„Replika” – Lauren Oliver

Tytuł: Replika
Tytuł oryginalny: Replica
Tłumaczenie: Monika Bukowska
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Otwarte, Moondrive
Data premiery: 5 lipca 2017
Ilość stron: 448
ISBN: 978-83-7515-447-4







W dzisiejszych czasach, gdy medycyna wciąż mknie naprzód, a technologia staje się coraz bardziej zaawansowana – wszystko zaczyna być możliwe. 

Lira i Gemma to dwie, zupełnie różne istoty. Dzieli ich nie tylko sposób życia, miejsce zamieszkania czy charakter. Dzieli ich również RODZAJ. Jedna jest człowiekiem, druga repliką – genetycznie zmodyfikowanym klonem. Co się stanie, gdy obie na siebie wpadną? Jak zareagują na prawdę, którą świat przed nimi chował?
„Nikt nie rodził się potworem, nie czyniły tego okoliczności ani los. Potwory chciały być potworami. Tylko takie narodziny były przerażające i one ciągle, każdego dnia, zdarzały się na nowo.”
„Replika” potrafi przyciągnąć czytelnika swoją nietypową konstrukcją. Czytać ją można na wiele sposobów, ponieważ w swojej treści zawiera punkt widzenia Liry i Gemmy –  dwóch głównych bohaterek. Obie te części na siebie się nakładają. ale jest to celowy zabieg. Autorka już na wstępie uprzedza, że ma to na celu ukazanie dwóch różnych spojrzeń na podobne sytuacje.  

Temat przewodni powieści jest aktualny, odnajdujemy jego zastosowanie we współczesnej rzeczywistości. Nawet jeśli my udajemy, że tego nie widzimy, że tego nie wiemy – na świecie mają miejsce tak paskudne czynności jak eksperymenty na ludziach czy innych stworzeniach. W książce jest to o tyle okrutnie przedstawione, bo dotyczy tak naprawdę dzieci. 

Niestety tempo akcji całkowicie psuje dobre wrażenie, jakie pozostawił po sobie sam pomysł na fabułę czy budowa. Wlecze się ona niemiłosiernie, a jedyne elementy zaskoczenia to powoli rozwiązywane zagadki. I tutaj kolejny minus – brak konsekwentności. Nie wszystko zostało jasno przedstawione, nie każdy wątek został prawidłowo rozwinięty, a co najważniejszy – zakończony

Charaktery są ciekawie rozbudowane, ale nie będzie to zaskoczeniem, jeśli powiem, że to świat pokazany oczami Liry mnie bardziej zainteresował. Było w nim pewne nowatorstwo, ponieważ inaczej jest spojrzeć na wszystko z perspektywy dziewczynki, która nigdy w życiu nie opuściła murów kliniki na tajemniczej i odludnej wyspie. Nigdy nie uczyła się czytać, nigdy nie była przytulana, chwalona i wypuszczana do ludzi. Żyła w zamknięciu, będąc nieświadoma otaczającej ją natury i rzeczywistości. I kiedy nagle opuszcza swoje bezpieczne schronienie, zostaje zdana sama na siebie – wtedy zaczynają się prawdziwe emocje. Gemma natomiast nie wywołała we mnie żadnych uczuć. Przeszłam obok niej obojętnie i nie zaczytywałam się w jej historię tak namiętnie. Nawet jeśli ma więcej niedomówień i sekretów.

Podsumowując – pomysł ciekawy, wykonanie średnie. Gdyby nie powiewało nudą, to byłoby naprawdę dobrze. A Lauren Oliver potrafi świetnie opisywać uczucie zagubienia w wielkim świecie, tą przytłaczającą jego wielkość i smutek związany z brakiem akceptacji czy miłości. 


Lauren Oliver – Ukończyła filozofię i literaturę na uniwersytecie w Chicago, potem przeprowadziła się do Nowego Jorku. Mieszka na Brooklynie, pisze wszędzie, ciągle i na wszystkim: i na notebooku, i na serwetkach. Poza tym uwielbia gotować, jest uzależniona od kawy i dodaje keczup do wszystkiego, nawet do kanapek z pomidorem.


Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte!

Udostępnij ten post

2 komentarze :

  1. ciągle nie mogę się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby bym ją przeczytała, ale jakoś tak wciąż nie jestem przekonana. :/
    Ale recenzja super! :)

    Obserwuję!
    NaD okładkę ‹:)

    OdpowiedzUsuń

Z książką do łóżka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka