tej wyjątkowej jedenastki zdradzi nam swoje pasje. Ja będę to podsumowywać – cotygodniowym wpisem z linkami oraz [UWAGA] wywiadem! Wywiad będzie miał pięć pytań spersonalizowanych, dotyczących tematu głównego oraz jedno pytanie wspólne dla wszystkich.
 
PIERWSZY TERMIN
Czwartego lipca pojawiły się pierwsze dwa wpisy, w których to dwie blogerki opisują swoje pasje. Zapraszam do przeczytania wywiadu! :)
 
 
DOMINIKA Z BLOGA BOOKIECIK
Dominika mówi o sobie zmanierowany mól książkowy. Jest wymagająca co do literatury i często mija się z modą w doborze książek czytając klasykę i non-fiction. O swojej dodatkowej pasji opowiada tutaj.
 
1. Powiedz mi, skąd wzięłaś pomysł na takie hobby? Pojawił się tak nagle, czy najpierw długo kiełkował w Twojej głowie?
Pomysł na tworzenie małych cacuszek z papieru pojawił się nagle. Przypadkiem w sieci natknęłam się na bloga ze zdjęciami produktów wykonanych metodą scrapbookingu. Z zafascynowaniem wpatrywałam się w papierowe dzieła sztuki: faktura i kolory papieru w zestawieniu z mikroskopijnymi wycinankami, uroczymi wstążeczkami czy pstrymi guziczkami wywołały we mnie niemy zachwyt. Jako, że działam pod wpływem impulsu, nierzadko bez zastanowienia, głównie nocami, w chwilach gdy pracowałam po 12h zawodowo, zaczęłam sama ciąć i sklejać.
 
2. Od dawna się tym zajmujesz?
Przygodę ze scrapbookingiem zaczęłam jakieś osiem lat temu. Od tamtego czasu tworzę falami – miewam akty desperackiej artystycznej weny, jak i momenty przestoju.
 
3. Co najbardziej lubisz tworzyć i dlaczego?
Na samym początku skupiałam się głównie na kartkach okolicznościowych, prym wiodły te bożonarodzeniowe, nierzadko ślubne. Później zaczęłam poszerzać horyzonty, szukać inspiracji i innych sposobów na wykorzystanie papierowych ścinków. Powstawały wtedy scrapuszka (notesiki post-it z ozdobną okładką). Szybko jednak i ta forma mnie znudziła. Odkryłam wtedy, że z papieru można wyczarować czekoladowniki (pudełko na słodki upominek). Te ostatnie, choć najwięcej z nimi roboty, dają mi najwięcej satysfakcji. Duże formaty jak chociażby albumy na zdjęcia jak do tej pory mnie nie porwały.
 
4. Myślałaś kiedyś o tym, by sprzedawać swoje dzieła?
Owszem, podobna myśl przeszła mi przez głowę niejeden raz. Kiedy zaczęłam przeliczać koszt zużytego materiału oraz ilość poświęconego czasu na wykonanie danego produktu, jego cena odstraszałaby potencjalnego nabywcę (wiem – robiłam rekonesans). Pasja ta cieszy oczy, przeciętny odbiorca nie rozumie jednak, że prócz materiałów i ogromu czasu, jego twórca wkłada weń część swojego serca. To wartość bezcenna, która niejednokrotnie wylewa się z produktu. Nie dziwnym więc jest fakt, iż twórca chciałby godziwie zostać wynagrodzony.
 
5. Ile czasu zajmuje Ci stworzenie takiej kartki okolicznościowej czy pamiątki z niespodzianką?
Nad jednym produktem (choć najczęściej tworzę je seriami, czyli za jednym „zamachem” kilka podobnych sobie, choć nigdy identycznych sztuk) pracuję przeciętnie dwa popołudnia / wieczory. Pierwszego wycinam papiery, dobieram materiały i łączę je ze sobą taśmą i klejem. Następnego dnia ozdabiam.
 
6. W jaki sposób łączysz czytanie ze swoją drugą pasją?
Jeszcze do niedawna były to pasje wzajemnie się wykluczające. Czytanie cierpiało kosztem scrapbookingu i na odwrót. Na szczęście, zupełnie niedawno odkryłam moc audiobooków. W końcu mogę „czytać” mając wolne ręce, co za tym idzie, mogę bezkarnie i bez najmniejszych wyrzutów sumienia wycinać. Jak widać, moje życie opętały „BOOKi „- głowę zajmuję audioBOOKiem, ręce scrapBOOKingiem. A prócz tego, zupełnie obok, ze szczerej czytelniczej pasji powstaje moje oczko w głowie – blog BOOKiecik.pl.
 
 
AGATA Z BLOGA APTEKA LITERACKA
Agata to nałogowa czytelniczka. Jest miłośniczką nie tylko literatury (zwłaszcza tej polskiej!), ale również dobrej herbaty i starych samochodów. O swojej dodatkowej pasji pisze tutaj.
 
1. Co wolisz: samotne wycieczki czy z grupą?
Wolę jeździć z kimś – najlepiej jeździ się we dwójkę. W zeszłym roku dużo jeździłam z mamą, teraz dołączył się mój chłopak i jeździmy maksymalnie trzyosobową grupą. Większa grupa to już trochę większe niebezpieczeństwo i ciężko jest ogarnąć tempo, dostosować do wszystkich prędkość jazdy itp. Jadąc z kimś mogę dzielić radość z jazdy, zresztą zawsze lepiej jest „zgubić się” z kimś niż samemu. Sama pewnie nie pojechałabym w trasę osiemdziesięciokilometrową kompletnie jej nie planując, a z kimś, nawet jeśli się zgubimy to jest łatwiej odnaleźć drogę, no i raźniej. Samotne wycieczki do mnie nie przemawiają – wtedy jadę max 20 kilometrów.
 
2. Myślałaś kiedyś o udziale w rajdzie?
Nie, choć myślę, że to fajna sprawa. Nie myślałam, głownie ze względów takich, jakie wymieniłam w poprzednim pytaniu. Chociaż, jest organizowana z mojej diecezji rowerowa pielgrzymka do Częstochowy (230 km) , w grupie, dwudniowa – to taki rodzaj rajdu i miałabym ochotę kiedyś pojechać.
 
3. Jak przygotowujesz się do dłuższych wycieczek?
Moje przygotowania do dłuższych wycieczek ograniczają się do zabrania ze sobą zapasu wody i ewentualnie bluzy, jakbym wracała późno i było już zimno :D
 
4. Jakie jest najpiękniejsze miejsce, które odwiedziłaś podczas swoich wycieczek?
Moja ostatnia wycieczka obfitowała chyba w najpiękniejsze widoki. Zrobiłam nawet zdjęcia, ale zdjęcia ani w jednej czwartej nie oddają piękna krajobrazu. Była to wycieczka przez Park Krajobrazowy Pasma Brzanki szlakiem „Pogórze Odkrywanie Tajemnic”. Zatrzymywałam się chyba co kilkadziesiąt metrów żeby popodziwiać widoki, aż zaczęłam denerwować mojego chłopaka :D
 
5. Czy planujesz jakąś dłuższą, kilkudniową trasę? Czy chciałabyś się kiedyś wybrać na taki wyjazd? Gdybyś miała możliwość, to gdzie najchętniej byś pojechała?
Tak. Pewnie to nie będzie w tym sezonie, bo za niedługo wyjeżdżam do pracy za granicę (jak ja wytrzymam bez książek i rowera?), ale planuję wybrać się na trasę trzy-cztero dniową do Szczawnicy i dalej do Bardejowa na Słowację. To łącznie 180 km w jedną stronę. Chciałabym też wtedy jeden dzień przeznaczyć na wędrówkę po górach. A z takich dalszych i bardziej szalonych planów to.. rowerami nad morze. Mieszkam w Małopolsce, więc miałabym do przejechania niemalże całą Polskę. Nie wiem tylko jak to ogarnąć logistycznie, bo wiadomo, bagaże itp., ale tak jak mówię – to baaardzo dalekie i odważne plany. : )
 
6. W jaki sposób łączysz czytanie ze swoją drugą pasją?
Czytanie i rower w żaden sposób sobie nie przeszkadzają. Zazwyczaj czytam wieczorami, już w łóżku i rano, przed wstaniem, poza tym zawsze w autobusie. Wiadomo, że np. w zimie nie mam możliwości jeździć na rowerze, więc wtedy więcej czytam, a z kolei gdy jest ładna pogoda, wolę wsiąść w ciągu dnia na rower i pokonywać kilometry.
 
 
 

Dziewczyny! Serdecznie Wam dziękuję zarówno za udział w mojej akcji, za podzielenie się cząstką siebie, ale również za wyczerpujące odpowiedzi na moje pytania!
Kolejny post z wywiadem pojawi się już w przyszły wtorek! Zapraszam! :)
A jakie są Wasze pasje?

Udostępnij ten post

4 komentarze :

  1. Rysowanie i malowanie! Kocham rysować i częstozastanawiam się długie godziny czy wziąć do ręki książkę czy ołówek :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście z niewiadomych przyczyn reszta komentarza została usunięta...
    Świetny pomysł na posty. Cudownie jest czytać o pasach innych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście z niewiadomych przyczyn reszta komentarza została usunięta...
    Świetny pomysł na posty. Cudownie jest czytać o pasach innych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł! Często ludzie mnie pytają (nawet Ci, którzy wiedzą, że pracuje i tańczę w Zespole, wiec próby i koncerty zajmują mi bardzo dużo czasu) kiedy ja mam czas czytać. A przecież na czytanie zawsze znajdzie się czas

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka